Mole spożywcze

Mole spożywcze w kuchniach. Skąd się w nich biorą?

Mole spożywcze są bardzo łakome, zjadają wszystko, nie tylko produkty zbożowe, ale także zioła, herbatę, bakalie, a jeśli w cukierkach są orzechy, to one po prostu wariują ze szczęścia – powiedział prof. Stanisław Ignatowicz, entomolog.

Skąd się biorą w naszych kuchniach mole spożywcze?

Prof. Stanisław Ignatowicz został zapytany, skąd się biorą w naszych kuchniach i spiżarniach mole spożywcze. Odparł, że przynosimy je ze sklepu, np. wraz z cukierkami na wagę. „Cukierki są eksponowane do sprzedaży w dużych, kartonowych pudłach, których zawartość jest uzupełniana z dnia na dzień” – wyjaśnił. I dodał, że to oznacza, „iż na stare, coraz starsze cukierki dosypywane są nowe. Te stare mogą mieć nawet wiele miesięcy”.

Uczony podkreślił, że „mole spożywcze są bardzo łakome, zżerają wszystko, nie tylko produkty zbożowe, ale także zioła, herbatę, bakalie, a jeśli w cukierkach są orzechy, to one po prostu wariują ze szczęścia”.
A my te pyszności przynosimy do domu, dlatego w ponad 90 proc. pomieszczeń kuchennych czy spiżarni mole spożywcze są nieproszonymi gośćmi – zaznaczył prof. Stanisław Ignatowicz.

Objaśnił także, że najmniejszy z moli spożywczych, mklik próchniczek, preferuje z kolei takie produkty jak zioła, herbata, generalnie suszona roślinność, z wyrobami tytoniowymi włącznie. „To on sprawia, że w paczce może się trafić papieros tak obrzydliwy, że nie sposób go wypalić” – wskazał. I dodał, że „ów próchniczek, obok świdrzyka cygarowca, jest wrogiem nr 1 koncernów tytoniowych, które zwalczają je wszelkimi sposobami”.

PAP

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się