polemiki dotyczące edukacji seksualnej

Kolejne polemiki dotyczące edukacji seksualnej we Francji

We Francji narastają polemiki dotyczące edukacji seksualnej. Tym razem chodzi o brak kontroli nad zatrudnionymi edukatorami. Niektórzy byli skazani w przeszłości za posiadanie pornografii dziecięcej. Homoaktywiści korzystają z programu, aby przemycać dzieciom ideologię LGBT.

Edukacja seksualna: edukatorzy skazani za posiadanie pornografii dziecięcej

Francuski tygodnik „Journal du Dimanche” poinformował o skandalu w mieście Montpellier, na południu Francji. Tamtejszy rektorat zatrudnił edukatora „edukacji emocjonalnej, relacyjnej i seksualnej” (EVARS), który, jak się okazało, został skazany w 2011 r. za posiadanie pornografii dziecięcej. W związku z tym Związek Rodzin apeluje o natychmiastowe wstrzymanie lekcji EVARS, dopóki nie zostaną prześledzone rejestry karne wszystkich edukatorów.

„Już we wrześniu 2024 roku Związek Rodzin zaalarmował ten sam rektorat o braku kontroli. Przypominając, że w latach 2015 i 2016 kilkudziesięciu urzędników zostało aresztowanych za podobne czyny, domaga się teraz rygorystycznego i przejrzystego systemu weryfikacji, w tym dla zatwierdzonych stowarzyszeń, a także jasnych informacji dla rodziców o tożsamości osób, które miały kontaktować się z ich dziećmi”, opisuje „Journal du Dimanche”.

Kolejne polemiki dotyczące edukacji seksualnej

To nie są jedyne polemiki, które towarzyszą kontrowersyjnym lekcjom edukacji seksualnej we Francji. W Montfermeil, pod Paryżem, doszło do napięć między niektórymi stowarzyszeniami rodzicielskimi i „antyfaszystowskimi” związkami zawodowymi. Rodzice sprzeciwili się kursom EVARS, obowiązkowym od 2001 roku, twierdząc, że upolitycznione stowarzyszenia nie powinny mieć dostępu do szkół i że treści programu lekcji powodują traumy u dzieci. Na co lewicowe związki zawodowe odpowiadają, że celem edukacji seksualnej „jest w szczególności zwalczanie seksizmu, zapobieganie przemocy seksualnej, edukacja na temat zgody i ochrona osób najbardziej bezbronnych”.

W środę 17 września Julia Troler, przewodnicząca homoseksualistycznego stowarzyszenia „SOS homophobie” i jednocześnie nauczycielka literatury, opublikowała nagranie, w którym apeluje o „prezentowanie ideologii LGBTI” dzieciom za pośrednictwem programów edukacji seksualnej. W tym celu otwarcie mówi o łamaniu zasad: „Nigdy nie mówiłam moim uczniom, że jestem lesbijką. Ale mam tęczowe sznurówki i opaski na rękach i w takim stroju chodzę na zajęcia. Pokazuję uczniom, że mam to wypisane na sobie. I tyle. I tak oszukujemy. I tak narzucamy społeczeństwu tożsamość LGBTI”.

Program ideologiczny

Pod przykrywką „neutralności” program edukacji seksualnej wprowadza ideologiczne pojęcia, jak „tożsamość genderowa” i „stereotypy seksualne”. Jak opisuje „Journal du Dimanche”, „od przedszkola program wprowadza dzieci w wieku od 3 do 5 lat w świat »doświadczania równości między dziewczynkami i chłopcami« oraz »odkrywania różnych struktur rodzinnych«. W wieku 6 lat uczniowie uczą się, że »stereotypy płciowe różnią się w zależności od miejsca i czasu«. W wieku 13 lat uczą się, że płeć biologiczna i płeć społeczno-kulturowa są rozdzielne, a tożsamość to uczucie. W wieku 16 lat pojęcie tożsamości płciowej jest wprowadzane z perspektywy transtożsamości. Za sprawą programu EVARS biologia nie jest już nauką, lecz tylko opinią”.

Nathaniel Garstecka

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się