Naukowcy podważają granicę między snem a jawą
Wydaje się oczywiste, człowiek najpierw myśli, a dopiero później zasypia i zaczyna śnić. Najnowsze badanie opublikowane w „Cell Reports” pokazuje jednak, że rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana. Granica między jawą a snem może w praktyce nie istnieć.
Naukowcy przeanalizowali, co dzieje się w ludzkim umyśle podczas zasypiania. Wyniki okazały się zaskakujące. Człowiek może doświadczać obrazów przypominających sny jeszcze przed zaśnięciem, a jednocześnie podczas snu nadal potrafi myśleć o codziennych obowiązkach czy planować kolejny dzień.
To podważa jedno z najbardziej intuicyjnych przekonań o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu.
Stan czuwania zwykle kojarzy się z pełnym kontaktem z otoczeniem. Docierają do nas dźwięki, światło czy bodźce dotykowe. Sen wydaje się przeciwieństwem tego stanu, odcięciem od świata zewnętrznego i zanurzeniem w wewnętrznych doświadczeniach, takich jak sny.
Badacze zwracają jednak uwagę, że przejście między tymi stanami nie przypomina nagłego wyłączenia światła. To stopniowy proces, podczas którego aktywność mózgu zwalnia, mięśnie się rozluźniają, a oddech pogłębia. W tym czasie umysł nadal pozostaje aktywny.
Pojawiają się fragmenty wspomnień, obrazy, urywki muzyki, myśli o minionym dniu lub planach na jutro. Naukowcy określają te doświadczenia mianem „hipnagogii”.
Problem polega na tym, że są one niezwykle ulotne i trudne do uchwycenia. Dotychczas badacze próbowali klasyfikować je według z góry przyjętych kategorii: albo jako zwykłe myśli charakterystyczne dla jawy, albo jako elementy snu. Autorzy nowego badania postanowili odejść od tego podejścia.
Badanie przeprowadzono na 103 osobach, które drzemały w laboratorium. Aktywność ich mózgu monitorowano za pomocą EEG. Elektrody umieszczone na głowie rejestrowały fale mózgowe pozwalające odróżnić stan czuwania od lekkiego snu.
W trakcie eksperymentu uczestnicy byli wielokrotnie wybudzani sygnałem dźwiękowym. Za każdym razem odpowiadali na jedno pytanie: „Co działo się w twojej głowie tuż przed alarmem?”.
Następnie oceniali swoje doświadczenia według czterech kryteriów: stopnia dziwności, płynności myśli, spontaniczności oraz poczucia, czy byli bardziej obudzeni czy już pogrążeni we śnie.
Łącznie naukowcy zebrali 375 relacji dotyczących momentu zasypiania. Zamiast samodzielnie decydować, które doświadczenia należy uznać za sny, wykorzystali algorytm, który samodzielnie grupował podobne stany mentalne.
W ten sposób wyodrębniono kilka typów doświadczeń: fragmenty wspomnień, myśli związane z otoczeniem, obrazy przypominające sny oraz świadome refleksje dotyczące codziennych spraw.
Naukowcy spodziewali się prostego schematu, racjonalne myślenie podczas jawy i dziwne obrazy dopiero po zaśnięciu. Część wyników rzeczywiście to potwierdzała. Wraz z pogłębianiem snu malała liczba myśli związanych z otoczeniem i świadomym planowaniem.
Najważniejsze odkrycie okazało się jednak zupełnie inne.
Wszystkie typy doświadczeń pojawiały się zarówno podczas czuwania, jak i we wczesnej fazie zasypiania oraz w bardziej zaawansowanym stadium snu. Innymi słowy: treść naszych myśli nie zależy wyłącznie od tego, czy formalnie śpimy, czy jeszcze nie.
Niektóre przypadki były wręcz paradoksalne. Jedna z uczestniczek, której EEG wskazywało stan pełnej jawy, relacjonowała obrazy mrówek chodzących po ciele przy dźwiękach krzyżówek w tle. Z kolei uczestnik znajdujący się już w stadium N2 powiedział jedynie, że myślał o pracy.
Wniosek opisany na łamach „The Conversation” był jednoznaczny: człowiek może śnić jeszcze przed zaśnięciem i jednocześnie nadal racjonalnie myśleć podczas snu.
Badacze postanowili sprawdzić, jak mózg tworzy podobne doświadczenia w różnych stanach świadomości. W tym celu przeanalizowali krótsze odcinki aktywności mózgowej i wykorzystali 64 elektrody obejmujące korę mózgową.
Odkryli charakterystyczne sygnatury neuronalne poszczególnych stanów mentalnych. Przykładowo doświadczeniom przypominającym sny towarzyszyła słabsza komunikacja między regionami mózgu, jakby poszczególne obszary trudniej wymieniały informacje.
Najbardziej intrygujące było jednak to, że te same wzorce aktywności pojawiały się niezależnie od tego, czy uczestnik formalnie pozostawał obudzony, czy już spał.
To sugeruje, że mózg może generować podobne doświadczenia psychiczne niezależnie od klasycznego podziału na jawę i sen.
Autorzy badania chcą teraz ustalić, czy istnieją różne profile zasypiania i czy zależą one od wieku, płci, kultury, kreatywności, poziomu lęku, zdolności wyobrażeniowych lub jakości snu.
W tym celu stworzyli internetowy kwestionariusz, który bada doświadczenia pojawiające się podczas zasypiania. Wypełniło go już ponad 4,5 tysiąca osób z pięciu kontynentów.
Pytanie pozostaje jednak szersze niż samo badanie snu. Dotyczy tego, jak funkcjonuje ludzki umysł w jednym z najbardziej tajemniczych momentów dnia wtedy, gdy rzeczywistość zaczyna mieszać się z doświadczeniami tworzonymi wyłącznie przez mózg.
Laura Wieczorek
