historia architektury

Konserwacja zabytku pomaga przypomnieć sobie, jak genialna może być architektura

Philippe Villeneuve jest francuskim architektem, głównym architektem zabytków, odpowiadającym m.in. za projekt odbudowy katedry Notre-Dame w Paryżu po pożarze z 15 kwietnia 2019 r. W wywiadzie dla dziennika „Le Figaro” zwraca uwagę, jak ważna jest historia architektury i jaką rolę powinna odgrywać w kształtowaniu architektury współcześnie.

„Architektura nie rodzi się z niczego. Trzeba posiadać zasoby kultury i wiedzieć, skąd się pochodzi. Dotyczy to wszystkich dziedzin. Żeby tworzyć, trzeba znać. Trzeba posiadać zasób słownictwa zanim się będzie mówić. Trzeba czytać aby pisać, słuchać aby komponować” – stwierdza Philippe Villeneuve w „Le Figaro”.

Jak podkreśla Philippe Villeneuve, „potrzeba dużej kultury i wielkiej ciekawości, by tworzyć dobrą architekturę”. „We Francji, podobnie jak w innych krajach, Maj 1968 był wydarzeniem o katastrofalnych skutkach pod względem intelektualnym w nauczaniu architektury. Uznano, że historia architektury niczemu nie służy a jej nauczanie stało się nieobowiązkowe. Zachowywano się, jakby przed modernizmem nic nie istniało. Wszystko zaczynało się od Bauhausu, Le Corbusiera, Auguste’a Perreta, Miesa van der Rohe. Nic nie mówi się już o Philibercie de l’Orme czy o Mansarcie. Tymczasem architektura nie rodzi się z niczego. Trzeba posiadać zasoby kultury i wiedzieć, skąd się pochodzi. Dotyczy to wszystkich dziedzin. Żeby tworzyć, trzeba znać. Trzeba posiadać zasób słownictwa zanim się będzie mówić. Trzeba czytać aby pisać, słuchać aby komponować. (…) Wszyscy jesteśmy spadkobiercami pewnej tradycji” – zaznacza.

Zdaniem architekta, współczesna architektura „zbyt często cierpi na brak kultury i refleksji”. „Oczywiście przeciwstawianie sobie dawnej i współczesnej architektury jest czymś absurdalnym. Istnieją liczne przykłady pięknej współczesnej architektury. Muzeum Guggenheima, zaprojektowane przez Franka Lloyda Wrighta, które niedawno ponownie odwiedziłem w Nowym Jorku, jest nowoczesne, ale jednocześnie piękne, dopracowane, pełne detali. Nie zostało stworzone po to, by olśniewać, zachowuje ludzką skalę. Natomiast dzisiejszy wyścig o najwyższą wieżę, w Nowym Jorku czy w Dubaju, nie jest szczególnie interesujący. Efekt jest w gruncie rzeczy zawsze podobny. Budynki są wysokie a materiały nowe, ale to nie architektura. Emocje, jakie wywołują, są takie same jak przy oglądaniu półki. Dlatego właśnie konserwacja zabytku pomaga przypomnieć sobie, jak genialna może być architektura” – ocenia.

„Konserwacja polega na pracy nad zabytkiem, którego się nie zaprojektowało, a to ogromna różnica. Zawsze chciałem zajmować się konserwacją. Oznacza to bycie nie tylko architektem, ale również chirurgiem, historykiem, archeologiem. W mojej codziennej pracy jako główny architekt nie oczekuje się ode mnie tworzenia czy innowacji, lecz przekazywania. I robienia tego z poszanowaniem zasad. Dlatego właśnie dodanie współczesnego elementu do katedry Notre-Dame byłoby nonsensem” – tłumaczy. „Będąc w katedrze, nie mam wrażenia, że doszło tam do pożaru. Temu właśnie służą zasady” – dodaje.

oprac.JD

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się