Amerykański biskup polowy podkreśla, że żołnierz musi kierować się swoim sumieniem przy wykonywaniu rozkazu
Arcybiskup Timothy P. Broglio, amerykański biskup polowy i zwierzchnik katolickiego duszpasterstwa wojskowego w Stanach Zjednoczonych, stwierdził w rozmowie z BBC 18 stycznia 2026 roku, że z moralnego punktu widzenia dopuszczalne byłoby odmówienie wykonania rozkazów, które żołnierze uznaliby za sprzeczne z własnym sumieniem, np. gdyby otrzymali rozkaz zaatakowania sojuszniczego państwa.
Sprzeciw amerykańskiego Kościoła wobec polityki i retoryki prezydenta Donalda Trumpa
Wypowiedź arcybiskupa Timothiego P. Broglio odnosiła się do rosnących napięć wokół polityki zagranicznej administracji prezydenta Donalda Trumpa, w tym gróźb użycia siły wobec Grenlandii. To kolejny po głośnym oświadczeniu amerykańskich kardynałów z Chicago, Newark i Waszyngtonu głos sprzeciwu katolickiego hierarchy wobec polityki i retoryki prezydenta Donalda Trumpa.
W rozmowie z brytyjskim nadawcą publicznym amerykański hierarcha wyraził zaniepokojenie faktem, że amerykańscy żołnierze mogą zostać postawieni w sytuacji, w której będą musieli realizować decyzje budzące poważne wątpliwości moralne. Wskazał, że dotyczy to nie tylko możliwego konfliktu wokół Grenlandii — autonomicznego terytorium należącego do Królestwa Danii, sojusznika USA w NATO — lecz także innych działań podejmowanych lub rozważanych przez administrację, takich jak zaangażowanie w Wenezueli czy użycie wojska na terytorium własnego kraju w odpowiedzi na napięcia wewnętrzne.
Sumienie, fundament i odniesienie także w służbie wojskowej
Abp Timothy P. Broglio podkreślił, że sumienie pozostaje fundamentalnym punktem odniesienia także w służbie wojskowej, a żaden człowiek nie traci osobistej odpowiedzialności moralnej tylko dlatego, że działa w strukturze hierarchicznej. Choć zaznaczył, że w praktyce armii odmowa wykonania rozkazu jest niezwykle trudna i może pociągać za sobą poważne konsekwencje dyscyplinarne i prawne, to jednak z perspektywy moralnej nie każdy rozkaz musi być automatycznie uznany za wiążący.
W odniesieniu do Grenlandii amerykański hierarcha zaznaczył, że ewentualna agresja wobec tego terytorium nie spełniałaby klasycznych kryteriów wojny sprawiedliwej, do których odwołuje się katolicka nauka społeczna. Brak bezpośredniego zagrożenia, nieproporcjonalność środków oraz fakt, że chodziłoby o terytorium państwa sojuszniczego, czyniłyby taki konflikt moralnie nieuzasadnionym.
Przypomnienie o granicach posłuszeństwa
Amerykański biskup polowy wyraźnie zaznaczył, że jego słowa nie są wezwaniem do buntu ani do masowej odmowy wykonywania rozkazów, lecz przypomnieniem o granicach posłuszeństwa. Według niego lojalność wobec państwa i przełożonych nie może oznaczać zawieszenia oceny moralnej, zwłaszcza w sytuacjach, które mogą prowadzić do naruszenia prawa międzynarodowego lub podstawowych zasad etycznych.
Stanowisko abp. Timothiego P. Broglio wpisuje się w szerszą debatę na temat relacji między władzą polityczną, wojskiem a odpowiedzialnością moralną jednostki w czasie rosnących napięć geopolitycznych. W obliczu zmieniającej się sytuacji globalnej jego wypowiedź przypomina, że nawet w najbardziej zdyscyplinowanych strukturach państwa sumienie pozostaje nieusuwalnym elementem ludzkiej decyzji, a odpowiedzialność za czyny nie znika wraz z wydaniem rozkazu. Arcybiskup Broglio od dawna głosił, że sumienie ma fundamentalne znaczenie dla żołnierzy — wcześniej podkreślał, że żaden człowiek nie może być zmuszany do działań sprzecznych z własnym sumieniem nawet w strukturze hierarchicznej, jaką jest armia.
Michał Kłosowski
