Dla wielu osób zaczyna się jak zwykłe przeziębienie. Kilka tygodni później kaszel staje się tak silny, że prowadzi do wymiotów, wyczerpania, a czasem nawet złamań żeber. Krztusiec, choroba kojarzona głównie z dziećmi, znów budzi niepokój lekarzy.

Krztusiec to choroba, której nie można lekceważyć

Dla wielu osób zaczyna się jak zwykłe przeziębienie. Kilka tygodni później kaszel staje się tak silny, że prowadzi do wymiotów, wyczerpania, a czasem nawet złamań żeber. Krztusiec, choroba kojarzona głównie z dziećmi, znów budzi niepokój lekarzy.

Krztusiec, znany również jako koklusz, to wysoce zakaźna infekcja bakteryjna atakująca drogi oddechowe. Wywołuje ją bakteria bordetella pertussis. Badania sugerują, że do zakażenia może wystarczyć zaledwie około 140 komórek bakterii. Drobnoustroje rozprzestrzeniają się drogą kropelkową, podczas kaszlu lub kichania zakażonej osoby.

Choroba rozwija się etapami. Początkowo objawy przypominają zwykłe przeziębienie. Pojawia się katar, stan podgorączkowy i łagodny kaszel, który stopniowo się nasila. Ten etap trwa zwykle od jednego do dwóch tygodni. To właśnie wtedy najłatwiej o pomyłkę diagnostyczną.

Najbardziej charakterystyczna faza przychodzi później. Chorzy zaczynają doświadczać gwałtownych, niekontrolowanych napadów kaszlu. U dzieci często pojawia się charakterystyczny „świst” przy nabieraniu powietrza po ataku kaszlu. U dorosłych ten objaw występuje rzadziej.

Krztusiec nie bez powodu bywa nazywany „100-dniowym kaszlem”. Jedno z badań wykazało, że średni czas utrzymywania się kaszlu wynosił 54 dni. Napady mogą być tak intensywne, że prowadzą do wymiotów i skrajnego wyczerpania organizmu.

Na łamach „The Conversation” lekarze podkreślają, że antybiotyki mogą być skuteczne, zwłaszcza jeśli zostaną podane odpowiednio wcześnie. Skracają okres zakaźności i mogą zmniejszyć ciężkość przebiegu choroby. Osoba zakażona przestaje zwykle zakażać po 48 godzinach od rozpoczęcia właściwej antybiotykoterapii lub po 21 dniach od początku kaszlu, jeśli leczenie nie zostało wdrożone.

Szczepienia nadal pozostają ważnym elementem ochrony przed ciężkim przebiegiem choroby. Nie gwarantują jednak pełnej odporności. Ochrona może słabnąć z czasem, dlatego także osoby zaszczepione mogą zachorować, choć objawy bywają wtedy łagodniejsze.

Eksperci zwracają uwagę, że przypadki krztuśca mają tendencję do cyklicznych wzrostów co trzy do pięciu lat. Wzrosty zachorowań odnotowano między innymi w Anglii i innych krajach. Wśród możliwych przyczyn wymienia się zakłócenia programów szczepień w czasie pandemii, mutacje bakterii, osłabianie odporności oraz różnice między typami szczepionek.

W wielu państwach tradycyjne szczepionki pełnokomórkowe zastąpiono szczepionkami bezkomórkowymi, zawierającymi wybrane białka bakterii zamiast całych komórek. Powodują one mniej działań niepożądanych, ale mogą zapewniać krótszą ochronę immunologiczną.

Choć dla wielu dorosłych krztusiec oznacza przede wszystkim długotrwały i uciążliwy kaszel, choroba może prowadzić do poważnych powikłań. Wtórne komplikacje pojawiają się u niemal 30% zakażonych dorosłych. Jednym z najczęstszych problemów jest zapalenie płuc.

Bakteria uszkadza drogi oddechowe, między innymi paraliżując rzęski odpowiedzialne za usuwanie śluzu, kurzu i drobnoustrojów. W efekcie płuca gorzej radzą sobie z oczyszczaniem organizmu z bakterii wywołujących kolejne infekcje.

Sam mechanizm intensywnego kaszlu również może niszczyć organizm. Chorzy skarżą się na wymioty, bezsenność i skrajne zmęczenie. 

Zdarzają się także złamania żeber, szczególnie u osób starszych i mających słabsze kości. W rzadkich przypadkach dochodzi do uszkodzenia tkanki płucnej i odmy opłucnowej, czyli przedostania się powietrza między płuco a ścianę klatki piersiowej. Powtarzające się napady kaszlu mogą również uszkadzać krtań i struny głosowe.

Opisano także bardzo rzadkie przypadki złamań kręgosłupa, uszkodzeń krążków międzykręgowych, przepuklin narządów czy rozdarć tętnic, które mogą prowadzić do udaru.

Szczególnie narażone na powikłania są osoby z chorobami układu oddechowego, otyłością lub osłabionym układem odpornościowym. Palenie papierosów i astma mogą wydłużać czas trwania kaszlu i zwiększać ryzyko kolejnych infekcji.

Jednym z największych problemów pozostaje diagnostyka. Wczesne objawy krztuśca są bardzo podobne do innych infekcji dróg oddechowych, takich jak RSV, grypa czy COVID-19. Według jednego z badań odsetek błędnych diagnoz może sięgać nawet 95%.

Są jednak sygnały ostrzegawcze, które pomagają odróżnić krztusiec od innych infekcji. Charakterystyczny jest kaszel nasilający się nocą, utrzymujący się przez wiele tygodni i prowadzący do wymiotów. RSV częściej powoduje duszność i świszczący oddech niż długotrwałe napady kaszlu. Krztuścowi zwykle towarzyszy także niski stan podgorączkowy lub brak gorączki.

Lekarze podkreślają, że każdy przewlekły, napadowy kaszel powinien skłonić do konsultacji medycznej, szczególnie wtedy, gdy chory ma kontakt z niemowlętami, kobietami w ciąży, seniorami lub osobami z osłabioną odpornością.

Laura WIECZOREK

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się