Magdalena Abakanowicz

Wystawa warta zauważenia: Magdalena Abakanowicz w paryskim Musée Bourdelle

Do 12 kwietnia 2026 r. prace Magdalena Abakanowicz wystawiane są w Musée Bourdelle w Paryżu. Wystawa prac artystki z Polski – pierwsza we Francji wielka ekspozycja jej poświęcona – spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem przez francuskie media. Magdalena Abakanowicz zachwyciła Paryż.

Największy francuski dziennik „Le Figaro” wybija w swojej rekomendacji do odwiedzenia tej ekspozycji, że dzięki swoim „Abakanom” wspaniała paryska instytucja odtwarza życie wybitnej polskiej artystki XX wieku, która przetrwała wszystko — od wojny, przez nazizm, po sowieckie jarzmo. „Magdalena Abakanowicz (1930–2017) tworzyła „Abakany” — monumentalne, zawieszone pod sufitem dzieła tkackie, które w nadludzki, wybuchowy sposób przekładają ciało, płeć i najgłębszą intymność. Kolor emanuje z tych gigantycznych, monochromatycznych form. Zimą 2022 roku londyńska Tate Modern zawiesiła je w szeregu, tworząc las zarazem abstrakcyjny i organiczny, przez który przechodził oszołomiony zwiedzający, nagle pomniejszony do skali miniatury” – pisze „Le Figaro”.

Prace Magdaleny Abakanowicz znane są już we Francji. Centre Pompidou w 1979 r. nabyło Wielki Czarny Abakan – rodzaj tajemniczej, zamieszkanej groty, niczym Przepaść Helma z Władcy Pierścieni.

Jednak Muzeum Bourdelle’a uczyniło motywem przewodnim inne dzieło artystki z Polski. Czerwony Abakan o średnicy czterech metrów, wypożyczony z Tate, otwiera wystawę zatytułowaną „Magdalena Abakanowicz, osnowa istnienia”.

„Abakany były moją ucieczką od kategorii sztuki. Nie dało się ich sklasyfikować. Większe ode mnie, były bezpiecznymi schronami, jak wydrążony pień starej wierzby, do którego wchodziłam jako dziecko w poszukiwaniu ukrytych tajemnic” – cytuje artystkę „Le Figaro”.

Ophélie Ferlier Bouat, szefowa Muzeum Bourdelle’a, oraz Jérôme Godeau, komisarz naukowy, odtworzyli w dziełach niezwykłe życie tej Polki, która – jak pisze „Le Figaro” – doświadczyła wszystkiego — od wojny, przez nazizm, po sowieckie jarzmo — i wszystko przetrwała: okaleczenie matki przez wojnę, rzeź Warszawy, odebranie rodzinnego majątku przez nowy powojenny reżim.

„Prace Magdaleny Abakanowicz są jej tarczą przeciw światu — mówi dziennikowi Jérôme Godeau. — Mają wymiar polityczny i metafizyczny. Magdalena Abakanowicz miała dziewięć lat we wrześniu 1939 roku, gdy Polska została zaatakowana przez nazistów i Rosjan. Ze względu na arystokratyczne pochodzenie, a także rosyjskie korzenie ojca, stała się wrogiem klasowym. A jednak ta drobna kobieta — piękna, zdeterminowana, o ogromnej sile wyrazu plastycznego — dzięki swojej naprawczej woli na nowo związała zerwaną nić sztuki, zdołała wystawiać po drugiej stronie Żelaznej Kurtyny. Wyjeżdżała z Polski i zawsze do niej wracała, dzięki niezwykłemu uznaniu, jakie zdobyła na Zachodzie, które uczyniło te podróże możliwymi. A mimo to projektowała te monumentalne dzieła w pomieszczeniu o powierzchni ośmiu metrów kwadratowych — dzieła, które widziała w pełnym rozwinięciu jedynie w przestrzeni zbiorowej: w kilku nielicznych galeriach w Polsce, a przede wszystkim na wystawach za granicą.” Od Lozanny po Rio, od Paryża po Wenecję, aż po Stany Zjednoczone i Azję!”

Ekspozycję w Musée Bourdelle, w XV dzielnicy Paryża, można oglądać do 12 kwietnia 2026 r.

AJ

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się