Jak Niemcy z Fundacji Adenauera zapatrują się na Polskę?
Zaplecze intelektualne CDU – Fundacja Konrada Adenauera – opublikowało dziś rozmowę z szefem swojego biura w Warszawie. Warto posłuchać. Nie tylko dlatego, że pokazuje, jak Polskę widzą bliscy polityczni sojusznicy Donalda Tuska, ale też dlatego, że dobrze odsłania niemieckie kalkulacje – gospodarcze i strategiczne – napisał 8 października 2025 r. na portalu „X” (dawniej Twitter) ekspert Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz.
Jak Niemcy z Fundacji Adenauera patrzą na Polskę?
Muszę przyznać, wcześniej nie wiedziałem, jak silny jest polski prezydent…» To trafny przykład różnic ustrojowych, ale też ograniczonej wiedzy o polskim systemie prawnym. Warto o tym pamiętać, gdy znów pojawi się krytyka polskich rozwiązań ustrojowych w Berlinie lub Brukseli – napisał na portalu „X” Sebastian Meitz, cytując na początku to jak Niemcy z Fundacji Adenauera patrzą na Polskę.
„«Rząd stosuje intensywnie rozporządzenia w miejsce ustaw. To oczywiście nie jest sposób, w jaki demokratycznie legitymizowany rząd powinien działać». Ciekawe, że taki wniosek pada z Fundacji Adenauera. Skoro nawet niemiecki ekspert zauważa, że rząd Tuska omija zasady legislacji – to czy to wciąż jest ta słynna unijna «praworządność»?” – zapytał retorycznie ekspert.
„«Donald Tusk musi pokazać, że polskie interesy nie zostały porzucone». Bardzo trafna diagnoza. Skoro nawet w niemieckiej fundacji mówi się, że Tusk musi przypomnieć sobie o polskich interesach, to znaczy, że w Berlinie zauważono ich zanik. Może to najlepszy moment, by wrócić do polityki w miejsce PRu” – stwierdził Sebastian Meitz.
„«Cały region opiera swoją politykę bezpieczeństwa na USA. Ale wszędzie pojawia się pytanie – czy ten sojusz jest naprawdę stabilny?». Oczywistym jest, że w Berlinie regularnie podważa się „stabilność USA”. Dla niektórych to nie troska o sojusz, lecz obawa o utratę dominującej pozycji w europejskiej architekturze bezpieczeństwa. W Warszawie odpowiedź jest prosta – Polska buduje odstraszanie w oparciu o interoperacyjność z armią amerykańską. W bezpieczeństwie liczy się skuteczność, nie deklaratywność. To nie brak zaufania do Europy, lecz inwestycja w realne zdolności” – napisał Sebastian Meitz,
W przekonaniu Sebastiana Meitza, w wizji Niemców mamy jako Polska być: „aktywni, możemy nawet rozwijać współpracę transatlantycką – ale w duchu „wspólnej i bezpiecznej Europy”, czyli zgodnie z celami polityki niemieckiej. Tymczasem polska agenda powinna być oczywista – obrona wschodniej flanki NATO, bezpieczeństwo energetyczne regionu, własna produkcja zbrojeniowa i odporność społeczeństwa. Polska jako lider regionu, równorzędny partner dla USA i Unii Europejskiej oraz filar bezpieczeństwa Europy Środkowej”.
Sebastian Meitz twierdzi, że choć pozytywnie należy ocenić próby niemieckich polityków zrozumienia Polski, to prawdziwym sprawdzianem tego zrozumienia będą konkretne działania. Autor wskazuje trzy oczekiwane kroki: Zwiększenie wiedzy o Polsce w Niemczech w sposób systemowy, Uznanie Polski za kluczowego wschodniego sąsiada, ważniejszego niż Rosja, Traktowanie Polski jako suwerennego i równorzędnego partnera, niezależnego od polityki Brukseli i Berlina. Całość kończy się tezą, że to właśnie Polska, a nie Niemcy, realnie dźwiga dziś ciężar bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO – politycznie, militarnie i moralnie.
Marcin Jarzębski
