Domy we Włoszech za 1 euro. Zakupiło je ponad 300 cudzoziemców
W małym, stale wyludniającym się miasteczku Introdacqua we włoskim regionie Abruzja pełnym sukcesem zakończyła się sprzedaż opustoszałych domów. Zamieszkało tam ponad 300 cudzoziemców, między innymi z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Irlandii. Niektórzy kupili dwa domy.
Wyprzedaż domów w miasteczku Introdacqua
Władze wielu włoskich miejscowości występują z różnymi inicjatywami, by je ożywić w związku z poważnym kryzysem wyludnienia. Niektóre gminy oferują domy za symboliczną kwotę 1 euro lub po innych atrakcyjnych cenach. Rozchwytywane, jak podkreślają włoskie media, były domy w Introdacqua w prowincji L’Aquila, gdzie w ostatnich latach pozostało mniej niż 1800 mieszkańców.
Z oferty sprzedaży domów skorzystały przede wszystkim anglojęzyczne rodziny z całego świata. Od pięciu lat na stałe mieszka ich tam coraz więcej. Wśród nowych mieszkańców są także ci, którzy kupili dwa domy – dla siebie i dla swoich dzieci. Władze gminy przyznają, że zainteresowanie domami było tak duże, że sprzedano niemal wszystkie, a obecnie trudno znaleźć jeszcze wolną nieruchomość.
Miasteczko ma nowe życie dzięki odrestaurowanym starym budynkom. Udekorowane są kwiatami. W wąskich uliczkach powstały stowarzyszenia kulturalne, kluby muzyczne, bary. Na placach odbywają się koncerty. Tak czas spędzają cudzoziemcy, którzy wybrali Abruzję jako swoje nowe miejsce. Niektórzy wrócili w strony swoich przodków. Właśnie ta okolica, jak się przypomina, jest miejscem pochodzenia wielu emigrantów, którzy w przeszłości udali się na drugą stronę Atlantyku. – Gościnność i otwarcie mieszkańców sprawiły, że proces przyjazdu i integracji przybyszów był czymś tak specjalnym – powiedział miejscowy bibliotekarz Massimo Tardio.
Sylwia Wysocka/PAP
