Microsoft inwestuje 4 miliardy dolarów

Microsoft inwestuje 4 miliardy dolarów na edukację związaną z AI

Microsoft ogłosił, że w najbliższych pięciu latach przeznaczy 4 miliardy dolarów na programy edukacyjne i technologię związaną z AI. 

Gest firmy wywołał echa w branży technologicznej i poza nią zwłaszcza, że zaledwie tydzień wcześniej świat obiegła informacja o kolejnych falach zwolnień w gigancie z Redmond, których przyczyną były m.in. koszty związane z dynamicznym rozwojem AI.

Ogłoszona inicjatywa, pod nazwą Microsoft Elevate, ma pomóc ponad 20 milionom ludzi zdobyć umiejętności i certyfikaty AI, by móc nadążyć za rewolucją technologiczną, którą Microsoft sam współtworzy. Nowa jednostka ma zastąpić i rozwinąć dotychczasowe Microsoft Philanthropies, a w jej strukturach znajdzie się około 300 osób.Na pierwszy rzut oka wygląda to jak czysty altruizm. Wielka korporacja pomaga szkołom, nauczycielom i zwykłym pracownikom odnaleźć się w świecie, gdzie sztuczna inteligencja może zautomatyzować coraz więcej zadań. W praktyce to strategiczny ruch. Im więcej ludzi nauczy się korzystać z AI przy pomocy Microsofta, tym więcej firm i organizacji kupi narzędzia, które Microsoft dostarcza.

Pomysł został już wykorzystany w przeszłości. W czasach boomu na komputery PC i pakiet Office Microsoft inwestował miliardy w programy edukacyjne, które w praktyce uczyły dzieci, jak pracować na ich oprogramowaniu. Teraz stawka ma podobną skale. Skupia się na agentach, którzy samodzielnie będą robić większość nieprzyjemnych czynności organizacyjnych, na które ludzie przeznaczają znaczną ilość swojego wolnego czasu.

Od momentu, gdy OpenAI wypuścił ChatGPT, cały świat technologii wszedł w erę generatywnej AI.  Obecnie ogólny system jest wypierany przez wyspecjalizowane i wyszkolone systemy o nazwie „generatywnych agentów”, które same podejmują decyzje w imieniu użytkownika. W praktyce oznacza to, że zamiast pisać 20 zapytań do chatbota, będzie wystarczyło mu dać ogólne wytyczne, a AI samo zaplanuje podróż, zamówi bilety i powiadomi nas o zmianach pogody.

Microsoft już dziś integruje takie rozwiązania w swoich produktach. Od Copilota w Office, po systemy wspierające pracę zespołową. Aby jednak narzędzia faktycznie zmieniały sposób pracy, muszą być powszechnie rozumiane. I tu wchodzi Elevate: edukacja oznacza więcej świadomych użytkowników, a to napędza popyt na kolejne produkty.

Szef Microsoftu, Brad Smith, twierdzi, że AI nie ma „zastępować ludzi”, ale wspierać ich w pracy. Równocześnie przyznaje, że firma zmienia swoją strukturę, aby była bardziej „zwinna”, co w praktyce oznacza mniej menedżerów i więcej zespołów samoorganizujących się. A że wiele ról, które kiedyś wymagały setek godzin pracy, dziś realizuje kilka linijek kodu AI to realny problem dla tysięcy inżynierów i menedżerów, którzy znaleźli się na listach zwolnień.

Amazon mówi o tym jeszcze dosadniej — CEO Andy Jassy zapowiedział w czerwcu, że w najbliższych latach AI znacząco zmniejszy liczbę pracowników biurowych. Przemysł technologiczny, który jeszcze dekadę temu rekrutował na potęgę, teraz przesuwa miliardy na infrastrukturę. Zwłaszcza centra danych i moc obliczeniową. Tylko w ostatnim roku Microsoft zainwestował w nie 80 miliardów dolarów.

Mimo zwolnień w technologii, Smith upiera się, że w dłuższej perspektywie AI stworzy więcej miejsc pracy, zwłaszcza poza sektorem IT. Podaje przykłady jak: rolnictwo, medycynę, czy transport. Tam, gdzie AI nie tyle zastąpi człowieka, co wesprze jego decyzje i zwiększy wydajność. Wizja wydaje się bardzo optymistyczna, ale eksperci z Digital Planet w Tufts University przestrzegają, że kluczowe będą regulacje i etyczne ramy dla wykorzystania AI.

Bez nich zbyt wiele władzy może trafić w ręce kilku korporacji. A one, jak pokazuje historia, chętnie inwestują w automatyzację, jeśli ma to poprawić wyniki kwartalne.

Microsoft nie ukrywa, że AI to dla nich rewolucja na skalę wynalezienia elektryczności. Kurs akcji bije rekordy przebijając barierę 500 dolarów, a wycena spółki dobija do 4 bilionów. Jednak każda rewolucja ma swoje koszty i to nie tylko te związane z maszynami czy kodem.

Dlatego z perspektywy pracownika czy nauczyciela dobrze wiedzieć jedno. 4 miliardy na edukację AI to inwestycja w ludzi, ale i w przyszłych klientów, którzy swoją wiedzą będą napędzać rynek, z którego Microsoft chce czerpać zyski przez kolejne dekady.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się