Czy jest porozumienie w sprawie TikToka?
Popularna aplikacja TikTok już wiele razy była tematem politycznych dyskusji. Utożsamiana z rosnącą technologiczną potęgą Chińskiej Republiki Ludowej, oskarżana o inwigilacje na masową skalę, uwielbiana przez młodzież aplikacja miała zostać zakazana przez Donalda Trumpa. Teraz jednak amerykański przywódca ogłasza, że zostało stworzone porozumienie w sprawie TikToka? Na czym ma polegać?
Mamy umowę w sprawie TikToka, osiągnąłem porozumienie z Chinami, a za kilka dni porozmawiam z prezydentem Xi, żeby wszystko potwierdzić – deklarował Donald Trump ma platformie X. Amerykański prezydent ogłaszał już wiele razy, że platforma społecznościowa, zarządzana przez chińską firma ByteDance, że musi sprzedać swoje oddziały w USA, albo liczyć się z zupełną stratą rynku amerykańskiego. Cały czas jednak przesuwał datę, po której TikTok miał zostać ostatecznie zakazany w Stanach Zjednoczonych.
Motywacje, która stała za tą anty-TikTokową kampanią Donalda Trumpa, a potem za oddaleniem w czasie zakazania aplikacji, mogły być różne. Niektórzy eksperci oceniali, że prezydent używa groźby usunięcia TikToka jako argument w w dyplomatycznej grze z Pekinem. Inni przypuszczali, że początkowy entuzjazm w sprawie zakazu osłabł po reakcjach młodszego elektoratu, dla którego TikTok jest ważnym źródłem informacji i przestrzenią do szerzenia swoich poglądów.
Teraz porozumienie w sprawie TikToka ma zakładać, że amerykańska działalność popularnej aplikacji będzie kontrolowana przez konsorcjum inwestorów, w którego skład wejdą firma technologiczna Oracle, a także firmy z sektora prywatnego, znane jako Silver Lake i Andreessen Horowitz. Co istotne, w tym nowym, amerykańskim TikToku inwestorzy z USA będą posiadać około 80% udziałów. Amerykanie będą także dominować w zarządzie, a według niektórych źródeł, jeden członek zarządu będzie w jakiś sposób wybierany przez rząd USA.
Tak jawne przejęcie słynnej na cały świat, chińskiej firmy, byłoby ogromnym dyplomatycznym sukcesem Donalda Trumpa, symbolizujące niesłabnącą pozycje Stanów Zjednoczonych w internetowej przestrzeni. Czas pokaże, porozumienie w sprawie TikToka wejdzie w życie, a Donald Trump faktycznie będzie mógł się pochwalić takim sukcesem.
Maciej Bzura
