Kiedy odbędą się wybory prezydenckie we Francji i kto ma dziś największe szanse?
Do wyborów prezydenckich we Francji pozostało jeszcze kilka miesięcy, ale kampania polityczna już nabiera tempa. Po rozstrzygnięciu sprawy sądowej Marine Le Pen francuska scena polityczna weszła w nową fazę. Najnowszy barometr instytutu Verian dla „Le Figaro Magazine” pokazuje nie tylko, kto cieszy się dziś największym autorytetem jako potencjalny prezydent Republiki, lecz także którzy politycy zyskują, a którzy tracą przed wyborami zaplanowanymi na wiosnę 2027 roku.
Kiedy odbędą się wybory prezydenckie we Francji?
Francuzi wybiorą nowego prezydenta Republiki wiosną 2027 r. Pierwsza tura głosowania odbędzie się 18 kwietnia, natomiast druga – tradycyjnie dwa tygodnie później, 2 maja.
Od lipca 2026 r. wybory weszły w nowy etap. Sąd apelacyjny pozostawił Marine Le Pen możliwość ubiegania się o urząd prezydenta, kończąc wielomiesięczne spekulacje dotyczące ewentualnej zmiany kandydata Zjednoczenia Narodowego. Oznacza to, że po raz pierwszy od wielu miesięcy wszystkie najważniejsze obozy polityczne wiedzą, wokół jakich nazwisk będą budować swoje strategie.
To nie jest zwykły sondaż wyborczy
Najnowsze badanie zostało przeprowadzone przez instytut Verian dla „Le Figaro Magazine”. Jest to czwarta fala barometru opublikowana w lipcu 2026 r. Badanie przeprowadzono metodą internetową na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych mieszkańców Francji.
Nie jest to jednak klasyczny sondaż wyborczy. Respondenci nie odpowiadali na pytanie, na kogo oddaliby głos, lecz oceniali, czy poszczególni politycy posiadają cechy przyszłego prezydenta Republiki. Badanie obejmuje cztery najważniejsze kryteria: kompetencje do sprawowania urzędu, zdolność reprezentowania Francji i Francuzów, posiadanie jasnej wizji przyszłości kraju oraz umiejętność podejmowania decyzji potrzebnych państwu.
We Francji tego typu badania mają szczególne znaczenie. Od czasów generała Charles’a de Gaulle’a pojęcie stature présidentielle – prezydenckiego formatu – jest jednym z najważniejszych wskaźników przyszłych szans wyborczych.
Marine Le Pen pozostaje najsilniejszą kandydatką
Najwyższe wyniki w niemal wszystkich kategoriach osiąga Marine Le Pen. Aż 44 proc. ankietowanych uważa, że posiada kompetencje potrzebne do sprawowania urzędu prezydenta. Taki sam wynik – również 44 proc. – uzyskała w pytaniu o jasną wizję przyszłości Francji. Z kolei 43 proc. respondentów uznało, że dobrze reprezentuje Francję i Francuzów, a identyczny odsetek ocenił, że potrafi podejmować decyzje, których kraj potrzebuje.
To zdecydowanie najlepsze wyniki spośród wszystkich badanych polityków. Co więcej, w porównaniu z poprzednią falą badania Marine Le Pen nie traci poparcia w żadnym z najważniejszych wskaźników, a w części z nich notuje niewielką poprawę.
François Hollande wraca do pierwszej ligi francuskiej polityki
Drugim najciekawszym wnioskiem płynącym z badania jest wyraźny powrót François Hollande’a. Były prezydent uzyskał 22 proc. wskazań dotyczących kompetencji do sprawowania urzędu, 24 proc. w ocenie reprezentowania Francji i Francuzów oraz 21 proc. w pytaniu o zdolność podejmowania decyzji potrzebnych państwu. W trzech z czterech analizowanych kategorii wyprzedza wszystkich pozostałych polityków lewicy.
Jedynie w ocenie dotyczącej wizji przyszłości kraju Hollande uzyskuje 17 proc., pozostając za Jean-Luciem Mélenchonem i Raphaëlem Glucksmannem, którzy otrzymali po 19 proc.
Jeszcze ważniejszy jest kierunek zmian. W porównaniu z poprzednią falą badania Hollande poprawia swoje wyniki nawet o siedem punktów w kategorii reprezentowania Francji i Francuzów oraz o sześć punktów w kategorii zdolności podejmowania decyzji. To największy wzrost spośród wszystkich polityków uczestniczących w badaniu.
Édouard Philippe nadal prowadzi w centrum
Po stronie obozu centrowego najwyżej oceniany pozostaje były premier Édouard Philippe. 35 proc. respondentów uważa, że posiada kompetencje do sprawowania urzędu prezydenta. 31 proc. twierdzi, że ma jasną wizję przyszłości Francji, a 32 proc. jest przekonanych, że potrafi podejmować decyzje potrzebne państwu. W pytaniu o reprezentowanie Francji i Francuzów uzyskał 31 proc.
Są to wyniki wyraźnie wyższe od notowań Gabriela Attala, który osiąga odpowiednio 24 proc., 26 proc., 23 proc. i 24 proc. Pokazuje to, że mimo pojawiających się spekulacji dotyczących nowych liderów obozu prezydenckiego Édouard Philippe pozostaje jego najsilniejszym kandydatem.
Bruno Retailleau utrzymuje stabilną pozycję
Były minister spraw wewnętrznych Bruno Retailleau uzyskuje bardzo wyrównane wyniki. 24 proc. Francuzów uważa, że posiada kompetencje do sprawowania urzędu prezydenta. Tyle samo – 24 proc. – twierdzi, że dobrze reprezentuje kraj. W pytaniu o wizję przyszłości uzyskuje 26 proc., podobnie jak w ocenie zdolności podejmowania decyzji.
Choć nie są to wyniki pozwalające rywalizować z Marine Le Pen czy Édouardem Philippem, pokazują, że Retailleau pozostaje jednym z najbardziej wiarygodnych polityków francuskiej prawicy.
Jean-Luc Mélenchon i Raphaël Glucksmann nie dominują już na lewicy
Badanie pokazuje również zmianę układu sił po lewej stronie sceny politycznej. Jean-Luc Mélenchon uzyskuje 16 proc. w ocenie kompetencji, 17 proc. w reprezentowaniu Francji, 19 proc. w wizji przyszłości oraz 17 proc. w zdolności podejmowania decyzji. Raphaël Glucksmann osiąga odpowiednio 18 proc., 19 proc., 19 proc. i 17 proc.
Choć obaj politycy zachowują silną pozycję, nie są już jednoznacznymi liderami lewicy. W najważniejszych kategoriach związanych z doświadczeniem państwowym wyprzedza ich François Hollande, którego powrót do politycznej pierwszej ligi staje się jednym z najważniejszych wydarzeń tej kampanii.

Co pokazuje ten sondaż przed wyborami w 2027 roku?
Barometr Verian nie odpowiada jeszcze na pytanie, kto wygra wybory prezydenckie. Pokazuje jednak, jak Francuzi oceniają potencjalnych kandydatów jeszcze przed rozpoczęciem właściwej kampanii.
Najsilniejszą pozycję utrzymuje Marine Le Pen, która osiąga ponad 40 proc. we wszystkich czterech badanych kategoriach. W centrum nadal prowadzi Édouard Philippe z wynikami przekraczającymi 30 proc. Największym zaskoczeniem jest natomiast powrót François Hollande’a, który ponownie staje się najwyżej ocenianym politykiem lewicy w większości wskaźników opisujących cechy przyszłego prezydenta Republiki.
To właśnie dlatego ten barometr jest cennym uzupełnieniem klasycznych sondaży wyborczych. Nie pokazuje bowiem wyłącznie aktualnych preferencji wyborców, ale pozwala obserwować, jak zmienia się wiarygodność i autorytet polityków na długo przed dniem głosowania.
Arkadiusz Jordan
