Czy Francja może wykreślić część swojego zadłużenia
Częściowe wykreślenie długu Francji popiera 43 proc. ankietowanych przez YouGov, sprzeciw zgłasza 31 proc., a 27 proc. nie zajmuje stanowiska. Jean-Luc Mélenchon zdobył w ten sposób mocny temat wyborczy, ale droga od popularnego postulatu do decyzji EBC prowadzi przez bilanse banków centralnych, europejskie prawo i zgodę pozostałych państw strefy euro.
Pomysł skasowania obligacji państwowych zgromadzonych przez banki centralne przestał być we Francji jedynie intelektualną prowokacją. Jean-Luc Mélenchon uczynił z niego polityczną ofertę przed wyborami w 2027 r., przedstawiając umorzenie jako alternatywę wobec cięć budżetowych i podwyżek podatków. Nowe badanie dowodzi, że argument ten znajduje podatny grunt nie tylko wśród wyborców jego własnej formacji.
Co właściwie proponuje Jean-Luc Mélenchon?
Plan lidera La France insoumise obejmuje papiery skarbowe znajdujące się w portfelach Banku Francji i Europejskiego Banku Centralnego. Chodzi o część szacowaną przez jego obóz na 18 proc. całego długu, nie zaś o odmowę spłaty wszystkich francuskich obligacji. Wierzytelności prywatnych instytucji finansowych, inwestorów spoza kraju oraz podmiotów zarządzających oszczędnościami obywateli pozostałyby poza zakresem operacji.
Mélenchon broni tej idei co najmniej od 2020 r., a jej warianty pojawiały się także w programach LFI. Ekonomiczna intencja polega na stworzeniu przestrzeni dla wydatków publicznych bez równoważnego zwiększania podatków albo redukowania świadczeń. Polityczna opowieść jest jeszcze prostsza: skoro publiczna instytucja ma roszczenie wobec państwa, można z niego zrezygnować w imię ważniejszych celów społecznych.
Ilu Francuzów akceptuje takie rozwiązanie?
Pomiar YouGov dla „Le HuffPost” przyniósł 43 proc. głosów przychylnych, 31 proc. negatywnych i 27 proc. odpowiedzi niezdecydowanych. Internetową ankietę wypełniało 1039 pełnoletnich osób od 31 sierpnia do 3 września 2026 r., a jej uczestnicy mieli odzwierciedlać strukturę francuskiej populacji. Nie jest to rezultat kandydata w sondażu prezydenckim, ale wskaźnik atrakcyjności konkretnej recepty na kryzys finansów państwa.
Najmłodsi ankietowani przyjęli projekt wyraźnie cieplej od najstarszych. W przedziale 18–24 lata pozytywnie odpowiedziało 50 proc. osób, natomiast po ukończeniu 55 lat aprobatę wyraziło 39 proc. badanych. Dane pozostawiają jednak bez odpowiedzi pytanie, czy różnicę tworzy odmienne doświadczenie inflacji i oszczędzania, czy raczej oczekiwania dotyczące wydatków na edukację, mieszkania i transformację klimatyczną.
Dlaczego wyniki partyjne są tak zaskakujące?
Naturalne zaplecze postulatu stanowią zwolennicy LFI, spośród których 63 proc. deklaruje poparcie. W elektoracie socjalistycznym odpowiedni udział wynosi 46 proc., a odrzucenie koncepcji wskazuje 30 proc. tej grupy. Zaskoczenie pojawia się dalej, ponieważ skreślenie części zobowiązań aprobuje 42 proc. sympatyków centrowego bloku prezydenckiego oraz 47 proc. wyborców centroprawicowych Republikanów.
Możliwa interpretacja prowadzi do rozróżnienia między oceną instrumentu a zaufaniem do jego autora. Obywatel może poprzeć ideę zmniejszenia ciężaru zadłużenia, a jednocześnie nie akceptować programu LFI w sprawach podatków, emerytur, polityki zagranicznej czy ustroju. Mélenchon otrzymuje mimo to przewagę w postaci własnego, łatwo rozpoznawalnego tematu kampanii.
Jak duży jest problem francuskich finansów?
Oficjalna definicja Agence France Trésor przypomina, że dług państwa powstaje przez kumulowanie kolejnych potrzeb finansowych, czyli różnicy między dochodami a wydatkami. W lipcu 2026 r. sama wartość zbywalnego zadłużenia zarządzanego przez AFT przekraczała 2,881 bln euro, co pokazują bieżące dane francuskiej agencji. Szersza miara z Maastricht obejmuje także inne części sektora publicznego, dlatego jej wartość jest jeszcze większa.
Trybunał Obrachunkowy ostrzegał na początku 2026 r., że uporządkowanie budżetu będzie wymagało trwałego wysiłku, a ciężar odsetek ogranicza możliwość finansowania innych zadań. W czerwcowych wyliczeniach instytucji koszt obsługi długu wszystkich administracji miał sięgnąć w 2026 r. około 78 mld euro. Na tym tle obietnica jednorazowego usunięcia części kapitału trafia w realny lęk przed wypieraniem usług publicznych przez wydatki finansowe.
Czy bank centralny rzeczywiście może spalić obligacje?
W sensie księgowym wierzyciel może usunąć należność ze swojego bilansu, lecz taki zapis nie unicestwia całej drugiej strony operacji. Zakup obligacji przez bank centralny stworzył rezerwy w systemie bankowym, które nadal są jego zobowiązaniem i mogą wymagać oprocentowania. Bez dochodu z wykreślonych papierów strata instytucji emisyjnej stałaby się kosztem pośrednio ponoszonym przez państwo albo całe Eurosystem.
Stanowisko to rozwija opracowanie Banku Francji o pieniądzu banku centralnego, wskazując między innymi na utratę przychodów, ryzyko kapitałowe i zagrożenie inflacyjne. Odmienną argumentację przedstawia Institut Rousseau, którego autorzy dopuszczają prawne uzasadnienie konwersji wierzytelności EBC na finansowanie inwestycji ekologicznych. Czytelnik ma więc do czynienia nie tylko ze sporem o skutki, ale również z konkurencyjnymi wykładniami tego, czym w istocie jest finansowanie monetarne.
Czy europejskie traktaty pozwalają na umorzenie?
Obecna praktyka instytucjonalna przemawia przeciw realizacji francuskiej propozycji. Europejski Bank Centralnytraktuje zakaz z art. 123 TFUE jako ochronę niezależności polityki pieniężnej i zaporę przed bezpośrednim pokrywaniem wydatków rządów. Z tego powodu banki Eurosystemu kupują obligacje na rynku wtórnym, lecz nie powinny wykorzystywać tych transakcji do obchodzenia ograniczeń traktatowych.
Niektórzy prawnicy podnoszą, że nabycie długu oraz późniejsza rezygnacja z roszczenia są odrębnymi czynnościami i druga z nich nie została literalnie nazwana w traktacie. Dominująca interpretacja władz monetarnych uznaje jednak trwałe anulowanie za ekonomiczny odpowiednik kredytowania państwa. Francuski prezydent musiałby zatem pozyskać europejskich sojuszników, doprowadzić do zmiany wykładni albo otworzyć negocjacje o nowych zasadach strefy euro.
Co ten sondaż zmienia przed wyborami w 2027 roku?
Rezultat daje Mélenchonowi argument, że jego oferta nie jest społecznie izolowana, chociaż nie potwierdza jeszcze wykonalności planu. Przeciwnicy będą musieli wyjaśnić obywatelom, dlaczego nominalne zmniejszenie długu publicznego mogłoby nie wzbogacić państwa i jakie konsekwencje poniósłby bank centralny. Samo potępienie pomysłu jako radykalnego może okazać się niewystarczające wobec poparcia obejmującego część centrum oraz umiarkowanej prawicy.
Debata stawia przed pozostałymi kandydatami trudniejsze zadanie niż przedstawienie tabeli oszczędności. Muszą oni zaproponować zrozumiałą odpowiedź na pytanie, dlaczego obywatele powinni akceptować wieloletnie wyrzeczenia, skoro jeden z pretendentów obiecuje zakwestionowanie roszczeń publicznego wierzyciela. Tym sposobem Mélenchon przesuwa kampanię przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2027 r. z poziomu wysokości wydatków na poziom reguł całej unii walutowej.
Arkadiusz Jordan
