Notowania prezydenta Karola Nawrockiego od maja wzrosły o 8,2 pkt proc.
Notowania Karola Nawrockiego wyraźnie poprawiły się w ciągu trzech miesięcy. Według najnowszego badania OGB pozytywnie ocenia go 52,5 proc. Polaków, czyli o 8,2 pkt proc. więcej niż w maju, a podobny kierunek zmian pokazują również sondaże CBOS oraz United Surveys by IBRiS.
Karol Nawrocki rozpoczyna drugi rok urzędowania w znacznie korzystniejszej sytuacji społecznej niż jeszcze pod koniec wiosny. Najnowszy sondaż Ogólnopolskiej Grupy Badawczej wskazuje, że od maja wyraźnie zwiększył się odsetek Polaków dobrze oceniających sposób wykonywania przez niego obowiązków prezydenta. Wzrost wynoszący 8,2 pkt proc. nie jest przy tym jedynym sygnałem zmiany, ponieważ równocześnie zmalała grupa respondentów wystawiających głowie państwa ocenę negatywną.
Według sierpniowego raportu OGB pozytywną opinię o prezydenturze Karola Nawrockiego ma obecnie 52,5 proc. ankietowanych. Krytycznie jego działalność ocenia 35,1 proc., natomiast 12,4 proc. uczestników badania wybiera odpowiedź neutralną. Oznacza to, że przewaga ocen dobrych nad złymi osiągnęła 17,4 pkt proc.
Trzy miesiące zmieniły bilans prezydentury
Majowy pomiar OGB przedstawiał znacznie mniej jednoznaczny obraz nastrojów. Pozytywną notę wystawiało wówczas Karolowi Nawrockiemu 44,3 proc. respondentów, a negatywną 39,8 proc. Różnica między obiema grupami wynosiła zatem zaledwie 4,5 pkt proc., podczas gdy obecnie jest niemal czterokrotnie większa.
W ciągu trzech miesięcy odsetek dobrych ocen zwiększył się o 8,2 pkt proc., a udział opinii krytycznych zmniejszył o 4,7 pkt proc. Jeszcze mocniej przemawia zmiana całego salda, ponieważ przewaga pozytywnych odpowiedzi nad negatywnymi wzrosła od maja o 12,9 pkt proc. Sierpniowy wynik nie oznacza więc jedynie przekroczenia psychologicznej granicy 50 proc., lecz pokazuje znacznie szersze przesunięcie społecznych proporcji.
Zmniejszyła się również grupa badanych, którzy nie opowiadają się jednoznacznie po żadnej ze stron. Z opublikowanych danych wynika, że w maju odpowiedź neutralną wybierało 15,9 proc. respondentów, a obecnie czyni to 12,4 proc. Nie można ustalić, gdzie dokładnie przeszły te głosy, ponieważ kolejne sondaże nie obejmują tych samych uczestników, jednak ogólny kierunek zmian pozostaje korzystny dla prezydenta.
Inne badania wskazują podobny kierunek
Rezultat OGB nie pojawia się w oderwaniu od wyników pozostałych ośrodków badawczych. Jak wynika z analizy sondaży opublikowanej wcześniej przez „Gazetę na Niedzielę”, w pomiarach CBOS odsetek pozytywnych ocen działalności prezydenta zwiększał się przez trzy kolejne miesiące. W maju wynosił 46 proc., w czerwcu osiągnął 51 proc., a w lipcu doszedł do 56 proc.
Lipcowy sondaż CBOS przyniósł jednocześnie 37 proc. ocen negatywnych oraz 7 proc. odpowiedzi „trudno powiedzieć”. Dodatnie saldo wynosiło w tym badaniu 19 pkt proc., a więc było zbliżone do sierpniowej przewagi odnotowanej przez OGB. Obie pracownie uzyskały różne wartości bezwzględne, lecz wskazały ten sam kierunek, którym był wzrost aprobaty dla działań Karola Nawrockiego.
Korzystny rezultat przyniosło również przeprowadzone 24 i 25 lipca badanie United Surveys by IBRiS, w którym pierwszy rok prezydentury pozytywnie podsumowało 56 proc. respondentów. Ocenę zdecydowanie dobrą wystawiło 33 proc. ankietowanych, a raczej dobrą 23 proc. Krytycznie wypowiedziało się 40,5 proc. uczestników badania, natomiast 3,5 proc. nie potrafiło zająć stanowiska.
Sierpniowych 52,5 proc. OGB nie należy bezpośrednio zestawiać z wynikiem 56 proc. uzyskanym przez CBOS oraz United Surveys by IBRiS. Ośrodki stosują odmienne metody, inaczej formułują pytania i prowadzą badania w różnych terminach. Znaczenie ma przede wszystkim to, że trzy niezależne pomiary umieszczają poziom pozytywnych ocen prezydenta powyżej połowy badanej populacji.
Aktywna prezydentura stała się łatwa do oceny
Karol Nawrocki nie próbował przez pierwszy rok kadencji budować pozycji poprzez ograniczanie własnej obecności w sporach politycznych. Zabierał głos w sprawach bezpieczeństwa, relacji międzynarodowych, gospodarki oraz wymiaru sprawiedliwości, przedstawiał własne projekty ustaw i regularnie korzystał z przysługujących mu kompetencji. Taki sposób sprawowania urzędu powoduje, że prezydent jest postacią wyrazistą, a jego decyzje są łatwo rozpoznawalne zarówno przez zwolenników, jak i przeciwników.
Z oficjalnego bilansu pierwszego roku kadencji wynika, że głowa państwa przedstawiła 22 inicjatywy ustawodawcze, podpisała 255 ustaw oraz zawetowała 41 aktów prawnych. Karol Nawrocki odbył także 29 wizyt zagranicznych, czterokrotnie odwiedzając Stany Zjednoczone, oraz przyjął w Polsce 13 prezydentów i szefów rządów. Dane te pokazują skalę aktywności, ale same nie wyjaśniają jeszcze powodów poprawy społecznych ocen.
Wniosku o przyczynach wzrostu nie można wyprowadzić bezpośrednio z sondażu, ponieważ OGB zapytała o ocenę prezydentury, a nie o uzasadnienie odpowiedzi. Można jedynie wskazać kilka prawdopodobnych czynników, wśród których znajdują się duża widoczność prezydenta, konsekwentne podkreślanie odrębności od rządu oraz regularne wykorzystywanie prawa weta. Znaczenie mogły mieć również obchody pierwszej rocznicy zaprzysiężenia, przypadającej w trakcie realizacji sierpniowego badania.
Prezydent umacnia pozycję na prawicy
Szczegółowe wyniki lipcowego badania United Surveys by IBRiS pokazują, że Karol Nawrocki zachował niemal całe poparcie swojego naturalnego zaplecza. W grupie sympatyków ugrupowań opozycyjnych pozytywną ocenę pierwszego roku jego kadencji deklarowało 94 proc. respondentów. Wśród wyborców Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej odsetek ten dochodził do 97 proc.
Znacznie większe znaczenie dla oceny politycznej pozycji prezydenta ma jednak wynik uzyskany wśród osób niezaliczanych do głównych bloków partyjnych. W tej grupie dobrze o jego działalności wypowiadało się 58 proc. badanych, negatywnie 36 proc., a 6 proc. nie miało jednoznacznej opinii. To właśnie wyborcy pozostający poza najbardziej lojalnymi elektoratami mogą przesądzać o tym, czy prezydent zachowuje wyłącznie poparcie własnego obozu, czy zaczyna docierać do szerszej części społeczeństwa.
Jednocześnie oceny Karola Nawrockiego pozostają silnie związane z politycznym podziałem kraju. Wśród zwolenników koalicji rządzącej jego pierwszy rok pozytywnie podsumowało jedynie 7 proc. respondentów, natomiast 89 proc. wystawiło mu ocenę krytyczną. Ogólnokrajowy wynik przekraczający 50 proc. został więc osiągnięty mimo bardzo wysokiego poziomu dezaprobaty w jednym z dwóch największych obozów politycznych.
Sierpniowy raport OGB zapowiada analizę odpowiedzi według wieku, płci, miejsca zamieszkania oraz sympatii partyjnych, lecz szczegółowe tabele znajdują się w części przeznaczonej dla abonentów OGB Pro. Publicznie dostępne dane nie pozwalają zatem wskazać, w których grupach demograficznych nastąpił największy wzrost. Nie należy automatycznie przenosić na najnowsze badanie podziałów zarejestrowanych wcześniej przez inną pracownię.
Dobra ocena nie jest deklaracją wyborczą
Wynik 52,5 proc. opisuje ocenę sposobu wykonywania obowiązków prezydenta, a nie poparcie dla Karola Nawrockiego w hipotetycznych wyborach. Nie jest to również ranking zaufania ani pytanie o zgodę z konkretnymi decyzjami Pałacu Prezydenckiego. Respondent może dobrze oceniać ogólną aktywność głowy państwa, a jednocześnie krytykować część wet lub nie zamierzać głosować na środowisko polityczne, z którego prezydent się wywodzi.
Z tego samego powodu rezultatu nie można traktować jako prognozy wyniku wyborów parlamentarnych w 2027 r. Prezydent nie kieruje partią uczestniczącą w wyborach do Sejmu, a jego osobiste notowania nie przekładają się automatycznie na poparcie dla jednego ugrupowania. Mogą jednak wpływać na układ sił na prawicy, mobilizację jej wyborców oraz polityczne warunki kampanii parlamentarnej.
Najważniejszym ustaleniem sierpniowego badania pozostaje wyraźna poprawa bilansu prezydentury od maja. Karol Nawrocki nie tylko przekroczył poziom 50 proc. pozytywnych ocen, lecz również powiększył dystans wobec grupy swoich krytyków. Kolejne pomiary pokażą, czy jest to trwałe umocnienie po pierwszym roku kadencji, czy wzrost związany z wyjątkowo intensywnym okresem politycznym i rocznicowymi podsumowaniami.
Sebastian Nizio
