Francuskie kościoły pod zwiększoną ochroną w święto Wniebowzięcia
Francuskie służby przygotowują dodatkowe zabezpieczenia katolickich świątyń i uroczystości zaplanowanych na 15 sierpnia. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez zobowiązał prefektów do podjęcia szczególnych środków ostrożności, ponieważ zagrożenie terrorystyczne utrzymuje się na wysokim poziomie, a liczba przestępstw wymierzonych w chrześcijan nadal rośnie.
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ma we Francji znaczenie wykraczające poza życie samych parafii. Choć Republika przywiązuje szczególną wagę do rozdziału państwa i religii, 15 sierpnia pozostaje ustawowym dniem wolnym od pracy. W całym kraju odbywają się wówczas nabożeństwa, procesje, pielgrzymki oraz lokalne uroczystości, w których uczestniczą tysiące katolików.
Z punktu widzenia służb bezpieczeństwa są to wydarzenia wymagające wzmożonej uwagi. Wierni zbierają się w określonych godzinach, a kościoły, sanktuaria i trasy procesji są powszechnie znane. Właśnie dlatego francuskie MSW chce, aby najważniejsze miejsca zgromadzeń zostały objęte dodatkowymi patrolami oraz stałym nadzorem policji i żandarmerii.
Laurent Nuñez ostrzega przed utrzymującym się zagrożeniem
W depeszy przekazanej prefektom Laurent Nuñez polecił zwiększyć zabezpieczenie chrześcijańskich obiektów sakralnych i wydarzeń związanych ze świętem Wniebowzięcia. Z dokumentem zapoznała się agencja AFP. Minister wskazał, że na Francji w dalszym ciągu ciąży poważne niebezpieczeństwo zamachu terrorystycznego, a niestabilna sytuacja międzynarodowa może sprzyjać radykalizacji oraz aktom przemocy.
Instrukcja nie przesądza, że służby posiadają informacje o przygotowywanym ataku. Świadczy jednak o tym, że francuska administracja nie traktuje zagrożenia wobec katolików jako problemu marginalnego. W okresie największych świąt kościelnych ochrona miejsc kultu staje się elementem ogólnokrajowej polityki bezpieczeństwa.
Podobne decyzje zapadały już wcześniej. W 2025 roku, przed tym samym świętem, prefektów do zabezpieczenia chrześcijańskich uroczystości wzywał ówczesny minister spraw wewnętrznych Bruno Retailleau. Dodatkowe środki ostrożności wprowadzano również przed Wielkanocą, Bożym Narodzeniem oraz żydowskimi świętami, gdy wzrasta liczba nabożeństw i publicznych zgromadzeń religijnych.
Coraz więcej zdarzeń wymierzonych w chrześcijan
Dane przytoczone przez francuskie MSW pokazują skalę problemu. W 2025 roku służby zarejestrowały 843 czyny zakwalifikowane jako antychrześcijańskie. Było ich o 9 proc. więcej niż w roku poprzednim, a ich udział we wszystkich zdarzeniach o charakterze antyreligijnym osiągnął 34 proc.
Pierwsze miesiące 2026 roku nie przyniosły zmiany tej tendencji. Od stycznia do końca czerwca odnotowano 458 przypadków skierowanych przeciwko chrześcijanom, miejscom kultu lub symbolom religijnym. W porównaniu z analogiczną częścią 2025 roku oznacza to wzrost o 6 proc.
Pod tymi liczbami kryją się czyny o różnym charakterze i ciężarze. Francuskie statystyki uwzględniają zarówno napisy obrażające chrześcijan, zniszczenia krzyży i figur, profanacje cmentarzy czy kradzieże przedmiotów sakralnych, jak również podpalenia, groźby oraz napaści na duchownych i wiernych. Nie wolno zatem wszystkich tych przypadków utożsamiać z terroryzmem, lecz ich duża i rosnąca liczba wskazuje na trwały problem dotyczący bezpieczeństwa francuskich katolików.
W ostatnich latach szczególnie widoczne stały się kradzieże dokonywane w świątyniach oraz celowe niszczenie ich wyposażenia. Łupem sprawców padają kielichy, pateny, relikwiarze, figury i inne przedmioty liturgiczne, które później mogą trafiać na rynek kolekcjonerski. Zdarza się również, że uszkodzenia są tak poważne, iż parafia lub samorząd musi czasowo zamknąć kościół.
W 2025 roku na terenie diecezji Aire i Dax obrabowano albo sprofanowano 27 świątyń w ciągu zaledwie kilku tygodni. W Panilleuse w Normandii ogień częściowo zniszczył ołtarz, natomiast kościół Notre-Dame-des-Champs w Paryżu został dwukrotnie podpalony. Koszty usunięcia szkód powstałych w paryskiej świątyni oceniano na 2–3 mln euro.
Pamięć o zamachach na francuskich katolików
Ostrożność francuskiej administracji wynika także z doświadczeń zamachów dokonanych wewnątrz kościołów. W lipcu 2016 roku dwaj terroryści wtargnęli na Mszę św. w Saint-Étienne-du-Rouvray i zabili ks. Jacques’a Hamela. Kapłan miał 85 lat, a jego śmierć stała się dla Francuzów jednym z najbardziej wstrząsających symboli islamistycznego terroryzmu.
Cztery lata później doszło do kolejnego krwawego ataku. W bazylice Notre-Dame-de-l’Assomption w Nicei napastnik zabił troje ludzi, w tym zakrystiana świątyni. Zamach pokazał, że kościół może zostać wybrany jako cel właśnie dlatego, że jest przestrzenią modlitwy, łatwo rozpoznawalnym znakiem chrześcijaństwa i miejscem skupiającym bezbronnych ludzi.
Nie oznacza to, że każda profanacja lub kradzież stanowi zapowiedź podobnego dramatu. Wyjaśnia jednak, dlaczego francuskie służby nie ograniczają się do reagowania dopiero po pojawieniu się bezpośredniego niebezpieczeństwa. Obecność funkcjonariuszy przed kościołami ma odstraszać potencjalnych sprawców, uspokajać wiernych i umożliwić szybką interwencję.
Francuski model laickości bywa w Polsce przedstawiany przede wszystkim jako próba usuwania religii z życia publicznego. W zakresie bezpieczeństwa obowiązuje jednak inna zasada: państwo nie może uprzywilejowywać żadnego wyznania, ale jest zobowiązane zapewnić każdemu możliwość spokojnego uczestnictwa w praktykach religijnych. Zabezpieczenie uroczystości 15 sierpnia pokazuje, że ochrona katolików stała się dla władz konkretnym obowiązkiem, a nie wyłącznie przedmiotem politycznych deklaracji.
Arkadiusz Jordan
