energetyka jądrowa i atom

Atom nie rozwiąże szybko problemów energetycznych Europy

Budowa nowych elektrowni jądrowych nie stanowi szybkiej odpowiedzi na bieżące problemy energetyczne Europy – ocenia dr Bettina Wittneben z Saïd Business School Uniwersytetu Oksfordzkiego. Największymi barierami pozostają wysokie koszty, wieloletnie terminy realizacji oraz nowe zagrożenia klimatyczne i militarne. Nie przesądza to jednak o roli atomu w długoterminowym, niskoemisyjnym systemie energetycznym.

Fukushima zmieniła niemiecką politykę energetyczną

Katastrofa w elektrowni Fukushima Daiichi rozpoczęła się 11 marca 2011 r. po trzęsieniu ziemi i wywołanym przez nie tsunami. Utrata zasilania i możliwości chłodzenia doprowadziła do stopienia rdzeni reaktorów w blokach 1–3. O konsekwencjach katastrofy w Fukushimie pisaliśmy również na łamach „Wszystko co Najważniejsze”.

Po katastrofie Niemcy wycofały przyznane w 2010 r. przedłużenia okresu eksploatacji reaktorów i przyjęły harmonogram rezygnacji z energetyki jądrowej. Ostatnie trzy elektrownie zakończyły pracę 15 kwietnia 2023 r. Zdaniem dr. Bettiny Wittneben przypadek Niemiec pokazuje, że decyzje dotyczące atomu zależą nie tylko od technologii i kosztów, lecz także od społecznej akceptacji ryzyka.

Zagrożenia klimatyczne i militarne

Upały, wzrost temperatury wody oraz susze mogą wymuszać ograniczanie mocy elektrowni cieplnych, w tym jądrowych. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej wskazuje jednak, że istnieją sposoby adaptacji obiektów do takich warunków. Przywoływane przez MAEA badania szacują przeciętne straty produkcji związane z pogodą i warunkami środowiskowymi na 0,1–0,5 proc. rocznie. Stwierdzenie, że atom przestał być rozwiązaniem długoterminowym, jest więc opinią ekspertki, a nie jednoznacznym wnioskiem z danych.

Wytworzenie materiałów budowlanych, wydobycie uranu, transport, likwidacja obiektu i gospodarka odpadami powodują emisje. Analizy pełnego cyklu życia UNECE nadal zaliczają jednak energetykę jądrową do źródeł o najniższej emisji gazów cieplarnianych na jednostkę wyprodukowanej energii.

Ryzyko militarne potwierdzają wydarzenia w Ukrainie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Atak drona z lutego 2025 r. poważnie uszkodził osłonę reaktora nr 4 w Czarnobylu, chociaż nie spowodował uwolnienia materiałów promieniotwórczych. Z kolei uderzenie z 17 maja 2026 r. uszkodziło instalację elektryczną elektrowni Barakah i wymusiło uruchomienie zasilania dieslowskiego.

Nadwyżki energii i koszty nowych reaktorów

W maju 2025 r. ceny energii na niemieckim rynku dnia następnego były ujemne przez 130 godzin, rozłożonych na 21 dni. Pokazuje to znaczenie elastycznych sieci oraz inwestycji takich jak wielkoskalowy magazyn energii w Żarnowcu.

Nie oznacza to jednak, że elektrownie jądrowe zawsze zwiększają problem nadwyżek. Część reaktorów może zmieniać moc zależnie od obciążenia sieci, co od dziesięcioleci praktykuje Francja. Praca ze stałą, wysoką mocą pozostaje jednak zazwyczaj korzystniejsza ekonomicznie.

Najlepiej udokumentowanym problemem nowych elektrowni są koszty i terminy. Międzynarodowa Agencja Energetyczna wskazuje na opóźnienia i przekroczenia budżetów dużych projektów w państwach rozwiniętych. Długie przygotowanie i budowa mogą przesuwać moment osiągnięcia rentowności dużego reaktora na 20–30 lat od rozpoczęcia projektu. Małe reaktory modułowe mają ograniczyć jednostkowe nakłady i czas realizacji, ale ich ekonomika wymaga jeszcze potwierdzenia w seryjnych wdrożeniach.

Inwestycje w efektywność, elastyczny popyt, sieci i magazyny mogą przynieść część rezultatów wcześniej. Nie rozstrzyga to jednak, czy atom powinien uczestniczyć w długoterminowym, niskoemisyjnym systemie, którego możliwą podstawą pozostają także OZE, sieci przesyłowe i magazyny energii.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się