współczesne podejście do literatury

Dziś książkę ocenia się dopiero wtedy, gdy styka się z faktem społecznym, debatą publiczną

Emmanuel Godo jest francuskim pisarzem i profesorem literatury, autorem m.in. książki „Avec les grands livres”. W wywiadzie dla tygodnika „Journal du Dimanche” analizuje współczesne podejście do literatury, którą ocenia jako „zdominowaną przez kwestie społeczne, ekonomiczne czy psychologiczne” i zachęca do ponownego odkrycia literatury klasycznej.

Jak ocenia Emmanuel Godo, współcześnie książki we Francji „zdominowane są przez kwestie społeczne, ekonomiczne czy psychologiczne”, kosztem „eksploracji języka i refleksji nad kondycją ludzką”. „Dziś książkę ocenia się dopiero wtedy, gdy styka się z faktem społecznym, debatą publiczną” – zauważa. „Od XIX wieku istnieje rynek literacki, wymagający natychmiastowej satysfakcji, nie jest to więc nowe zjawisko, ale nastąpiło jego nasilenie, ponieważ komercjalizacja książki jako przedmiotu jest tak posunięta, że przestrzeń medialna zdominowana została przez to, co dotyka krótkoterminowych problemów” – dodaje.

„Tracimy świadomość, że czytanie jest sztuką, sztuką, która zakłada naukę, słuchanie języka. Wolimy nieszkodliwe książki, które jedynie pozornie nas poruszają. Zepchnięto na dalszy plan kwestię gustu, ale powstają książki wulgarne, posługujące się tanimi sposobami opowiadania o świecie i cierpieniu. Dziś toniemy w przytłaczającym patosie, w którym ten kto cierpi automatycznie nie może podlegać jakiejkolwiek krytyce. Wciąż powstają arcydzieła, ale zdarzają się też niezręczne sformułowania, naiwność, zły smak czy banały…” – stwierdza pisarz.

„Nasza epoka żywi marzenie o tym, by postrzegać siebie wyłącznie przez pryzmat narzędzi, które sama stworzyła. Tymczasem literatura klasyczna wywodziła się z innego sposobu przedstawiania człowieka. Powrót do wielkich tekstów pozwala nam na dostrzeżenie błędów współczesnego społeczeństwa, które na przykład nazywa wolnością pewien konformizm i prowadzi do trywializacji życia. Z punktu widzenia współczesnej twórczości albo działa się w ramach dominującej ideologii, przedstawiając jako nowatorskie parafrazy panującej doktryny, tak jak często ma miejsce w publicznym teatrze, albo tworzy się literaturę opartą na świadectwie, niezdolną do wzniosłości” – ocenia.

Jak zauważa Emmanuel Godo, współcześnie w przekazywaniu młodszym pokoleniom pasji do czytania popełniane są dwa błędy. Pierwszym jest mówienie: „czytajcie, co chcecie, najważniejsze jest to, że macie książkę w ręku”. „Jego rezultatem jest całkowita przeciętność: nie jest już konieczne wyrabianie gustu i ostatecznie zadowalamy się literackim fast foodem. Drugi błąd polega natomiast na przekształceniu książki wyłącznie w przedmiot analizy, kosztem samej istoty literatury, jej zdolności współbrzmienia z głębokimi troskami młodych ludzi. Mówi się o zdrowiu psychicznym młodzieży, ale zalewa się ją katastrofizmem albo naiwnym idealizmem! Nie daje się im narzędzi do stawienia czoła światu, a tymczasem literatura jest świetną szkołą życia” – stwierdza.

oprac.JD

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się