Łukasz Gibała po raz czwarty rusza po Kraków i tym razem jest faworytem
Łukasz Gibała oficjalnie rozpoczął kolejną kampanię o urząd prezydenta Krakowa. Niezależny radny i lider stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców przystępuje do przedterminowych wyborów jako najbardziej rozpoznawalny kandydat spoza obozu partyjnego oraz lider najnowszego sondażu. Głosowanie odbędzie się 27 września 2026 r.
Decyzję o starcie Łukasz Gibała ogłosił na Rynku Głównym. Wybór miejsca miał podkreślić lokalny charakter kampanii i odróżnić ją od przedsięwzięć kierowanych przez centrale największych partii. Kandydat przypomniał, że w Krakowie się urodził, wychował i spędził dorosłe życie, a miasto pozostaje dla niego sprawą osobistą.
To będzie jego czwarta próba zdobycia najważniejszego stanowiska w krakowskim samorządzie. W wyborach z 2014 i 2018 r. kończył rywalizację na trzecim miejscu. W 2024 r. wszedł już do drugiej tury i przegrał z Aleksandrem Miszalskim minimalną różnicą 5434 głosów. Miszalski uzyskał wówczas 51,04 proc., a Gibała 48,96 proc. poparcia.
Łukasz Gibała prowadzi w sondażu
Do nowego głosowania dochodzi po majowym referendum, w którym mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego przed końcem kadencji. Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z 31 lipca wyznaczyło przedterminowe wybory na niedzielę 27 września 2026 r. Lokale wyborcze będą otwarte od godz. 7.00 do 21.00, natomiast kandydatów można formalnie zgłaszać do 3 września do godz. 16.00.
Gibała rozpoczyna kampanię z pierwszego miejsca w najnowszym badaniu preferencji krakowian. Według sondażu opisanego przez „Gazetę Krakowską” poparcie dla niego zadeklarowało 25,1 proc. badanych. Taki wynik nie przesądza o zwycięstwie, ale w rozdrobnionej stawce daje mu wyraźną przewagę na początku krótkiej kampanii i czyni najbardziej prawdopodobnym uczestnikiem drugiej tury.
Jego najmocniejszym zasobem jest rozpoznawalność budowana przez kilkanaście lat oraz wynik z 2024 r., kiedy do zwycięstwa zabrakło mu nieco ponad pięciu tysięcy głosów. Obciążeniem może być natomiast sam fakt, że o prezydenturę stara się już po raz czwarty, a także spór o jego udział w kampanii referendalnej przeciwko Aleksandrowi Miszalskiemu. Te dwie kwestie z dużym prawdopodobieństwem staną się osią ataków rywali.
Kandydat społeczny przeciwko partyjnym nominatom
Gibała buduje przekaz wyborczy wokół przeciwstawienia niezależnego samorządowca kandydatom popieranym przez ogólnopolskie ugrupowania. Najostrzejszy fragment jego wystąpienia sprowadzał wybór do alternatywy: „albo zostanie prezydentem kolejny partyjny nominat (…) albo zostanie prezydentem kandydat społeczny i niezależny”. Zapowiedział również, że chce odbudować zaufanie mieszkańców do władz miasta, przywrócić poczucie normalności i prowadzić politykę, w której nikt nie będzie pozostawiony bez pomocy.
Kandydat przekonywał, że Kraków potrzebuje gospodarza słuchającego mieszkańców, porządkującego finanse i rozwiązującego problemy narastające przez kolejne lata. Podkreślał, że rozpoczynająca się kadencja potrwa tylko około dwóch lat, dlatego nie zamierza przedstawiać wielkich projektów, których w tak krótkim czasie nie da się przeprowadzić. W centrum jego planu mają się znaleźć codzienne sprawy krakowian oraz naprawa sytuacji finansowej miasta bez wprowadzania nowych opłat i podnoszenia podatków lokalnych.
Osobnym wyzwaniem będzie współpraca z Radą Miasta Krakowa, w której większość ma Koalicja Obywatelska. Gibała deklaruje, że liczy na porozumienie z radnymi z różnych klubów, jeśli będą gotowi współdziałać z prezydentem nienależącym do ich obozu politycznego. Powodzenie ewentualnej prezydentury będzie więc zależało nie tylko od wyniku wyborów, lecz również od zdolności zbudowania większości dla budżetu i najważniejszych decyzji.
Kim jest Łukasz Gibała
Łukasz Gibała jest radnym Krakowa, przewodniczącym klubu Kraków dla Mieszkańców oraz założycielem stowarzyszenia działającego pod tą samą nazwą. W przeszłości przez dwie kadencje zasiadał w Sejmie, był związany z Platformą Obywatelską i Ruchem Palikota. Studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim, uzyskał stopień doktora nauk humanistycznych, pracował naukowo, a następnie zajął się działalnością gospodarczą.
Na początku kampanii jego główną przewagą jest możliwość przedstawienia się jako kandydata dobrze znanego mieszkańcom, ale niezależnego od największych partii. W wyborczym wyścigu znajdują się jednak reprezentanci wielu środowisk. Do 7 sierpnia zgłoszono 15 komitetów, w tym komitety związane z Moniką Piątkowską, Michałem Drewnickim, Darią Gosek-Popiołek, Bartoszem Bocheńczakiem, Aleksandrą Owcą, Marianem Banasiem, Janem Hoffmanem i Łukaszem Wantuchem. Samo utworzenie komitetu nie oznacza jeszcze formalnej rejestracji kandydata.
Przedterminowe wybory będą dla Gibały najważniejszym politycznym sprawdzianem. Po trzech porażkach przystępuje do rywalizacji z najlepszej pozycji wyjściowej w swojej samorządowej karierze, ale musi udowodnić, że sondażowe prowadzenie potrafi zamienić w większość głosów. Krótka kampania, liczna grupa kandydatów i możliwość drugiej tury sprawiają, że przewaga na starcie nie jest jeszcze gwarancją przejęcia gabinetu przy placu Wszystkich Świętych.
Sebastian Nizio
