Korupcja na najwyższym szczeblu. W jaki sposób Chiny wykupują tajwańskich polityków?
Tajwański sąd wydał wyrok w sprawie byłego doradcy prezydenta. Mężczyzna jest winny szpiegowania na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej. Dla władz Tajwanu niepokojący okazał się zwłaszcza fakt, że ta korupcja na najwyższym szczeblu nie jest odosobnionym przypadkiem. Oprócz prezydenckiego doradcy skazani zostali również współpracownicy Demokratycznej Partii Postępu, z której wywodził się sam prezydent Tajwanu.
Podczas głośnego procesu ujawniono, że jeden z mężczyzn pracował w biurze ówczesnego ministra spraw zagranicznych Josepha Wu, obecnie pełniącego funkcję szefa bezpieczeństwa narodowego. Tajwański sąd skazał chińskich informatorów na kary więzienia od czterech do dziesięciu lat za ujawnianie tajemnic państwowych. Niestety, śledztwo ujawniło, że ich szpiegostwo było prowadzone „przez bardzo długi okres” i obejmowało wymianę „ważnych informacji dyplomatycznych”.
Spośród czterech mężczyzn skazanych za szpiegowanie na rzecz Chin, Huang Chu-jung, były asystent radnego z Tajpej (stolicy Tajwanu), otrzymał najdłuższy wyrok: 10 lat więzienia. Dochodzenie ujawniło skalę jego operacji, a także prawdopodobnie modus operandi innych chińskich szpiegów.
Huang miał rozkazać pracownikowi Ministerstwa Spraw Zagranicznych uzyskanie informacji od ówczesnego ministra spraw zagranicznych. Następnie miał sporządzić raporty wykorzystujące tę informację i przesłać je prosto do rąk wywiadu Komunistycznej Partii Chin. Urzędnik wykorzystywał do tego nowoczesne zaszyfrowane oprogramowanie, dostarczone mu przez przedstawicieli chińskiego wywiadu.
“Informacje które zbierali, ujawniali i przekazywali szpiegujący politycy i urzędnicy, obejmowały ważne informacje dyplomatyczne… co jeszcze bardziej pogorszyło trudną sytuację dyplomatyczną naszego kraju” – zaznaczył Tajwański sąd. Tego typu korupcja na najwyższym szczeblu jest niestety tylko jedną z broni w licznym arsenale Chińskiej Republiki Ludowej.
Socjalistyczny reżim używa równocześnie wielu różnych metod, mających na celu osłabienie każdej przestrzeni życia publicznego przeciwnika – kulturowe soft power służy poprawienia wizerunku Pekinu w oczach obywateli, sabotaż lotnisk, portów i innych kluczowych lokacji sprawdza siłę przeciwnika, a korupcja na najwyższym szczeblu degeneruje elity polityczne.
Tajwan zmaga się z takimi wyzwaniami od wielu lat, ale niepodległa wyspa przystosowuje i uczy się po każdym przypadku odkrycia chińskiej infiltracji. Jej los nie jest więc przesądzony, a chińscy szpiedzy i ich współpracownicy będą musieli być coraz bardziej ostrożni.
Maciej Bzura
