AGI

Microsoft dąży do przekroczy możliwości AGI

Microsoft powołał nowy zespół pracujący nad AGI, mającym ewoluować w kierunku zapowiadanej przez firmę „humanistycznej sztucznej inteligencji”.

Nowe cele dla superinteligencji

Firma Microsoft ogłosiła powstanie zespołu MAI Superintelligence Team, kierowanego przez Mustafę Suleymana. Celem zespołu nie jest już osiągnięcie AGI, który jest poziomem, na którym maszyna potrafi wykonywać wszystkie zadania na poziomie człowieka, ale coś więcej: stworzenie inteligencji, która znacznie przekracza ludzkie możliwości. Jeszcze żaden z modeli AI nie jest blisko nawet do osiągnięcia AGI, jednak nie powstrzymuje to zespołu w wyznaczeniu sobie tak dalekiego celu.

Przypomnijmy, że w historii rozwoju AI mieliśmy do czynienia z kamieniami milowymi, takimi jak zwycięstwo komputera IBM Deep Blue nad Garri Kasparowem w 1997 roku czy rozwój dużych modeli językowych, które pojawiły się w 30-leciu XXI wieku. Superinteligencja stanowi jednak jakościowy skok. Eksperci przewidują, że AGI jest jeszcze odległe, a superinteligencja to cel jeszcze bardziej spekulatywny. Mimo to największe korporacje technologiczne już dziś inwestują w jego realizację miliardy. Jednocześnie rośnie znaczenie regulacji i zasad bezpieczeństwa, szczególnie w Unii Europejskiej.

Humanistyczna sztuczna inteligencja – nowa filozofia Microsoftu

.Firma Microsoft określa swoje podejście mianem Humanist Superintelligence (HSI), czyli superinteligencji ukierunkowanej na człowieka. Taki system ma być potężny, ale pozostawać zgodny z ludzkimi wartościami, wspierać ludzi zamiast ich zastępować.

Koncepcja ta opiera się na trzech filarach:

Zaletą takiego podejścia jest możliwość przyspieszenia postępów w diagnostyce medycznej czy naukach przyrodniczych. Ryzyko jednak pozostaje, ponieważ nawet wąsko wyspecjalizowana superinteligencja może prowadzić do niezamierzonych skutków, takich jak utrata miejsc pracy, pogłębianie nierówności czy wykorzystanie w niegodziwych celach.

Trzy kierunki działań Microsoftu w zakresie superinteligencji

Firma Microsoft planuje skoncentrować swoje badania na trzech kierunkach.

1. Inteligentni towarzysze (AI companions).
Firma widzi przyszłość w spersonalizowanych asystentach, którzy pomogą w nauce, planowaniu i pracy twórczej. Takie systemy mogą zrewolucjonizować edukację i produktywność, choć rodzą pytania o prywatność i uzależnienie od technologii.

2. Medyczna superinteligencja.
Microsoft informuje, że jego model „MAI-DxO” osiągnął 85% skuteczności w testach diagnostycznych opartych na przypadkach z New England Journal of Medicine, podczas gdy lekarze uzyskali średnio około 20%. To pokazuje już rosnące rozwarstwienie w opiece zdrowotnej, zwłaszcza w regionach o ograniczonym dostępie do specjalistów. Bariery to jednak m.in. regulacje, błędy danych i wysokie koszty wdrożeń.

3. Zrównoważona energia i nauka o materiałach.
Według prognoz Microsoftu globalne zużycie energii elektrycznej wzrośnie o około 34% do 2050 roku, m.in. przez rozwój centrów danych. Firma zamierza tworzyć nowe materiały pochłaniające dwutlenek węgla, bardziej wydajne baterie i inteligentne sieci energetyczne. To może przyspieszyć dekarbonizację, choć nauki ścisłe są trudne do modelowania i niosą ryzyko przecenienia wyników badań.

„Wyścig do AGI”

Ogłoszenie projektu nastąpiło po zmianie umowy Microsoftu z OpenAI, która wcześniej ograniczała możliwość samodzielnego rozwoju zaawansowanych systemów AI. Teraz firma zyskała większą swobodę i wyraźnie włącza się do technologicznego wyścigu z Metą, Anthropic czy Google.

Z jednej strony taka rywalizacja napędza innowacje. Z drugiej jednak może prowadzić do pomijania kwestii bezpieczeństwa i etyki na rzecz szybkości postępów. Pozostaje pytanie, w jakim kierunku spółki inwestujące w AI będą się rozwijać i jakie będzie miejsce bezpieczeństwa i etyki w ich działaniach.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się