Karol Nawrocki i Andrzej Duda. Spotkanie w Belwederze

8 stycznia 2026 r. w Belwederze – jednym z najważniejszych miejsc państwa polskiego – miało miejsce spotkanie, w którym prezydent RP Karol Nawrocki i Andrzej Duda rozmawiali o swoich kadencjach prezydenckich. 

Prezydent Karol Nawrocki mówił m.in. o relacjach między nim a byłym prezydentem Andrzejem Dudą. ”Działalność Instytutu Pamięci Narodowej zbliżała nas do siebie, łączyła nas też wrażliwość na przeszłość, łączył sposób patrzenia na wspólnotę narodową w naturalnym ruchu pomiędzy przyszłością, przeszłością a teraźniejszości” – podkreślał Karol Nawrocki.

Prezydent RP wspominał, że wielokrotnie spotykał się z Andrzejem Dudą za jego kadencji. Poruszono także temat ich pierwszego spotkania – pogrzebu żołnierzy wyklętych Danuty Siedzikówny „Inki” i Feliksa Selmanowicza „Zagończyka”.

Andrzej Duda przypominał, że człowiekiem odpowiedzialnym za tamtą uroczystość, na której przywracana była godność Polski był właśnie Karol Nawrocki. “Wierzę w to głęboko, że ta prezydentura będzie prezydenturą dalszego przywracania godności Rzeczypospolitej, budowania jej godności i wzmacnianiu potencjału Polski” – mówił były prezydent RP.

Politycy rozmawiali jednak także o przeszłości nieco bliższej. Były prezydent Andrzej Duda został zapytany także o to, skąd wzięła się jego decyzja o publicznym wsparciu Karola Nawrockiego podczas kampanii prezydenckiej roku 2025. Andrzej Duda tłumaczył, że zirytowały go medialne doniesienia twierdzące, że nie popiera kandydatury Karola Nawrockiego. Uznał więc, że musi zakończyć spekulacje w mocny i jednoznaczny sposób.

„Zależało mi na pełnej dyskrecji – chciałem, by nikt o tym wcześniej nie wiedział. Chodziło o efekt zaskoczenia, bo wiedziałem, że dzięki temu ten gest będzie miał większą siłę przekazu” – podkreślał polityk. 

Prezydent Karol Nawrocki mówił także o swoim stosunku do rządu Donalda Tuska, powołując się na swoje wyborcze postulaty zagonienia leniwego rządu do pracy. “Niezależnie od tego jak postrzegamy działania rządu i parlamentu, działają oni inaczej, intensywniej, być może ich mobilizuje jak płachta na byka” – dodał Karol Nawrocki.

Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że należy podjąć dyskusję nad zmianą konstytucji, która wyeliminuje jej wady. To jest zasadniczy cel dla Rzeczypospolitej – dodał. Jego zdaniem strażnik konstytucji, jakim jest prezydent, powinien egzekwować posiadane prerogatywy. – Chodzi o przyszłość, o pewną klarowność zasadniczego aktu prawnego Rzeczypospolitej, który wyeliminuje już te wady, o których dzisiaj rozmawiamy z perspektywy kilku prezydentów i to jest zasadniczy cel dla Rzeczypospolitej – skonkludował.

Zdaniem prezydenta Karola Nawrockiego, prezydent jako „strażnik konstytucji” powinien egzekwować posiadane prerogatywy i „nie wahać się z nich korzystać w tych zakresach, w których prezydent ma prawo, choćby o prawie weta czy o nominacjach generalskich i oficerskich”.

Były prezydent Andrzej Duda podkreślił, że w kontekście konstytucji prezydent jest gwarantem ciągłości władzy państwowej. Ocenił, że „pięknym przykładem” tej gwarancji było przekazanie władzy prezydenckiej osobie z tego samego obozu politycznego.

Z kolei prezydent Karol Nawrocki – przytaczając wypowiedź, którą usłyszał od Andrzeja Dudy przed objęciem urzędu – podkreślił, że pomimo różnic z poprzednimi prezydentami wszystkich łączy sprawowana funkcja, dlatego – jak dodał – należy się do nich odnosić z szacunkiem. Następnie zacytował skierowane do niego słowa Andrzeja Dudy: „Tylko poprzedni prezydenci są w stanie zrozumieć, z czym będziesz się mierzył w najbliższych latach”.

Prezydent Karol Nawrocki już w pierwszym orędziu w sierpniu 2025 r. deklarował, że chce, aby do 2030 r. została przyjęta nowa konstytucja. Później ocenił, odnosząc się m.in. do sytuacji w wymiarze sprawiedliwości i planowanych przez rząd reform, że obecna konstytucja „w ostatnich dwóch latach jest regularnie łamana”.

– Nowa konstytucja będzie próbą usystematyzowania tego, co dzieje się w Polsce – podkreślił prezydent, pytany o prace nad nową ustawą zasadniczą w listopadzie. Dodał, że jeśli „proces destabilizacji państwa” nie zatrzyma się – wniesie o referendum. 

Nawiązując do relacji z USA i Prezydentem Donaldem Trumpem Karol Nawrocki akcentował, że na stosunki polsko–amerykańskie patrzy w sposób bardzo pragmatyczny i z perspektywy interesu państwa polskiego.

Wskazał, że te relacje są fundamentalne, bo oparte o ten sam system wartości – przywiązania do niepodległości, suwerenności, demokracji. – W sposób naturalny, niezależnie od tego jaka administracja rządzi w USA, interesem Polski jest budowanie silnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi – podkreślił, dodając, że Prezydent Duda potrafił takie relacje budować.

Jako kandydat na Prezydenta, jako Prezydent, w dniu dzisiejszym kontynuuję linię swojego poprzednika – powiedział. 

Zauważył też, że zaproszenie do udziału w szczycie G20 było osobistym, bezpośrednim zaproszeniem dla Prezydenta RP od Prezydenta USA. – To sukces ciężkiej pracy Polaków – zaznaczył.

Andrzej Duda zwrócił z kolei uwagę, że Prezydent Trump jest człowiekiem niezwykle pragmatycznym. – Wielokrotnie podkreślał, także w rozmowach ze mną, że jest Prezydenta Stanów Zjednoczonych i reprezentuje interesy amerykańskich podatników. Ja mówiłem: świetnie, Panie Prezydencie, ja jestem Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej i reprezentuję interesy Polaków, moich wyborców; mam nadzieję, że znajdziemy taki obszar wspólny, w którym będziemy mogli skonsumować interes polski i amerykański realizując je wspólnie – mówił.

Oprac. Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się