Nowa mapa wojen na świecie. Które konflikty są najbliżej zakończenia?
Na Bliskim Wschodzie rozmowy o zakończeniu wojny z Iranem koncentrowały się wokół cieśniny Ormuz, ale równocześnie Teheran groził atakami na infrastrukturę państw Zatoki Perskiej. W Strefie Gazy nadal nie udało się przełożyć zapowiedzi rozbrojenia Hamasu na trwałe ograniczenie działań wojskowych, a jemeńscy Huti ponownie zaatakowali instalację naftową w Arabii Saudyjskiej. W Mjanmie po ponad pięciu latach wojny pojawiły się natomiast pierwsze sygnały możliwości rozpoczęcia rozmów politycznych.
Najpoważniejsze rosyjskie uderzenie tygodnia nastąpiło w nocy na 5 sierpnia. Rosja wystrzeliła 24 pociski balistyczne, cztery pociski manewrujące Cyrkon oraz 115 dronów. Ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła większość bezzałogowców, ale nie zdołała przechwycić żadnego z pocisków balistycznych ani Cyrkonów. W Kijowie i obwodzie kijowskim zginęło co najmniej 17 osób, a ponad 40 zostało rannych. Osiem osób zginęło na stacji kolejowej w rejonie Browarów.
Atak objął także magazyny, zakłady produkcyjne i centra logistyczne. Uszkodzonych zostało 13 magazynów, a duże straty poniosły między innymi ukraińskie sieci handlowe i firmy logistyczne. Rosyjskie ministerstwo obrony utrzymywało, że siedem zaatakowanych centrów było wykorzystywanych do składowania towarów podwójnego zastosowania i elementów dronów. Ukraina podkreślała natomiast, że coraz większym problemem pozostaje niedobór pocisków przechwytujących do systemów Patriot. Według Wołodymyra Zełenskiego dostawy amunicji do obrony przeciwlotniczej są obecnie trzykrotnie mniejsze niż w 2025 roku.
Sytuację może dodatkowo pogorszyć rosnące wsparcie Korei Północnej dla Rosji. Według ukraińskiego wywiadu w zachodniej Rosji rozpoczęło się rozmieszczanie północnokoreańskiej jednostki rakietowej. Może ona liczyć około 90 żołnierzy i zostać wyposażona w sześć wyrzutni oraz docelowo nawet 120 pocisków balistycznych. Reuters podkreślał, że byłoby to rozszerzenie istniejącej już współpracy wojskowej Moskwy i Pjongjangu.
Ataki trwały do końca tygodnia. 8 sierpnia Rosja użyła kolejnych sześciu pocisków balistycznych i 151 dronów. W miejscowości Puchiwka pod Kijowem zginął trzyletni chłopiec oraz jego dziadkowie. Ukraina odpowiedziała uderzeniami na rosyjskie rafinerie w Ilskim i Syzraniu. Następnej nocy ukraińskie drony zaatakowały między innymi Biełgorod. Według rosyjskich władz zginęło tam pięć osób.
9 sierpnia Rosja ponownie zaatakowała Odessę i infrastrukturę portową nad Morzem Czarnym. Uszkodzony został port, a osiem osób zostało rannych. Ataki objęły również obiekty energetyczne i pozbawiły część mieszkańców miasta prądu. Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że jego celem były zbiorniki paliwa w Odessie, Czarnomorsku i miejscowościach w pobliżu portów.
Iran
Wojna Stanów Zjednoczonych z Iranem weszła w szósty miesiąc, lecz w pierwszym tygodniu sierpnia działania dyplomatyczne ponownie zaczęły przeważać nad bezpośrednimi uderzeniami. Najważniejszym przedmiotem negocjacji stała się cieśnina Ormuz, przez którą przed rozpoczęciem wojny przechodziła około jedna piąta światowych dostaw ropy i gazu. Iran wykorzystuje kontrolę nad ruchem w cieśninie jako jeden z głównych środków nacisku na Waszyngton.
5 sierpnia Reuters poinformował, że Iran ostrzegł państwa Zatoki Perskiej przed konsekwencjami kolejnego amerykańskiego ataku. Według źródeł agencji Teheran zagroził uderzeniami na instalacje energetyczne, rafinerie, sieci energetyczne, infrastrukturę wodną i transportową oraz pola naftowe w regionie. Arabia Saudyjska, Katar i Oman próbowały jednocześnie przekonać administrację Donalda Trumpa do kontynuowania rozmów zamiast rozpoczynania kolejnej rundy uderzeń.
Pod koniec tygodnia Iran i Oman znalazły się blisko porozumienia dotyczącego nowych zasad żeglugi przez cieśninę Ormuz. Proponowany system miałby zmienić dotychczasowy układ tras morskich, a według źródeł Reutersa zapewnić Iranowi znaczący wpływ na statki wpływające do Zatoki Perskiej. Stany Zjednoczone deklarowały gotowość do zniesienia blokady irańskich portów po przywróceniu swobodnej żeglugi.
Nie oznacza to jednak końca wojny. 9 sierpnia irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi oświadczył, że bezpośrednie rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi nadal się nie odbywają. Według niego porozumienie z Omanem dotyczące tras żeglugowych jest bliskie finalizacji, ale samo w sobie nie wystarczy do ponownego otwarcia cieśniny. Teheran uzależnia szersze porozumienie między innymi od realizacji warunków przez Waszyngton.
Zapowiadane pod koniec lipca porozumienie dotyczące rozbrojenia Hamasu nie doprowadziło w tym tygodniu do trwałego zatrzymania izraelskich działań wojskowych. Premier Benjamin Netanjahu podkreślił, że Izrael nie wycofa swoich wojsk z obecnych pozycji, dopóki Hamas nie zostanie całkowicie rozbrojony. Hamas uzależnia natomiast oddanie broni od zakończenia izraelskich ataków i dalszego wycofywania wojsk.
6 sierpnia ministrowie spraw zagranicznych Arabii Saudyjskiej, Egiptu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Turcji, Kataru, Jordanii, Pakistanu i Indonezji wspólnie potępili dalsze izraelskie działania w Strefie Gazy. W oświadczeniu wskazywali między innymi na ataki na infrastrukturę medyczną i cywilną. Izrael odpowiedział, że państwa te ignorują działania Hamasu, który według izraelskich władz nadal prowadzi rekrutację, odbudowuje tunele i gromadzi uzbrojenie.
Od zawarcia rozejmu w październiku 2025 roku w izraelskich atakach zginęło około 1200 Palestyńczyków. Obie strony wzajemnie oskarżają się o łamanie warunków porozumienia. Mimo deklaracji o możliwym rozbrojeniu Hamasu nie ustalono dotąd kolejności najważniejszych działań: oddania broni, likwidacji tuneli, wycofania wojsk izraelskich i przejęcia administracji przez nowe władze palestyńskie.
Jednocześnie trwają przygotowania do ewentualnego rozmieszczenia międzynarodowych sił stabilizacyjnych. 6 sierpnia parlament Ugandy zgodził się na możliwość wysłania żołnierzy do Strefy Gazy w ramach sił przewidzianych przez amerykański plan pokojowy. Termin ich ewentualnego rozmieszczenia pozostaje jednak nieznany.
Mjanma
W Mjanmie pojawiła się jedna z pierwszych od dłuższego czasu możliwości rozpoczęcia procesu politycznego, choć działania zbrojne nie zostały zatrzymane. Organizacja SCEF, zrzeszająca część najważniejszych ugrupowań etnicznych oraz przedstawicieli opozycyjnego rządu, zadeklarowała gotowość do poszukiwania negocjowanego rozwiązania konfliktu.
Zmiana następuje w momencie, w którym armia odzyskała część inicjatywy. Po wcześniejszych dużych stratach terytorialnych junta wykorzystała pobór do wojska, pomoc zagranicznych partnerów i zmianę taktyki, aby zatrzymać ofensywy przeciwników. Oddziały opozycyjne wycofały się z części pozycji w środkowej i południowej części kraju. Wojna, rozpoczęta po przewrocie wojskowym w lutym 2021 roku, pochłonęła już ponad 100 tys. ofiar i zmusiła miliony ludzi do opuszczenia domów.
Ważnym wydarzeniem tygodnia była wizyta Min Aung Hlainga w Tajlandii 6 i 7 sierpnia. Przywódca junty, który po kontrolowanych przez wojsko wyborach objął urząd prezydenta, spotkał się z tajlandzkimi władzami w ramach prób ponownego włączenia Mjanmy do regionalnej dyplomacji ASEAN. Dla Bangkoku priorytetem pozostaje ograniczenie przemocy, zwiększenie dostępu pomocy humanitarnej oraz powstrzymanie przenoszenia się skutków wojny na terytorium Tajlandii.
Perspektywa rozmów nadal jest jednak bardzo niepewna. Władze w Naypyidaw nie uznały SCEF za formalnego partnera negocjacyjnego i preferują osobne rozmowy z poszczególnymi organizacjami. Sama opozycja domaga się przed rozpoczęciem poważniejszych negocjacji między innymi zakończenia ataków na ludność cywilną oraz uwolnienia więźniów politycznych. Na razie bardziej prawdopodobne są więc rozmowy o rozpoczęciu rozmów niż rzeczywisty proces pokojowy.
Jemen
Pod koniec tygodnia ponownie wzrosło napięcie wokół wojny w Jemenie. 9 sierpnia wspierani przez Iran Huti poinformowali o przeprowadzeniu ataku dronem na należącą do Saudi Aramco rafinerię w Dżazanie na południowym zachodzie Arabii Saudyjskiej. Saudyjskie ministerstwo energii potwierdziło wybuch pożaru, który został ugaszony. Nie odnotowano ofiar.
Rafineria może przerabiać około 400 tys. baryłek ropy dziennie i była już celem wcześniejszych ataków. Według informacji Reutersa zakład został zamknięty 27 lipca po wcześniejszym uderzeniu Huti, które uszkodziło część instalacji. Rebelianci ogłosili w lipcu blokadę morską Arabii Saudyjskiej na Morzu Czerwonym, rozszerzając swoje działania przeciwko żegludze i saudyjskiej infrastrukturze energetycznej.
Huti poinformowali również o atakach rakietowych i dronowych na port Mokka w Jemenie, kontrolowany przez uznawany międzynarodowo rząd wspierany przez Arabię Saudyjską. Według źródeł po stronie rządowej obrona przeciwlotnicza próbowała przechwytywać drony lecące w stronę nabrzeża handlowego i magazynów.
Atak nastąpił zaledwie dwa dni po podpisaniu przez Arabię Saudyjską, Turcję i Pakistan nowego porozumienia obronnego. Państwa uzgodniły, że zbrojna napaść na jednego z sygnatariuszy będzie traktowana jako atak na wszystkich. Porozumienie jest kolejną oznaką tego, że wojna z Iranem oraz działania jego regionalnych sojuszników zaczynają prowadzić do zmian w systemie bezpieczeństwa całego Bliskiego Wschodu.
Maciej Bzura
