gwałtowna wyprzedaż KOSPI

Gwałtowna wyprzedaż przerwała rekordowy rajd KOSPI

Rekordowy rajd południowokoreańskiego indeksu KOSPI zakończył się gwałtowną wyprzedażą. Spadki Samsunga Electronics i SK Hynix, obawy o trwałość boomu na infrastrukturę AI oraz zamykanie lewarowanych pozycji sprawiły, że w ciągu kilku sesji indeks stracił znaczną część wcześniejszych wzrostów.

Pęknięcie po rekordowym rajdzie

KOSPI jest głównym indeksem akcji notowanych na Korea Exchange, a nie nazwą osobnej giełdy. Jeszcze 22 czerwca zamknął się na rekordowym poziomie 9114,55 pkt. Wzrost napędzały przede wszystkim Samsung Electronics i SK Hynix, korzystające z ogromnego popytu na układy pamięci dla centrów danych AI. Wcześniejszy optymizm dobrze pokazuje dyskusja o koreańskiej „dywidendzie z AI”.

Ta siła stała się jednak źródłem słabości. Samsung i SK Hynix odpowiadały łącznie za ponad połowę wagi indeksu, dlatego spadek ich notowań uderzył w cały rynek. Inwestorzy zaczęli kwestionować trwałość ogromnych wydatków na infrastrukturę AI i tempo dalszego wzrostu cen pamięci. Wyniki SK Hynix, choć bardzo mocne w ujęciu rocznym, nie spełniły wygórowanych oczekiwań analityków.

Obawy pogłębił udany debiut chińskiego producenta pamięci CXMT na giełdzie w Szanghaju. Według analityka Mirae Asset Securities pozyskany kapitał może przyspieszyć rozbudowę chińskich mocy produkcyjnych i zwiększyć presję konkurencyjną na koreańskie firmy. Nie oznacza to jednak zaniku popytu na zaawansowane pamięci. Samsung rozpoczął wcześniej produkcję układów HBM4, a koreański rząd wskazuje na utrzymujący się silny eksport półprzewodników.

Dźwignia przyspieszyła wyprzedaż

Skalę ruchu zwiększyły lewarowane ETF-y oparte na pojedynczych spółkach. Takie fundusze mają zwielokrotniać dzienną zmianę kursu wybranej akcji. Podczas wzrostów przyciągnęły wielu inwestorów indywidualnych, część korzystających również z pożyczonych pieniędzy. Kiedy ceny zaczęły spadać, zamykanie stratnych pozycji i przymusowa sprzedaż aktywów nasiliły przecenę.

Dodatkową presję wywołał odpływ kapitału zagranicznego. Według danych przytoczonych przez Reutersa inwestorzy zagraniczni sprzedali w lipcu akcje za 18,5 bln wonów netto.

Nie jest to więc wyłącznie reakcja na pogorszenie perspektyw firm. To również gwałtowne odwracanie spekulacyjnych pozycji zbudowanych podczas boomu na pamięci potrzebne infrastrukturze AI.

Plan rządu ogranicza ryzyko, nie gwarantuje odbicia

Po nadzwyczajnym posiedzeniu 29 lipca władze zapowiedziały całodobowy monitoring rynku. Od 31 lipca minimalny depozyt wymagany do handlu lewarowanymi ETF-ami na pojedyncze akcje ma wzrosnąć do 30 mln wonów. Rząd chce także ograniczyć udział takich produktów do 20 proc. portfela inwestora, zwiększyć koszty nadmiernego handlu i wprowadzić obowiązkowe transakcje symulowane. Wcześniej wstrzymano nowe notowania tych funduszy i zakazano ich reklamowania.

To plan ograniczania zmienności, a nie pakiet ratunkowy dla posiadaczy akcji. Nie ogłoszono dotąd szerokiego funduszu skupu aktywów. Władze podkreślają, że eksport, prognozy zysków przedsiębiorstw i saldo obrotów bieżących nadal wskazują na solidne fundamenty gospodarki. Analitycy zwracają jednak uwagę, że zapowiadany limit nie zmusi obecnych inwestorów do sprzedaży, a podobne produkty pozostają dostępne za granicą. Działania mogą zahamować narastanie ryzyka, lecz nie usuną poniesionych strat ani nie przesądzą o szybkim odbiciu KOSPI.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się