Przedwczesny nekrolog dla NATO
Sławomir Dębski opisuje, że Sojusz Północnoatlantycki przetrwał już kryzysy o wiele głębsze niż obecny. W jego ocenie NATO został postawiony przedwczesny nekrolog.
„Sojusz przetrwał kryzys sueski z 1956 roku, kiedy Stany Zjednoczone zastosowały ostrą presję polityczną i finansową wobec swoich brytyjskich i francuskich sojuszników – grożąc interwencją walutową, odcięciem wsparcia finansowego i zmuszając Londyn i Paryż do wycofania się. Nie padły żadne strzały, ale wstrząs dla spójności sojuszników był głęboki. NATO przetrwało” – zaznaczał.
NATO przetrwało również wycofanie się Francji ze zintegrowanego dowództwa wojskowego NATO w 1966 roku. Sojusz ponownie dostosował się, zamiast się załamać.
Sławomir Dębski zaznacza, że stoimy dziś w obliczu poważnego kryzysu politycznego. “I tak – część polityki administracji Trumpa jest po prostu idiotyczna. Nakładanie ceł na sojusznika za rozmieszczenie niewielkiej liczby żołnierzy na jego terytorium to poziom strategicznego absurdu, którego nawet Putin nigdy do końca nie osiągnął. Ale niekompetencja to nie to samo, co strategiczna śmierć” – podkreśla.
a nasze szczęście, Rosja nie może wykorzystać tego zamieszania. Uwikłała się w bezsensowną wojnę z Ukrainą, która wyczerpuje jej siły militarne, gospodarcze i polityczne. Niezależnie od tego, jaki dar przyniósł Zachód, Moskwa nie jest w stanie go wykorzystać.
Co więcej, Stany Zjednoczone nie mogą po prostu odejść od NATO. Kongres na to nie pozwoli. Należy bowiem pamiętać, że kontrole wewnętrzne, zobowiązania sojusznicze i bezwład instytucjonalny są ważniejsze niż prezydenckie teatry.
“NATO umrze tylko wtedy, gdy nie będzie w stanie obronić własnego terytorium. Na razie nic nie zagraża tej podstawowej funkcji. Oto paradoks: współczesna retoryka jest apokaliptyczna, polityka jest paskudna – ale Sojusz wciąż istnieje. Na razie” – zaznaczał.
Oprac. MB
