eksplodująca gwiazda
Fot. NASA/CXC/SAO/N. Wolk

Pozostałości eksplodującej gwiazdy mogły trafić na Ziemię 10 milionów lat temu

Astronomowie odkryli na dnie Oceanu Spokojnego znacząca ilość izotopu berylu, który może wskazywać, że odległa eksplodująca gwiazda wysłała swoje pozostałości na Ziemię.

Naukowcy odkryli na dnie Oceanu Spokojnego niezwykłą ilość berylu-10 (10Be), który mógłby powstać w wyniku supernowej. Eksplodująca gwiazda w czasie wybuchu miałaby wysłać swoje szczątki, które uderzyły w Ziemię 10 milionów lat temu.

Jak tłumaczą badacze, beryl-10 jest długo-utrzymującym się radioizotopem berylu, który powstaje, gdy promieniowanie kosmiczne spoza Układu Słonecznego uderza w atomy w atmosferze ziemskiej. Na początku 2025 roku naukowcy z Helmholtz-Zentrum Dresden-Rossendorf w Niemczech poszukiwali skupisk tego izotopu w głębokich częściach skorupy oceanicznej, aby oszacować wiek warstw skał tam obecnych. Odkryli skupisko tego pierwiastka, pochodzące z około 10 milionów lat temu, które było znacznie większe niż oczekiwano.

Chociaż istnieje kilka teorii wyjaśniających możliwość powstania tych osadów, takich jak zmiany prądów oceanicznych, które zakumulowały ten izotop, to część z badaczy wskazuje, że przyczyną mogłaby być eksplodująca gwiazda w niedużej odległości od Słońca.

Aby sprawdzić tę teorię, astronomowie z University of Vienna, pod kierownictwem Efrema Maconi’ego, prześledzili przeszłe orbity Słońca i 2725 gromad gwiazd w ciągu 20 milionów lat. Chcieli sprawdzić, czy supernowa w jednym z tych zbiorów mogła wystąpić wystarczająco blisko naszej planety (w odległości do 100 parseków, czyli około 326 lat świetlnych) i mniej więcej w tym samym czasie, co wzrost stężenia izotopu berylu odkryty w skorupie oceanicznej. Badanie zostało opublikowane w czasopiśmie Astronomy & Astrophysics.

Analiza wykazała, że prawdopodobieństwo eksplozji masywnej gwiazdy w odległości 100 parseków w czasie wzrostu stężenia berylu-10 wyniosło 68 proc. A możliwość eksplozji znacznie bliżej – w odległości około 35 parseków (114 lat świetlnych) – wyniosła 1 proc. Naukowcy zidentyfikowali również 19 gromad gwiazd, z których każda miała ponad 1 proc. szans na bycie gospodarzem co najmniej jednej supernowej w zasięgu 100 parseków.

„Nasze wyniki potwierdzają, że anomalia związana z ilością berylu-10 znaleziona na dnie Oceanu Spokojnego mogą powstać w wyniku supernowej i jednak potrzebne są dalsze badania i poszukiwania podobnych skupisk, aby lepiej zrozumieć ich pochodzenie” – twierdzą naukowcy.

Naukowcy wskazali również dwa możliwe źródła, gdzie eksplodująca gwiazda mogła mieć miejsce – ASCC 20 i OCSN 61 – dwie gromady gwiazd z znajdujące się regionie gwiazdotwórczym w Orionie.

Chociaż badania wskazują, że odnaleziona ilość berylu-10 mogła mieć pochodzenie kosmiczne, to zdaniem astronomów, tajemnica wciąż pozostaje nierozwiązana. Naukowcy muszą odnaleźć podobne anomalie innych miejscach skorupy oceanicznej na całym świecie, co wskazywałoby na jedną, uniwersalną przyczynę, taką jak supernowa. Jeśli jednak Ocean Spokojny byłby jedynym miejscem, w którym wystąpił nadmiar tego izotopu, sugerowałoby to ziemską przyczynę, taką jak zmiana prądów.

Emil Gołoś

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się