Airbus projektuje oszczędniejszy samolot nowej generacji
Airbus przygotowuje technologie dla nowego samolotu wąskokadłubowego, który ma zużywać o 20–30 proc. mniej paliwa. Producent przetestuje wydłużone, składane skrzydło i analizuje zastosowanie silnika open fan. Równolegle rozwija z MTU napęd wodorowy, który może wyznaczyć kolejny etap europejskiego lotnictwa.
Airbus przyspiesza prace nad przyszłym następcą swoich najważniejszych samolotów wąskokadłubowych. Kluczowym elementem projektu jest nowe, wydłużone i składane skrzydło, które ma zostać po raz pierwszy sprawdzone w locie jeszcze w tym roku. Celem jest obniżenie zużycia paliwa o 20–30 proc. i przygotowanie gruntu pod uruchomienie programu nowej maszyny około 2030 r.
Producent zamierza zamontować eksperymentalne skrzydło na A321 i przeprowadzić testy demonstratora X-Wing z bazy Cazaux na południu Francji. Dopiero lot ma pokazać, czy dłuższe i smuklejsze skrzydło rzeczywiście zapewni oczekiwane korzyści aerodynamiczne. Airbus podkreśla, że to właśnie kształt skrzydła staje się dziś równie ważnym źródłem oszczędności paliwa jak sam silnik.
Airbus nie stawia tylko na silnik
Koncern rozwija również koncepcję silnika open fan, który ma dać kolejny wzrost efektywności. To rozwiązanie pozostaje priorytetem, choć Airbus zaznacza, że nie zamyka sobie drogi do innych wariantów napędu, w tym nowych silników osłoniętych rozwijanych między innymi z Pratt & Whitney. W praktyce oznacza to większą elastyczność: jeśli jedna technologia nie dojrzeje na czas, producent chce zachować inne możliwości.
Wbec wcześniejszej logiki lotnictwa to istotna zmiana, w której nowy samolot powstawał głównie wokół nowego silnika. Dziś Airbus otwarcie mówi, że sam napęd nie jest już jedynym najważniejszym źródłem postępu.
Wodór jako kolejny etap
Równolegle firma przyspiesza projekt samolotu wodorowego. Airbus utworzył wspólne przedsięwzięcie z niemieckim MTU, które ma rozwijać napęd wodorowy dla kolejnej generacji samolotów elektrycznych. To zarazem sygnał, że europejski producent chce sam wejść głębiej w obszar napędu, a nie pozostawać wyłącznie integratorem gotowych rozwiązań.
Projekt ma też wyraźny wymiar geopolityczny. Airbus wskazuje, że Europa musi przyspieszyć rozwój technologii wodorowych, jeśli chce utrzymać przewagę nad Chinami, które inwestują zarówno w ogniwa paliwowe, jak i w całą infrastrukturę wodorową.
Nowe skrzydło ma więc pomóc obniżyć spalanie w samolotach najbliższej generacji, a wodór otworzyć drogę do jeszcze większej zmiany w dłuższej perspektywie. Airbus próbuje dziś wygrać oba wyścigi jednocześnie.
Szymon Ślubowski
