Kalendarze Pierwszych Narodów

Kalendarze Pierwszych Narodów zmieniają energię słoneczną

Kiedy wiedza przodków spotyka nowoczesne technologie. Kalendarze Pierwszych Narodów zmieniają prognozowanie energii słonecznej.

Kalendarze Pierwszych Narodów opierają się na sygnałach natury, jak kwitnienie roślin czy migracje zwierząt, zamiast sztywnych dat. Dzięki temu naukowcy mogą lepiej przewidywać lokalne warunki pogodowe i dokładniej prognozować produkcję energii słonecznej.

Czy tradycyjna wiedza o porach roku może pomóc nam lepiej przewidywać, ile energii wyprodukują panele słoneczne? Naukowcy z Charles Darwin University udowadniają, że tak i pokazują, że to, co przez wieki uważano za „wiedzę plemienną”, dziś może być kluczem do bardziej stabilnej zielonej energii.

Nowatorskie badanie, opublikowane w IEEE Open Journal of the Computer Society, po raz pierwszy połączyło kalendarze sezonowe Pierwszych Narodów — m.in. Tiwi, Gulumoerrgin (Larrakia), Kunwinjku i Ngurrungurrudjba z głębokim modelem uczenia maszynowego do prognozowania produkcji energii słonecznej. Wyniki okazały się zaskakująco dobre. Nowy model miał błąd mniejszy o połowę w porównaniu z najpopularniejszymi obecnie prognozami stosowanymi w branży OZE.

Co kryje się za tą skutecznością?
Wiedza Pierwszych Narodów opiera się na obserwacji natury: zmian w zachowaniu zwierząt, cyklach roślin i drobnych sygnałach pogodowych, które od tysięcy lat wyznaczają rytm życia społeczności rdzennych mieszkańców Australii. Jak tłumaczy Luke Hamlin, współautor badania i doktorant CDU, a jednocześnie Bundjalang: „Zamiast standardowych kalendarzy, w których patrzymy na miesiące i daty, wiedza Pierwszych Narodów łączy czas z naturalnymi cyklami. To bardziej precyzyjne i lokalnie dopasowane źródło danych, którego nie można zignorować.”

Choć panele fotowoltaiczne stały się symbolem zielonej transformacji, prognozowanie ich wydajności to wciąż spore wyzwanie. Pogoda, zapylenie atmosfery czy zacienienie powierzchni paneli potrafią obniżyć produkcję prądu w najmniej spodziewanym momencie. Dlatego nowe pomysły na dokładniejsze przewidywanie są na wagę złota. Niedawne raporty Międzynarodowej Agencji Energii wskazują, że do 2030 roku energia słoneczna może odpowiadać za nawet 30% globalnej produkcji prądu, ale tylko, jeśli uda się ją lepiej stabilizować i przewidywać.

Nie jest to pierwszy przypadek, kiedy tradycyjna wiedza okazuje się użyteczna w nowoczesnej nauce o klimacie. Na przykład w Kanadzie i na Alasce rdzenne społeczności Inuitów od dekad monitorują zmiany w migracji zwierząt i topnieniu lodu. Dane są obecnie wykorzystywane przez klimatologów do kalibrowania modeli zmian klimatycznych. Podobnie w Amazonii lokalne społeczności mają dokładną wiedzę o cyklach pór suchych i deszczowych, która wspiera planowanie upraw i ochronę bioróżnorodności.

Tymczasem w Australii badacze CDU podkreślają, że połączenie AI z kalendarzami Pierwszych Narodów może mieć znaczenie nie tylko dla farm solarnych na Outbacku, ale także dla mniejszych, wiejskich instalacji. „To narzędzie może pomóc wszędzie tam, gdzie standardowe prognozy zawodzą w regionach odciętych od wielkich sieci, gdzie ludzie polegają na własnych źródłach energii”, podkreśla Associate Professor Bharanidharan Shanmugam.

Zespół badawczy już zapowiada, że zamierza rozszerzyć model o kolejne obszary i inne źródła OZE, takie jak wiatr czy biomasa. Możliwe są też prace nad zastosowaniem podobnych metod w przewidywaniu skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak susze czy pożary buszu.

Dla samej Australii, kraju mierzącego się z falami upałów, pożarami i niedoborami wody, takie badania mogą oznaczać realną szansę na budowanie bardziej odpornej i zrównoważonej energetyki — nie wbrew tradycji, ale w oparciu o nią.

Badanie CDU przypomina, że innowacja nie zawsze polega na wynalezieniu czegoś od zera. Czasem wystarczy wsłuchać się w mądrość tych, którzy od tysięcy lat wiedzą, kiedy i jak patrzeć w niebo.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się