badanie krwi na chorobę Alzheimera

Czy warto zrobić test na Alzheimera? Nowe możliwości diagnostyki budzą duże nadzieje

Choroba Alzheimera nie pojawia się nagle. Zmiany zachodzące w mózgu mogą rozwijać się nawet kilkanaście lub kilkadziesiąt lat przed pierwszymi problemami z pamięcią. Dlatego naukowcy coraz większą uwagę poświęcają metodom pozwalającym wykryć chorobę na bardzo wczesnym etapie. Czy warto wykonać nowe badania krwi? Kto powinien o nich pomyśleć? I czy istnieją sposoby, aby zmniejszyć ryzyko rozwoju choroby? Odpowiedzi na te pytania przedstawia prof. Philippe Amouyel, epidemiolog i specjalista zdrowia publicznego z Uniwersytetu w Lille, w rozmowie opublikowanej przez francuski portal L’Atlantico.

Czy chorobę Alzheimera można wykryć przed pojawieniem się objawów?

Jeszcze do niedawna odpowiedź na to pytanie była znacznie bardziej sceptyczna. Lekarze rozpoznawali chorobę przede wszystkim wtedy, gdy u pacjenta pojawiały się wyraźne zaburzenia pamięci, orientacji lub funkcji poznawczych. Dziś wiadomo, że proces neurodegeneracyjny rozpoczyna się znacznie wcześniej. Według prof. Philippe’a Amouyela zmiany biologiczne mogą rozwijać się nawet około dwudziestu lat przed wystąpieniem pierwszych objawów zauważalnych przez chorego i jego rodzinę.

To właśnie dlatego tak duże znaczenie zyskały badania biomarkerów obecnych we krwi. Nie wykrywają one samego otępienia ani nie oceniają pamięci pacjenta. Pozwalają natomiast wykryć charakterystyczne zmiany biologiczne związane z odkładaniem się beta-amyloidu i nieprawidłowych form białka Tau, które są jednymi z najważniejszych cech choroby Alzheimera.

Czy każdy powinien wykonać badanie krwi na Alzheimera?

To jedno z najczęściej pojawiających się pytań i odpowiedź profesora jest jednoznaczna: nie.

Nowe badania krwi nie są przeznaczone jako test przesiewowy dla wszystkich osób po pięćdziesiątym czy sześćdziesiątym roku życia. Nie ma obecnie rekomendacji, aby wykonywać je profilaktycznie u zdrowych ludzi bez żadnych objawów.

Prof. Philippe Amouyel podkreśla, że badania mają przede wszystkim pomóc lekarzom w diagnostyce osób, u których pojawiły się pierwsze zaburzenia pamięci lub inne niepokojące objawy poznawcze. W takich sytuacjach oznaczenie biomarkerów może być cennym uzupełnieniem wywiadu lekarskiego, testów neuropsychologicznych oraz badań obrazowych.

Sam dodatni wynik badania krwi nie oznacza jeszcze, że pacjent zachoruje na otępienie. Ostateczna diagnoza zawsze wymaga całościowej oceny klinicznej.

Kiedy warto zgłosić się do lekarza?

Specjaliści zwracają uwagę, że okazjonalne zapominanie nazwisk czy miejsca odłożenia kluczy nie musi oznaczać rozwijającej się choroby Alzheimera. Naturalne zmiany pamięci mogą pojawiać się wraz z wiekiem.

Niepokój powinny natomiast wzbudzić sytuacje, w których problemy z pamięcią zaczynają utrudniać codzienne funkcjonowanie. Powtarzanie tych samych pytań, trudności z odnalezieniem się w dobrze znanym otoczeniu, zapominanie o ważnych wydarzeniach czy wyraźne pogorszenie zdolności planowania wymagają konsultacji z lekarzem rodzinnym lub neurologiem.

To właśnie lekarz decyduje, czy istnieją wskazania do pogłębionej diagnostyki, w tym do wykonania nowoczesnych badań biomarkerów.

Czy można zmniejszyć ryzyko choroby Alzheimera?

Na to pytanie nauka odpowiada dziś znacznie bardziej optymistycznie niż jeszcze kilkanaście lat temu.

Prof. Philippe Amouyel podkreśla, że nie istnieje pojedynczy sposób pozwalający całkowicie zapobiec chorobie Alzheimera. Coraz więcej badań wskazuje jednak, że styl życia ma realny wpływ na ryzyko rozwoju chorób neurodegeneracyjnych.

Szczególnie istotne znaczenie ma regularna aktywność fizyczna, kontrolowanie nadciśnienia tętniczego, cukrzycy i zaburzeń lipidowych, utrzymywanie prawidłowej masy ciała oraz unikanie palenia tytoniu i nadmiernego spożycia alkoholu. Korzystnie działa również dieta oparta na warzywach, owocach, rybach i oliwie z oliwek, często określana jako dieta śródziemnomorska.

Równie ważna pozostaje aktywność intelektualna. Czytanie książek, nauka nowych umiejętności, rozwiązywanie problemów oraz utrzymywanie kontaktów społecznych pomagają budować tzw. rezerwę poznawczą. Nie eliminują choroby, ale mogą zwiększać odporność mózgu na zachodzące wraz z wiekiem zmiany.

Największy przełom dopiero przed nami

Najważniejszym wnioskiem płynącym z rozmowy prof. Philippe’a Amouyela nie jest to, że medycyna znalazła już skuteczny sposób leczenia choroby Alzheimera. Tak jeszcze nie jest.

Przełom polega na czymś innym. Po raz pierwszy lekarze dysponują narzędziami pozwalającymi wykrywać biologiczne początki choroby na długo przed pojawieniem się pierwszych objawów. To otwiera drogę do opracowania terapii, które będą mogły być stosowane wtedy, gdy uszkodzenie mózgu nie jest jeszcze zaawansowane.

Profesor podkreśla jednak, że obecnie najważniejsze pozostają rozsądek i właściwa kwalifikacja pacjentów. Nowe badania krwi są dużym krokiem naprzód, ale nie zastępują konsultacji neurologicznej i nie powinny być wykonywane bez wskazań medycznych. Największe korzyści przyniosą wtedy, gdy staną się elementem dobrze zaplanowanej diagnostyki prowadzonej przez specjalistów.

Arkadiusz Jordan

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się