Chicago

Chicago stawia na superkomputer kwantowy za miliard dolarów

Na południu Chicago, na terenie dawnej huty U.S. Steel, wkrótce ruszy budowa jednego z największych komputerów kwantowych.

Za ambitnym projektem stoi start-up PsiQuantum, który ogłosił, że już w 2028 roku w Illinois ma zacząć działać w pełni funkcjonalny, odporny na błędy komputer kwantowy nowej generacji.

Komputery kwantowe nie operują klasycznymi zerami i jedynkami. Wykorzystują tzw. kubity, które mogą przyjmować stany pośrednie. Co oznacza, że mogą równolegle analizować ogromne ilości danych i rozwiązywać problemy, na które klasyczne superkomputery potrzebowałyby miesięcy lub lat. Dzięki temu mają potencjał zmienić m.in. sposób projektowania leków, rozwój nowoczesnych baterii czy produkcję nawozów, co dziś generuje ogromne koszty i emisję CO₂.

PsiQuantum chce pójść o krok dalej niż konkurencja. Podczas gdy giganci jak Google czy IBM stawiają na systemy rozwijane stopniowo – 100, 1000 kubitów. PsiQuantum celuje od razu w maszynę na milion kubitów. „To odważne, ale jednocześnie pragmatyczne albo przeskoczymy barierę skalowania, albo komputery kwantowe pozostaną akademicką ciekawostką”, mówi Jeremy O’Brien, prezes firmy.

Decyzja o wyborze Chicago nie jest przypadkowa. Miasto od dekad ma silne tradycje naukowe. Od pierwszej kontrolowanej reakcji jądrowej po Fermilab i Argonne – jedne z kluczowych amerykańskich laboratoriów badawczych. Region dysponuje też zasobami niezbędnymi dla energochłonnej technologii: infrastrukturą energetyczną, dostępem do wody i wykwalifikowaną kadrą.

Dla gubernatora Illinois, J.B. Pritzkera, projekt PsiQuantum to nie tylko impuls rozwojowy, ale i polityczny atut. Ambitny plan uczynienia stanu hubem nowoczesnych technologii od aut elektrycznych po mikroelektronikę może wzmocnić jego pozycję, jeśli faktycznie zdecyduje się na start w wyborach prezydenckich.

PsiQuantum nie działa w próżni. Google od kilku lat rozwija projekt Sycamore, Microsoft rozwija własne architektury kwantowe, a IBM zapowiedział, że w 2029 roku zaprezentuje kwantowy system o nazwie Condor z ponad 1000 kubitów. Każda z tych firm ma inną strategię i inny pomysł na skalowanie technologii – ale cel jest wspólny: przełamanie barier obliczeniowych i stworzenie komputera, który rozwiąże problemy nieosiągalne dla dzisiejszych maszyn.

Tymczasem krytycy ostrzegają: choć wizja jest fascynująca, wciąż nie wiadomo, jak długo potrwa przełamanie technicznych ograniczeń. Skalowanie kubitów, redukcja błędów czy chłodzenie układów to wyzwania, nad którymi łamią sobie głowy setki zespołów badawczych na całym świecie.

Gdyby jednak plany PsiQuantum wypaliły, skutki byłyby ogromne. Komputery kwantowe mogą przyspieszyć badania nad nowymi lekami dzięki symulacjom cząsteczek, które dziś są zbyt złożone dla klasycznych komputerów. W sektorze energii pozwoliłyby projektować bardziej wydajne baterie i katalizatory chemiczne, co ma znaczenie choćby dla rozwoju samochodów elektrycznych i zielonego wodoru. W finansach mogą wzmocnić analizy ryzyka i prognozowanie rynków.

Co ciekawe, także Polska stawia pierwsze kroki w tej technologii. Przykładem może być projekt National Quantum Computer Lab, który ma stworzyć fundamenty dla rodzimych rozwiązań w obliczeniach kwantowych. Firmy takie jak Google czy IBM zapraszają polskich naukowców do wspólnych projektów, a rodzime uczelnie coraz częściej kształcą specjalistów w tej dziedzinie.

Wizja superkomputera na dawnym terenie przemysłowym to symboliczny powrót do korzeni: z miejsca, gdzie kiedyś walcowały się stalowe belki, ma popłynąć moc obliczeniowa, której nie sposób porównać z niczym innym. Jeśli PsiQuantum dotrzyma słowa, Chicago zapisze się na nowo w historii innowacji – obok takich symboli jak Manhattan Project czy pierwsze reaktory jądrowe.

To także przypomnienie, że przyszłość technologii to nie tylko start-upy w Kalifornii, ale i odważne inwestycje tam, gdzie kiedyś biło przemysłowe serce Ameryki. Rok 2028 może być momentem, w którym słowo „kwantowy” zacznie być modne masowo i stanie się realną siłą napędową nowej rewolucji przemysłowej.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się