BMW

Masowe wycofanie aut BMW z powodu wadliwego rozrusznika

Masowe wycofanie aut BMW dotyczy setek tysięcy pojazdów z wadliwym rozrusznikiem, który zwiększa ryzyko pożaru silnika.

Niemiecki gigant motoryzacyjny potwierdził w środę 11 litego 2026 r. konieczność przeprowadzenia akcji wezwania do punktów serwisowych dotyczącej „średniej sześciocyfrowej liczby” pojazdów na całym świecie.

Problem dotyczy szesnastu modeli BMW wyposażonych w rozruszniki wyprodukowane między lipcem 2020, a lipcem 2022 roku. Wewnętrzne inspekcje i skargi klientów wykazały, że elektromagnes w rozruszniku może ulegać nadmiernemu zużyciu w czasie eksploatacji, szczególnie przy dużej liczbie cykli rozruchu. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić do zwarcia i przegrzania komponentu, co stwarza ryzyko zapłonu nawet podczas jazdy.

Akcja serwisowa obejmuje szeroką gamę popularnych modeli, w tym serie 3, 5, 7 oraz SUV-y X3, X5, X6 i X7, a także model Z4. BMW wydało ostrzeżenie dla właścicieli, zalecając, aby „nie pozostawiali pojazdu bez nadzoru z pracującym silnikiem, zwłaszcza po zdalnym uruchomieniu”. Firma zobowiązała się do pisemnego powiadomienia właścicieli i bezpłatnej wymiany wadliwego elementu, co ma zająć około dwóch godzin w autoryzowanym serwisie. Pierwszym objawem usterki może być trudność z uruchomieniem silnika, ale producent ostrzega, że ignorowanie tego sygnału może prowadzić do poważniejszych konsekwencji.

Obecne wycofanie aut jest kolejnym wyzwaniem dla BMW, choć rzecznik firmy zapewnia, że będzie miało ono „znikomy, jeśli w ogóle jakikolwiek” wpływ na wyniki finansowe koncernu. Już, w 2024 roku BMW musiało obniżyć swoje prognozy finansowe po tym, jak kosztowna akcja serwisowa obejmująca 1,5 miliona aut z wadliwymi układami hamulcowym od firmy Continental, kosztowała firmę setki milionów euro. Tamta sytuacja doprowadziła do spadku marży zysku operacyjnego do poziomu 6-7% i znaczącego obniżenia wartości rynkowej firmy.

Tylko w Stanach Zjednoczonych problem dotyczy łącznie ponad 340 tysięcy pojazdów, jeśli zsumuje się serię powiązanych akcji serwisowych ogłaszanych od września 2025 do lutego 2026 roku. Najnowsze zgłoszenie do amerykańskiej agencji NHTSA z lutego 2026 obejmuje blisko 90 tysięcy aut. Choć obecny problem jest poważny pod względem bezpieczeństwa, jego skala i przewidywane koszty są znacznie mniejsze niż w przypadku „kryzysu hamulcowego” z 2024 roku, który sparaliżował dostawy nowych aut i uderzył w reputację tej marki na kluczowym dla niemieckiej firmy rynku chińskim.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się