Jak Polacy zachowaliby się wobec niebezpieczeństwa wojny? [IBRiS]
Perspektywa wojennego kryzysu nie skłania większości badanych do deklarowania wyjazdu. W sondażu IBRiS dla Radia ZET niemal siedmiu na dziesięciu ankietowanych zakłada, że nie będzie szukać możliwości opuszczenia Polski. Zgłoszenie się do obrony państwa rozważa jednak wyraźnie mniejsza część społeczeństwa, a najgłębsza różnica w odpowiedziach pojawia się między kobietami i mężczyznami.
Odpowiedzi udzielane w warunkach pokoju nie przesądzają o zachowaniu ludzi podczas rzeczywistego konfliktu. Pokazują jednak, jak Polacy wyobrażają sobie własną reakcję na sytuację graniczną. W wynikach można dostrzec jednocześnie silną potrzebę pozostania w kraju, ograniczoną skłonność do osobistego udziału w jego obronie oraz znaczną niepewność dotyczącą formy takiego zaangażowania.
Czy zagrożenie wojną wywołałoby masowy wyjazd?
Nie, przynajmniej na poziomie obecnych deklaracji. O opuszczeniu Polski myślałoby 23,2 proc. ankietowanych, natomiast 68,6 proc. nie podejmowałoby starań o wyjazd. Odpowiedzi kierunkowej nie udzieliło 8,2 proc. uczestników badania.
Wśród osób dopuszczających wyjazd 10,2 proc. jest zdecydowanych na taki krok, a 13 proc. raczej bierze go pod uwagę. Po drugiej stronie rozkładu znajduje się 30,5 proc. respondentów, którzy raczej zostaliby w Polsce, oraz 38,1 proc. całkowicie odrzucających możliwość wyjazdu. Najczęściej wskazywanym pojedynczym wariantem w całym pytaniu było zatem stanowcze pozostanie.
Przewaga deklaracji pozostania nad zamiarem wyjazdu osiąga 45,4 punktu procentowego. Kategoryczne odrzucenie emigracji pojawia się niemal czterokrotnie częściej niż zdecydowana zapowiedź opuszczenia kraju. Wynik ten przeczy uproszczonemu przekonaniu, że pierwszą reakcją społeczną na wojenne zagrożenie byłaby powszechna próba ucieczki.
Jak wielu Polaków podjęłoby działania obronne?
Chęć zgłoszenia się do obrony państwa wyraża łącznie 27 proc. badanych. Z pełnym przekonaniem mówi o tym 11,7 proc., natomiast 15,3 proc. wybiera mniej stanowczą odpowiedź pozytywną. Wariant umiarkowany przeważa więc także wśród respondentów dopuszczających własne zaangażowanie.
Odmowę deklaruje 58,1 proc. uczestników sondażu. Największą część tej grupy stanowi 34,7 proc. odpowiadających „raczej nie”, a 23,4 proc. zdecydowanie nie zgłosiłoby się do obrony. Drugi z tych wyników jest dokładnie dwukrotnie wyższy od odsetka osób wyrażających bezwarunkową gotowość.
Niepewność w tym pytaniu jest wyraźnie większa niż przy rozważaniu wyjazdu. Odpowiedzi nie potrafi udzielić 14,9 proc. respondentów, czyli o 6,7 punktu procentowego więcej niż w kwestii opuszczenia Polski. Może to oznaczać, że łatwiej wyobrazić sobie decyzję o pozostaniu niż określić własną rolę w systemie obronnym.
Co ujawnia zestawienie obu odpowiedzi?
Odsetek osób zakładających pozostanie w Polsce jest ponad dwa i pół razy większy od udziału deklarujących zgłoszenie się do jej obrony. W wartościach bezwzględnych obu wskaźników różnica sięga 41,6 punktu procentowego. To właśnie ten dystans najpełniej opisuje dwoistość społecznych postaw.
Z jednej strony większość respondentów nie widzi siebie w roli uchodźców wojennych. Z drugiej strony jedynie niewiele ponad jedna czwarta zakłada podjęcie aktywności określonej w ankiecie jako obrona kraju. Dane wskazują zatem na silniejszą gotowość do trwania na miejscu niż do zgłoszenia własnego udziału w działaniach obronnych.
Nie należy jednak łączyć wyników mechanicznie. Brak danych krzyżowych uniemożliwia ustalenie, ilu ankietowanych jednocześnie odrzuca wyjazd i nie chce uczestniczyć w obronie. Nie wiadomo również, czy badani rozumieli obronę jako walkę zbrojną, służbę pomocniczą, pracę medyczną, działania ratownicze czy wsparcie administracyjne.
Czy kobiety i mężczyźni odpowiadają podobnie?
W sprawie obrony kraju odpowiedzi obu płci różnią się zasadniczo. Pozytywną deklarację składa 42 proc. mężczyzn, podczas gdy wśród kobiet analogiczny wynik wynosi 14 proc. Dystans pomiędzy tymi grupami osiąga 28 punktów procentowych.
Stanowczą gotowość wyraża 19 proc. mężczyzn, a kolejne 23 proc. raczej zdecydowałoby się na udział. Jednocześnie 44 proc. męskiej części próby odrzuca taką możliwość, co oznacza niemal równy podział między odpowiedziami pozytywnymi i negatywnymi. Niezdecydowani stanowią w tej grupie 14 proc.
Wśród kobiet jedynie 5 proc. bez wahania dopuszcza zgłoszenie się do obrony, natomiast 9 proc. odpowiada „raczej tak”. Przeciwne stanowisko zajmuje 71 proc. badanych kobiet, w tym 42 proc. wybiera wariant umiarkowanie negatywny, a 29 proc. wyklucza swój udział kategorycznie. Kolejne 15 proc. nie potrafi przewidzieć swojej decyzji.
Przy pytaniu o opuszczenie Polski podział płciowy jest znacznie płytszy. Wyjazd rozważa 22 proc. mężczyzn i 25 proc. kobiet, a różnica między tymi wynikami wynosi 3 punkty. Pozostanie wybiera odpowiednio 73 i 64 proc., natomiast niepewność dotyczy 5 proc. mężczyzn oraz 11 proc. kobiet.
Czy poglądy polityczne przesądzają o postawie?
Zależność jest widoczna przy gotowości obronnej, ale prawie znika w odniesieniu do wyjazdu. W grupie określonej w badaniu jako elektorat opozycji, do której zaliczono wyborców PiS, Partii Razem, Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej, gotowość zgłasza 35 proc. ankietowanych. Wśród sympatyków KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 wynik wynosi 21 proc.
W pierwszym obozie 19 proc. jest zdecydowanych na udział, a 16 proc. raczej go dopuszcza. W drugim bezwarunkową odpowiedź pozytywną wybiera 6 proc., natomiast 15 proc. skłania się ku niej ostrożniej. Różnica pomiędzy elektoratami w łącznym poparciu dla osobistego zaangażowania osiąga 14 punktów procentowych.
Odsetek deklaracji negatywnych wynosi 57 proc. po stronie opozycji i 60 proc. wśród wyborców ugrupowań rządzących. Zaledwie 3 punkty dzielą więc obie grupy pod względem odmowy. Znacznie wyraźniejszą rozbieżność widać w braku pewności, który dotyczy 8 proc. zwolenników opozycji oraz 19 proc. sympatyków rządu.
Przy rozważaniu wyjazdu polityczna linia podziału praktycznie zanika. Opuszczenie Polski dopuszcza 24 proc. wyborców opozycyjnych i 23 proc. elektoratu obozu rządzącego. Pozostanie wskazuje odpowiednio 76 i 69 proc., przy czym 52 proc. sympatyków opozycji odrzuca wyjazd w sposób zdecydowany.
Czy sondaż pozwala przewidzieć zachowanie społeczeństwa?
Nie, ponieważ deklaracja składana podczas rozmowy telefonicznej nie jest równoznaczna z decyzją podejmowaną w warunkach bezpośredniego zagrożenia. Na realne zachowanie wpływałyby między innymi miejsce zamieszkania, charakter ataku, sytuacja rodzinna, stan zdrowia oraz dostępność bezpiecznych dróg ewakuacji. Żaden z tych czynników nie został odtworzony w hipotetycznym pytaniu.
Badanie ujawnia natomiast hierarchię obecnych wyobrażeń. Najsilniejsza jest deklaracja pozostania w Polsce, słabsza okazuje się gotowość do zgłoszenia się do obrony, a największe zróżnicowanie wiąże się z płcią. Preferencje wyborcze mają znaczenie przy pytaniu o aktywny udział, lecz niemal nie wpływają na zamiar wyjazdu.
Sondaż IBRiS zamówiony przez Radio ZET zrealizowano 10 i 11 lipca 2026 r. Telefoniczne wywiady CATI przeprowadzono na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie liczącej 1067 osób. Wyniki opisują postawy respondentów w momencie badania, a nie ich przyszłe zachowania w warunkach konfliktu.
Sebastian Nizio
