Krzysztof BOSAK

Kluczowym partnerem Polski są Stany Zjednoczone

Kluczowym partnerem Polski są oczywiście Amerykanie. Nie ma w tej koncentracji na amerykańskich wojskach, ani w relacjach z Amerykanami żadnej przesady – ocenił wicemarszałek Sejmu, współprzewodniczący Konfederacji Krzysztof Bosak podczas Kongresu Polska Wielki Projekt 2026. Wydarzenie to stanowi największe konserwatywne forum debaty ideowej i strategicznej w Polsce. Jego partnerem jest portal „Wszystko co Najważniejsze”.

Państwo polskie nie jest przygotowane do prowadzenia asertywnej polityki

Podczas odbywającego się na XVI Kongresie Polska Wielki Projekt panelu dyskusyjnym „Strategia bezpieczeństwa. Czy Unia Europejska i Polska są gotowe na wojnę?” wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak wypowiedział się na temat stanu gotowości Polski do sprostania bieżącym i nadchodzącym wyzwaniom geopolitycznym.

Polityk zapytany o to jak powinniśmy patrzeć na przyszłość bezpieczeństwa Polski w związku z zachodzącymi na arenie międzynarodowej zmianami stwierdził, że w obliczu tych wszystkich wyzwań geopolitycznych konieczne jest wdrożenie bardziej asertywnego i podmiotowego kursu w naszej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa.

„Sytuacja nie jest prosta. W Polsce jest bardzo słuszna i uzasadniona aspiracja do prowadzenia podmiotowej polityki i własnej strategii. Jednocześnie nasze państwo nie jest do tego przygotowane, a społeczeństwo, i w pewnym stopniu nawet sama kadra polityczna, nie do końca zdaje sobie sprawę z tych braków” – mówił lider Ruchu Narodowego, współtworzącego Konfederację, podczas Kongresu Polska wielki Projekt 2026.

Następnie dodał: „W mojej ocenie brak artykułowania otwartej strategii, brak asertywności w stosunkach z sojusznikami, czy rywalami, wynika nie tylko z kunktatorstwa polskiej klasy politycznej, ale często w przypadku ludzi sprawujących kierownicze stanowiska z takiego gorzkiego realizmu. To znaczy, że zdają sobie sprawę, że chcieliby coś więcej, ale nie mają prawidłowo działającego aparatu wykonawczego; że w obszarze bezpieczeństwa, czy obronności można by czasem zrobić coś bardziej asertywnie w tym, czy innym kierunku, ale zdajemy sobie sprawę, że nie jesteśmy gotowi”.

„Całe to globalne rozważanie o interesie potęg, balansie sił, geostrategii, ono jest niezwykle istotne dla zrozumienia kontekstu w jakim jesteśmy, ale trochę wtórne wobec poprawy naszej pozycji. To jest dobra i zła wiadomość. Uważam, że klucz do poprawy naszej pozycji leży tu w kraju” – oznajmił Krzysztof Bosak.

Polska nie jest gotowa do wojny

Jak wyjaśnił rozumie on przez to taką politykę w ramach której to „musimy uzupełnić wszystkie braki, jakie posiadamy: funkcjonalne, technologiczne i kadrowe, żeby państwo polskie było w stanie prowadzić asertywną politykę i wtedy dopiero zaczyna się prawdziwa strategia”.

„Według wszystkiego co wiem, obserwując politykę od wewnątrz, nie jesteśmy gotowi nie tylko do wojny, ale także do prowadzenia prawidłowo skalibrowanej polityki zagranicznej, czy polityki europejskiej. Trzeba po prostu pouzupełniać braki. Nie chodzi o to, żeby narzekać, czy dramatyzować, tylko żeby stwierdzić, że jeżeli jesteśmy w różnych obszarach albo niesterowni, albo pouzależniani od zewnętrznych partnerów to po prostu nie mamy pola manewru”.

Następnie wicemarszałek Sejmu podał przykłady tych praktycznych możliwości w działaniu armii, czy wywiadu, którymi Polska musi dysponować, aby osiągalne było wspomniane szerokie pole manewru.   

Kluczowym partnerem Polski są Amerykanie

Współprzewodniczący Konfederacji w trakcie panelu dyskusyjnego podkreślił także kluczowe znaczenie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi dla bezpieczeństwa Polski.

„Kluczowym partnerem Polski są oczywiście Amerykanie. Nie ma w tej koncentracji na amerykańskich wojskach, ani w relacjach z Amerykanami żadnej przesady, od momentu, kiedy zrozumie się jak w polityce obronnej jesteśmy, wbrew całej propagandzie, niegotowi na autonomiczne stoczenie jakiegokolwiek konfliktu. Jeżeli to się rozumie to zaczyna się rozumieć tą zależność” – stwierdził.

Dodał przy tym jednak, że istotnym problem w tym kontekście „jest pewna kwadratura koła w obecnej polityce amerykańskiej”. Rozwijając myśl stwierdził, że „Amerykanie nadal mają taką politykę częściowo imperialną na arenie światowej, ale jednocześnie ze względu na wewnętrzny mechanizm demokratyczny prowadzą politykę bardziej typową dla średniego państwa narodowego, a właściwie zaczęli próbować udawać przed swoim elektoratem, że taką politykę prowadzą”.

„Bo oczywiście nie prowadzą takiej polityki. Narracja z kampanii prezydenckiej o tym, że «nasi chłopcy powrócą do domu i że przestaniemy być policjantem światowym» była tylko pewną obietnicą dla amerykańskich wyborców, która oczywiście nie mogła zostać i nie jest spełniona. Ale jeżeli się jakąś obietnicę publicznie formułuje to później, żeby nie przegrać wyborów trzeba przynajmniej udawać, że się tę obietnicę spełnia” – ocenił.

„I w mojej ocenie to co się w tej chwili dzieje z wycofywaniem wojsk z Europy, z narracją na ten temat, to jest właśnie napięcie pomiędzy tymi w administracji, którzy chcieliby tę obietnicę spełnić, bo szczerze w nią wierzą – i tu postrzegam takich ludzi o bardziej teoretycznym zacięciu, jak wiceszef Pentagonu Elbridge Colby – i z drugiej strony tych, którzy są absolutnie pragmatyczni i myślą w kategorii kolejnych wyborów, czyli prezydent, czy sekretarz wojny”.

„I z tego napięcia rodzi się polityka zupełnie niekoherentna, co do której nie ma też, wbrew temu co mówią niektórzy stratedzy, żadnej gwarancji, że będzie kontynuowana. To znaczy polityka kolejnej administracji może być zupełnie inna” – ostrzegł Krzysztof Bosak.

Fakt ten z perspektywy Polski powinien być odczytywany jako bardzo duże pole do uprawiania polityki zagranicznej. „To znaczy, że personalne relacje, wpływanie na konkretne decyzje może przesądzać o biegu spraw. I znów: to jest dobra i zła wiadomość, bo nic nie jest przesądzone na naszą niekorzyść i jedno dobre spotkanie może przesądzić o tym, że coś złego się nie wydarzy. Dlatego tak ważne jest, żeby ta polityka polska na arenie międzynarodowej była w miarę na ile się da spójna” – stwierdził wicemarszałek Sejmu RP.

Marcin Jarzębski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się