referendum w sprawie imigracji

Coraz więcej Francuzów chce referendum w sprawie imigracji

Medialny sukces inicjatywy Philippe’a de Villiers’a, który zebrał już ponad 1,7 miliona podpisów obywateli, aby wymusić zorganizowanie referendum w sprawie imigracji, stał się możliwy nie tylko dzięki wyborcom prawicy. Według sondażu większość Francuzów popiera referendum.

Zbiórka podpisów pod referendum w sprawie imigracji

To jest duży sukces byłego prawicowego ministra Philippe’a de Villiers’a. Zbiórka podpisów, którą zainicjował 6 września 2025 r., aby wymusić zorganizowanie referendum w sprawie imigracji, szybko zbliża się do założonego celu 2 milionów. Po zaledwie dwóch tygodniach sięga już ponad 1,7 mln podpisów. Mimo że ta inicjatywa nie ma mocy prawnej i nie zawiera konkretnego pytania, które znajdowałoby się w referendum, można mówić o niemałym osiągnięciu.

„Znajdujemy się w sytuacji zagrożenia życia. Imigracja nie jest już jednym z wielu problemów: jest to kwestia centralna, która determinuje wszystkie pozostałe. Zmienia się skład naszej populacji. Zmienia się nasz styl życia. Zmienia się nasza cywilizacja. Jeśli nie podejmiemy żadnych działań, będzie to oznaczało koniec Francji”, można przeczytać na stronie internetowej poświęconej petycji.

Francuzi chcą referendum

Philippe de Villiers otwarcie podkreśla oderwanie elit od rzeczywistości i apeluje o oddanie głosu narodowi: „Jest tylko jedno wyjście: przywrócić głos ludowi. Kiedy elity zapominają o Francji, to lud musi przywrócić elity do porządku. Jest tylko jedna droga, aby stawić czoła największemu problemowi naszych czasów – imigracji, która nas zalewa i zmienia – referendum. Stawką jest przetrwanie Francji”.

Pytani przez instytut CSA (sondaż z 18 września dla tygodnika „Journal du Dimanche”) Francuzi opowiadają się masowo za zorganizowaniem takiego referendum. 72 proc. popiera ten pomysł, o 3 punkty procentowe więcej niż w kwietniu 2024 r., gdy ostatni raz przeprowadzono sondaż na temat referendum w sprawie imigracji. Oznacza to, że niechęć wobec kontynuowania pobłażliwej polityki migracyjnej Francji obejmuje już nie tylko wyborców prawicy.

Prawica masowo za

Różnice płci, wieku i grup społecznych nie są aż tak znaczące, co pokazuje jednolitość sprzeciwu wobec masowej imigracji: tyle samo kobiet co mężczyzn (72 proc.), 79 proc. wyborców w wieku do 24 lat i 69 proc. powyżej 65 lat, 67 proc. badanych z wyższych warstw społecznych i 80 proc. z niższych. Wyraźniejsze są różnice polityczne: za zorganizowaniem referendum opowiada się mniej niż połowa Francuzów o poglądach lewicowych, 48 proc. Wśród nich najmniej skłonni do poparcia tej inicjatywy są wyborcy Zielonych (38 proc.), a następnie wyborcy Partii Socjalistycznej (46 proc.). Natomiast większość sympatyków LFI (55 proc.) opowiada się za zorganizowaniem głosowania.

Podobnie jak wyborcy lewicy, zwolennicy centrowego bloku prezydenta Emmanuela Macrona są podzieleni w kwestii organizacji referendum: opowiada się za nim tylko 49 proc. Natomiast po prawej stronie poparcie jest znacznie większe: ponad dziewięciu na dziesięciu sympatyków centroprawicowych Republikanów (91 proc.) i prawicowego Rassemblement National Marine Le Pen (97 proc.) chce wypowiedzieć się na temat polityki migracyjnej we Francji. Z kolei 100 proc. wyborców liberalno-konserwatywnej Reconquête Érica Zemmoura chce zorganizowania referendum. Nie ma tu niespodzianki: Éric Zemmour zbudował swoją pozycję dziennikarską i później polityczną na występowaniu przeciwko masowej imigracji arabsko-islamskiej i afrykańskiej.

Nathaniel Garstecka

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się