Książki, które warto przeczytać jesienią
Jesień to czas gdy świat zwalnia. Szeleszczące liście, chłód i mgła otwierają przestrzeń do wspomnień, autorefleksji i opowieści o życiu, które nie zawsze jest spektaklem. W pustym fotelu z książką można się zatrzymać i poznać życie innych, przeczytać o tym, co ciekawe i poruszające. Oto pięć polskich tytułów, książki na długie jesienne wieczory, które warto mieć przy sobie w tym sezonie. Biografie, powieści i proza osobista, które rezonują ciszą, pamięcią, ale i tożsamością.
„Konrad Swinarski. Biografia ukryta” Beata Guczalska
Gigantyczna biografia jednego z najważniejszych reżyserów polskiego teatru XX wieku. Beata Guczalska odsłania mity, łączy je z faktami, rozmawia z ludźmi, którzy znali Konrada Swinarskiego. Nie boi się trudnych tematów: choroba, alkohol, presja twórcza, a także relacje z władzą. To książka dla tych, którzy lubią biografie bez upiększeń, pokazujące, że wielkość często idzie przez cierpienie. Jesień jest porą kryjówek, az tą książką można ukryć się w myślach.
„Wczoraj byłaś zła na zielono” Eliza Kącka
Autobiograficzna proza, matka-córka. Eliza Kącka nie używa słowa „autyzm”, choć opisuje świat, w którym jej córka jest odmienna: percepcja, sposób bycia, reakcje społeczne i komunikowanie się ze światek, po prostu codzienność. Książka o prawdziwych, codziennych wyzwaniach takich jak spacery, przedszkole czy lekarskie wizyty. To także opowieść o tym, jak to jest żyć w milczeniu ocen i oczekiwań, i jak pisać własną relację ze światem.
„Ludzie z nieba” Ignacy Karpowicz
Powieść na styku historii i wyobraźni. Inspiracja: życie Franciszka Żwirki i Stanisława Wigury, ich loty, ideały, dramaty. Główna bohaterka Kora, dzieciństwo pod Wilnem, wielorodzinna sfera, marzenia, przeczucia, a potem przeszłość, która traci grunt. To książka, która potrafi wciągnąć nie jednym twistem, ale atmosferą, słowem, obrazem. Idealna na jesienną mgłę i długie wieczory.
„Rzeka dzieciństwa” Andrzej Stasiuk
Esej-proza wspomnieniowa. Andrzej Stasiuk wraca nad Bug, do wsi, dzieciństwa, zapachów i obrazów takich jak gliniane podłogi, rybie łuski, susza i błoto, latem i wschodem. Ale to nie sielanka, to pamięć, która miesza się z cieniem historii. Wojna, granice, przesiedlenia, obecność przeszłości w krajobrazie. Jesień daje się tutaj słuchać i wąchać.
„Tylko kanarek widział” Mariusz Grzebalski
To jedna z finałowych książek Nagrody Nike 2025. Mariusz Grzebalski tworzy coś pomiędzy reportażem a refleksją, obserwacją a pamięcią. Tytułowy „kanarek” widzi to, czego inni nie dostrzegają, czego inni po prostu zobaczyć nie potrafią. To opowieść o codzienności, widzeniu świata z zupełnie „innej perspektywy”, miejscach na marginesie, tych geograficznych i społecznych.
Oprac. Laura Wieczorek
