wybory Francuzów

Francja – przyspiesza kampania do wyborów samorządowych

Francuskie wybory do rad miast i gmin odbędą się 15 i 22 marca 2026 roku. Będą to ostatnie duże wybory Francuzów przed wyborami prezydenckimi na wiosnę 2027 roku. W szczególności będą obserwowane frekwencja oraz wyniki w dużych miastach, zwłaszcza w Paryżu.

Wybory samorządowe we Francji

Francuskie wybory samorządowe do rad miast i gmin odbywają się co 6 lat. Ostatnie miały miejsce w marcu 2020 roku, na początku okresu obostrzeń sanitarnych, związanych z rozpowszechnianiem się grypy COVID-19. Wówczas frekwencja wyniosła 44,66 proc. w pierwszej turze i 41,86 proc. w drugiej – która odbyła się dopiero w czerwcu 2020 roku, co stanowiło rekordowo niski udział Francuzów w tych wyborach. Niespodziankę sprawili wtedy Zieloni, zdobywając kilka dużych miast jak Bordeaux (Pierre Hurmic), Lyon (Grégory Doucet), Marsylię (Michèle Rubirola) i Strasburg (Jeanne Barseghian).

Drugim ważnym wnioskiem była porażka centrowego obozu prezydenta Emmanuela Macrona, który nie zdobył żadnego dużego miasta i uzyskał tylko jedną dzielnicę w Paryżu (IX) i 7 radnych na 163 zasiadających w radzie stolicy. Trudności napotkała także prawica. Rassemblement National Marine Le Pen udało się wygrać w jednym mieście powyżej 100 000 mieszkańców (Perpignan), ale poziom poparcia dla partii obniżył się w porównaniu z wyborami w 2014 roku.

W 2026 roku system wyborczy będzie ten sam we wszystkich gminach. Będzie to dwuturowy system list proporcjonalnych z bonusem dla listy, która uzyska najwięcej głosów. Interesująco będzie w Paryżu, Lyonie i Marsylii, gdzie odbywają się także wybory do rad dzielnic. W poprzednich latach radni dzielnicowi wybierali prezydenta miasta. Tym razem będą go wybierali bezpośrednio wyborcy – w dwóch turach.

Wybory Francuzów: Paryż pod szczególną obserwacją

Sytuacja będzie zatem bardzo napięta w Paryżu, gdzie na stanowisko prezydenta będą startować dwaj kandydaci lewicowi, dwaj centrowi i dwaj prawicowi. Do drugiej tury wejdą kandydaci, którzy uzyskali co najmniej 10 proc. głosów. Średnia sondażowa wskazuje na możliwość „finału” z czterema, a nawet pięcioma kandydatami:

Emmanuel Grégoire (sojusz Socjalistów, Zielonych i Komunistów) – 32 proc.

Rachida Dati (sojusz centroprawicowych Republikanów i centrowego MoDem) – 27 proc.

Pierre-Yves Bournazel (blok centrowy Emmanuela Macron) – 14 proc.

Sophia Chikirou (LFI, radykalna lewica) – 11 proc.

Sarah Knafo (Reconquête, prawica) – 10 proc.

Thierry Mariani (RN, prawica) – 5 proc.

W takim układzie kluczowe będą negocjacje i „uzgodnienia” między partiami w drugiej turze. Listy mogą się połączyć albo się wycofać. Pod szczególną obserwacją będzie wynik kandydatki Reconquête Sarah Knafo, obecnie posłanki do Parlamentu Europejskiego. Jej wyniki sondażowe rosną, od kiedy ogłosiła start w wyborach i rozpoczęła kampanię, pozytywnie ocenioną przez duże media francuskie. Los fotelu prezydenta Paryża może zależeć od kandydatki centroprawicy Rachidy Dati – jej woli dojścia do porozumienia z prawicą w drugiej turze.

Z kolei Rassemblement National – partia Marine Le Pen i Jordana Bardelli – chociaż raczej nie ma szans w Paryżu, liczy na dobry wynik w Marsylii, mieście pogrążonym w chaosie przez porachunki między gangami narkotykowymi. Kandydatowi Franckowi Allisio udało się połączyć siły z lokalnymi działaczami Reconquête oraz z popularnym senatorem Stéphane’em Ravierem. Ta unia prawicy, która może liczyć na 30 proc. w pierwszej turze, zderzy się z unią centrum i centroprawicy (23 proc.), blokiem lewicowym (30 proc.) i radykalną lewicą (14 proc.).

Wybory Francuzów i próba generalna przed wyborami prezydenckimi

Co do zasady prawicowy RN podchodzi do tych wyborów samorządowych o wiele ambitniej niż w 2020 roku. Zwiększył liczbę swoich kandydatów w całej Francji i ma nadzieję na zwycięstwo także w Perpignan (ponownie), Nicei, Tulonie i Nîmes. W niebezpiecznej sytuacji jest blok centrowy wspierający Emmanuela Macrona. Złe notowania prezydenta ciągną w dół cały blok i konieczne będą sojusze z centroprawicowymi Republikanami, aby móc uzyskać mandaty lokalnych radnych. Na lewicy ciąży wyzwanie stosunków między „umiarkowanymi” (Socjaliści, Zieloni, Komuniści) i radykalnymi (La France Insoumise Jean-Luca Mélenchon). Ostatecznie sojusze na lewicy mogą być kluczowe, aby utrzymać na przykład Paryż i Marsylię.

Wybory samorządowe do rad miast i gmin pełnią inną ważną funkcję. Radni, którzy zostaną wybrani w marcu 2026 roku, wezmą udział we wrześniowych wyborach do Senatu, które są pośrednie. To oni zatem będą mieli największy wpływ na skład wyższej izby francuskiego parlamentu, w której pierwsze skrzypce gra sojusz centroprawicowy Republikanów. Te wybory samorządowe stanowią więc ostatnią polityczną próbę sił przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się wiosną 2027 roku.

Nathaniel Garstecka

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się