Peru. Kraj wielu prezydentów

W przeciągu ostatnich 10 lat południowoamerykańska republika była rządzona przez 8 prezydentów. Teraz Peru, kraj wielu prezydentów, musi znowu wybierać nowego przywódcę. 

Peru ma nowego tymczasowego prezydenta po tym, jak Kongres usunął José Jeríego ze stanowiska w związku z oskarżeniami o korupcję i nepotyzm, którym Jerí zaprzeczył.

Peruwiański Kongres wybrał 83-letniego José Maríę Balcázara na tymczasowego przywódcę kraju do końca lipca. To wtedy nowy prezydent który zostanie wybrany w wyborach powszechnych. Balcázar, należący do lewicowej partii Wolne Peru, jest ósmym prezydentem rządzącym Peru od 2016 roku, dlatego, że kilku poprzednich przywódców również zostało odwołanych przez Kongres.

Peru ma nowego tymczasowego prezydenta po usunięciu José Jeríego ze stanowiska przez Kongres w związku z oskarżeniami o handel wpływami, którym Jerí zaprzeczył.

Kongresmen wybrał 83-letniego José Maríę Balcázara na tymczasowego przywódcę kraju do końca lipca – kiedy to nowy prezydent, który zostanie wybrany w wyborach powszechnych, zostanie zaprzysiężony.

Balcázar, należący do lewicowej partii Wolne Peru, jest ósmym prezydentem rządzącym Peru od 2016 roku, a kilku poprzednich przywódców również zostało odwołanych przez Kongres. Tymczasowy prezydent zapowiedział, że „zagwarantuje mieszkańcom Peru pokojową i przejrzystą, demokratyczną i wyborczą transformację”.

Wszystko wskazuje jednak na to, że nie będzie to łatwa transformacja. Pierwsza tura wyborów prezydenckich odbędzie się 12 kwietnia, ale biorąc pod uwagę, że o najwyższe stanowisko ubiega się kilkudziesięciu kandydatów, jest mało prawdopodobne, aby którykolwiek z nich szybko uzyskał 50% głosów niezbędnych do zwycięstwa. Najprawdopodobniej dojdzie do drugiej tury wyborów, w której zwyciężyć może peruwiańska prawica. 

Sondaże wskazują, że dwoma głównymi kandydatami są prawicowa kongresmenka Keiko Fujimori, której ojciec Alberto Fujimori rządził w latach 1990–2000, oraz burmistrz stolicy, Limy, Rafael López Aliaga. Zdecydowana większość Peruwiańczyków nie zdecydowała jednak jeszcze, na kogo odda swój głos. Kraj wielu prezydentów może spodziewać się więc intensywnych miesięcy politycznej walki.

Oprac. Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się