Francja wciąż przywiązana jest do swoich korzeni
„Historia i kultura Francji są złączone z chrześcijaństwem i to co najmniej od czasów Chlodwiga. Jest w tym pewna forma francuskiego paradoksu: jesteśmy jednym z najmniej religijnych krajów na świecie, a jednocześnie jednym z najbardziej głęboko katolickich” – stwierdza biskup Matthieu Rougé w wywiadzie dla tygodnika „Journal du Dimanche”.
Matthieu Rougé jest biskupem diecezji Nanterre, autorem książki „Un sursaut d’espérance. Réflexions spirituelles et citoyennes pour le monde qui vient”. Jean-Michel Blanquer jest byłym ministrem edukacji narodowej Francji, autorem książki „Civilisation française”. W wywiadzie dla tygodnika „Journal du Dimanche” biskup Matthieu Rougé i Jean-Michel Blanquer analizują, co pozostało we Francji z jej korzeni.
Jak ocenia Jean-Michel Blanquer, pojęcie cywilizacji jest „bardzo pięknym pojęciem, które niesie ze sobą ideę zachowywania norm życia społecznego, ale również pewnego wymagania od siebie i od innych”. „Cywilizacja pozwala jednostce myśleć ponad własnymi granicami, poprzez osadzenie w zbiorowym dziele, które trwa przez wieki. (…) Cywilizacja nie jest wieczna, ale działa jak płyta tektoniczna, pełniąca fundamentalną rolę w kształtowaniu historii ludzkości” – tłumaczy.
„Nie ulega wątpliwości, że dziś istnieją elementy degradacji cywilizacji. Niektóre dotykają wszystkich społeczności ze względu na globalizację a zwłaszcza uniwersalizację technologiczną, podczas gdy inne czynniki są specyficzne dla Francji, jak porażka idei integracji i brak kontroli nad napływem imigracji. Nie jest to nieuniknione i należy podkreślać te elementy cywilizacji, które nas łączą: wdzięczność wobec minionych wieków i osiągnięć naszych poprzedników. Wywodzimy się z dwóch wielkich nurtów cywilizacyjnych, jakimi są cywilizacja grecko-rzymska i wizja judeochrześcijańska. Na styku tych dwóch kluczowych wpływów, wzbogaconych o inne elementy, wytworzyło się niezwykle bogate dziedzictwo przyrodnicze, językowe, historyczne, materialne i niematerialne. To nasz prawdziwy skarb, który pozwoli nam budować przyszłość, jakiej pragniemy i odzyskać większą narodową jedność” – stwierdza były minister.
„Należy przywrócić młodym ludziom dumę z bycia Francuzami” – podkreśla.
„Dla katolika, przynależność do ziemskiej ojczyzny jest drugorzędna w stosunku do celu, jakim jest ojczyzna niebieska, czyli dokonane wyrażenie uniwersalnego braterstwa. Jednak w przypadku religii wcielenia, jaką jest chrześcijaństwo, które wierzy, że Bóg przyjął postać człowieka, doświadczenie ziemskiej ojczyzny, choć nie jest absolutem, jest środkiem do osiągnięcia przynależności do wspólnoty losu. Jako chrześcijanin nie zaniedbuję przynależności do ziemskiej ojczyzny. Historia i kultura Francji są złączone z chrześcijaństwem i to co najmniej od czasów Chlodwiga. Jest w tym pewna forma francuskiego paradoksu: jesteśmy jednym z najmniej religijnych krajów na świecie, a jednocześnie jednym z najbardziej głęboko katolickich” – tłumaczy biskup Matthieu Rougé.
„Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że ma miejsce proces sekularyzacji, ale nasz kraj pozostaje głęboko naznaczony swoją chrześcijańską historią. Niektóre z naszych osiągnięć społecznych czerpią źródło w doświadczeniu chrześcijańskim” – podkreśla. „Francja jest bardziej chrześcijańska niż myśli” – dodaje.
oprac.JD
