Po ponownym otwarciu Centre Pompidou w 2030 r. ani jeden metr kwadratowy nie pozostanie taki sam, jak wcześniej
Laurent Le Bon jest dyrektorem muzeum sztuki nowoczesnej Centre Pompidou w Paryżu, które 22 września zostanie zamknięte na pięć lat prac renowacyjnych.
W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” Laurent Le Bon analizuje wyzwania, przed którymi stoi Centre Pompidou i tłumaczy, jakie zmiany zostaną wprowadzone przed ponownym otwarciem tego jednego z najsłynniejszych muzeów na świecie w 2030 r..
„Każdy ma swoje zdanie na temat Centre Pompidou, pozytywne lub negatywne, ale obiekt ten jest już trwale wpisany w pejzaż Paryża. Ministerstwo kultury wyraziło zgodę na wpisanie go do rejestru zabytków, co jest rzadkością w przypadku budynku mającego mniej niż 50 lat i zaprojektowanego przez wciąż żyjącego architekta. Proces jest w toku, a Centre Pompidou zostanie wpisany na listę zabytków w 2026 r. (…) Uznaliśmy, że Centre Pompidou znajduje się w takim momencie swojej historii, w którym należy objąć je ochroną” – stwierdza Laurent Le Bon w „Le Figaro”.
Jak zapowiada, po ponownym otwarciu Centre Pompidou w 2030 r., jedna z najważniejszych części muzeum, Atelier Brancusi – odtworzony warsztat Constantina Brancusiego, w którym prezentowane są rzeźby rumuńskiego artysty, „nie będzie już znajdować się w podziemiach obiektu”. „Najprostszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie go w muzeum (na poziomie 4, a raczej 5). Każde piętro ma powierzchnię 7500 metrów kwadratowych, a Atelier Brancusi potrzebuje 500 metrów kwadratowych. Jest to miejsce magiczne, powinniśmy udostępnić je zwiedzającym. To nasza Mona Lisa, najcenniejszy skarb, jaki posiadamy, po Centre Pompidou samym w sobie. To punkt wyjścia do interpretacji naszych kolekcji, przez pryzmat idei pracowni” – tłumaczy.
Projekt renowacji Centre Pompidou zakłada również powiększenie części, znajdującej się pod ziemią. Od ponownego otwarcia instytucji w 2030 r. przestrzeń ta ma być miejscem wydarzeń kulturalnych, takich jak projekcje filmowe, spektakle teatralne czy performance, wchodzących w dialog z wystawami czasowymi, prezentowanymi w muzeum. „Nie porzucamy wizji Centre Pompidou, jaką była interdyscyplinarność, lecz nadajemy jej nową formę” – podkreśla Laurent Le Bon.
„W momencie otwarcia Centre Pompidou, w 1977 r., byliśmy pierwszym muzeum, które wprowadziło późne godziny zwiedzania. Będziemy to kontynuować. Wszystko jest możliwe. Ten okres pozwala przemyśleć na nowo sposób funkcjonowanie instytucji. Nie będzie znacznie większej przestrzeni, zatem państwo raczej nie zwiększy znacząco dotacji. Wyzwanie polega na tym, aby działać w ramach przyznanego budżetu” – stwierdza.
„Naszą siłą jest posiadanie niezwykłego budynku, który jest na tyle silny konceptualnie, że pozwolił stworzyć unikatowy model. Skrycie mamy nadzieję na to, że do 2030 r. zewnętrzna część budynku zostanie upiększona i stanie się bardziej przejrzysta, a wnętrze zostanie odmienione, z dostępem na 7. piętro, które do tej pory było niedostępne dla zwiedzających. Ani jeden metr kwadratowy nie pozostanie taki sam, jak wcześniej” – ocenia.
Zdaniem dyrektora Centre Pompidou, całkowite zamknięcie muzeum na pięć lat powinno pozwolić na ukończenie prac renowacyjnych w terminie i zgodnie z wyznaczonym budżetem.
„Pojawia się niepokój, melancholia. Ale nie, ta dzielnica i Centre Pompidou nie zmienią się w ruinę. Od początku mówiliśmy, że te prace renowacyjne muszą być aktem kultury. Uruchamiamy projekt Plateau Pompidou, który umożliwi zwiedzanie placu budowy, zaplecza technicznego i Atelier Brancusi (choć bez rzeźb Brancusiego)… Plac przed muzeum i jego okolice ożywią liczne wydarzenia, współorganizowane z naszymi sąsiadami. Chcę pójść jeszcze dalej – zwróciłem się do minister kultury z prośbą o możliwość wypożyczania dzieł z naszych zbiorów do galerii sztuki. Obecnie nie jest to możliwe pod względem prawnym. Mam nadzieję, że się to zmieni. Nasz projekt Constellation, w ramach którego kolekcja stała prezentowana jest poza murami instytucji, już przekroczył nasze oczekiwania: od wiosny 500 000 odwiedzających w Tri postal w Lille, w Centre Pompidou-Metz i w Forum Grimaldi w Monaco. Doświadczamy swoistego dialektycznego odwrócenia. Nasza kolekcja liczy 150 000 eksponatów, należymy prawdopodobnie do największych na świecie instytucji pod względem liczby wypożyczanych dzieł sztuki – rocznie wypożyczamy około 6 000 -7 000 dzieł, czyli trzykrotnie więcej, niż prezentujemy w naszym budynku. Dzięki wszystkim naszym przestrzeniom we Francji i na świecie, staliśmy się największym operatorem kulturalnym na skalę światową” – stwierdza Laurent Le Bon w „Le Figaro”.
„22 września nie będzie naszym ostatnim dniem, ale pierwszym dniem naszej metamorfozy” – podkreśla.
oprac. JD
