„Kpop Demon Hunters” – zakazana animacja
Muzyka popularna rodem z Korei, powszechnie nazywana Kpopem, od lat podbija nie tylko zachodni rynek muzyczny, ale także serca milionów słuchaczy na wszystkich kontynentach. Kwestią czasu było to, kiedy ten sukces zostanie przekuty w kinowy hit. Kpop Demon Hunters, film o wokalistkach polujących na demony jest właśnie takim hitem. Dlaczego więc został zakazany?
Gdy mowa o zakazach filmowych, na myśl przychodzą kraje takie jak Korea Północna, Iran czy Chińska Republika Ludowa. W powszechnej cenzorzy mogą być socjalistyczni lub radykalnie religijni, ale raczej mało kto spodziewałby się, że… mogą pochodzić z Wielkiej Brytani!
Brytyjska szkoła zakazała uczniom śpiewania piosenek z filmu „Kpop Demon Hunters”, ponieważ dyrekcja obawiała się, że nie są one zgodne z jej „chrześcijańskim etosem” tej placówki.
Produkcja Netflixa stała się od premiery jednym z najchętniej oglądanych filmów w historii platformy i przedstawia przygody fikcyjnego zespoły K-popowego Huntr/x, którego wokalistki wykorzystują swoją muzykę i umiejętności walki, aby chronić ludzi przed demonami. W filmie jako antagoniści pojawia się również rywalizująca grupa muzyków, pięciu demonów o nazwie Saja Boys. Teksty piosenek tych istot poruszają tematy takie jak pokusa i uwodzenie.
W pierwszej wiadomości wysłanej do rodziców szkoła poprosiła ich, aby Ci zachęcili swoje dzieci, aby „nie śpiewały tych piosenek w szkole z szacunku dla tych, którzy uważają, że tematyka ta jest sprzeczna z ich wiarą”.
Czy zakaz filmu Kpop Demon Hunters należy w takim razie uznać za przykład histerii i cenzorskich skłonności? Niekoniecznie…. Raczej mowa tutaj o pokoleniowej przepaści i niezrozumieniu filmów, przeznaczonych dla młodszego widza. Muzyczny film Netflixa może bowiem wydać się dorosłej osobie czymś chaotycznym, przebodźcowującym i wręcz trudnym do oglądania. Jest to produkcja skierowana do innego pokolenia odbiorców, wychowanych na mediach społecznościowych pełnych chaotycznych bodźców, przesady i szybkiego tempa akcji. Stąd też nauczycielom być może trudno było odnaleźć sens filmu Kpop Demon Hunters, który mógł wydawać się animacją o demonach, a nie o zwalczaniu demonów.
Co więcej, po konsultacji z rodzicami i sporej dozie medialnej uwagi zakaz został rychło cofnięty, co ukazało gotowość do kompromisu. Mimo takiego finału tej historii, Kpop Demon Hunters pozostanie pierwszym koreańskim filmem “zakazanym” w obawie przed domniemanym, złym wpływem na dzieci.
Maciej Bzura
