Rada Konstytucyjna blokuje ważną ustawę rządu Francji
Rada Konstytucyjna zablokowała ustawę centrowego rządu Sébastiena Lecornu, przewidującą kontrolę tożsamości wszystkich użytkowników mediów społecznościowych. „Mędrcy” uznali, że przewidziane w niej środki są niewspółmierne do zamierzonego celu – „ochrony nieletnich”. Rodzi to pytanie o znaczny wpływ niewybranego demokratycznie organu na życie polityczne Francji.
Zablokowana ustawa wolnościobójcza
Decyzja Rady jest bez wątpienia zaskoczeniem. Mało kto spodziewał się, że instytucja kierowana przez Richarda Ferranda, blisko związanego z prezydentem Emmanuelem Macronem, ocenzuruje flagową ustawę końca kadencji centrystów. Przewidywała ona zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez młodzież do 15. roku życia, uzasadniany potrzebą „ochrony dzieci przed uzależnieniem, przemocą, manipulacjami i pedopornografią”. Zgromadzenie Narodowe uchwaliło ją 21 lipca 2026 roku głosami bloku centrowego, centroprawicowych Republikanów oraz części Socjalistów i Zielonych. Prawica, czyli Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen i Jordana Bardelli, wstrzymała się od głosu, wywołując falę krytyki ze strony działaczy innych ugrupowań prawicowych.
Do najważniejszych przeciwników ustawy należeli posłowie radykalnie lewicowej Francji Niepokornej Jean-Luca Mélenchona (LFI). Sprzeciw budziło to, że wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych miało się wiązać z kontrolą tożsamości wszystkich francuskich obywateli. To właśnie oni zaskarżyli ustawę do Rady Konstytucyjnej, powołując się na „zagrożenie dla wolności obywatelskich”. Mimo to rozstrzygnięcie wydawało się przesądzone: Emmanuel Macron publikował nagrania, w których wyrażał zadowolenie z „pionierskiej roli Francji w ochronie młodzieży przed szkodliwością mediów społecznościowych”, a sama Rada składa się z polityków reprezentujących szerokie spektrum, od centrolewicy po centroprawicę. Co więcej, od 2025 roku kieruje nią Richard Ferrand, były przewodniczący Zgromadzenia Narodowego i partii Emmanuela Macrona.
14 sierpnia 2026 roku członkowie Rady, nazywani „Mędrcami”, ogłosili swoją decyzję: ustawę należy odesłać do Parlamentu, ponieważ zawiera elementy niezgodne z Konstytucją. Nie zakwestionowali sedna sprawy, czyli zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez młodzież poniżej 15. roku życia, lecz środki zastosowane do jego wprowadzenia, a więc powszechną kontrolę tożsamości wszystkich obywateli. „Ingerencja, która nie jest odpowiednia, konieczna i proporcjonalna do zamierzonego celu” – wyjaśnili członkowie Rady. Dodali, że utrudnianie wszystkim obywatelom dostępu do platform cyfrowych jest nieuzasadnione „ze względu na ich ważną rolę w życiu demokratycznym i w zapewnianiu społeczeństwu dostępu do informacji”.
Polityczne trzęsienie ziemi
Z politycznego punktu widzenia jest to zapewne trzęsienie ziemi. Upolityczniona Rada Konstytucyjna cenzuruje rząd, który ją obsadził, a na niespełna rok przed wyborami prezydenckimi podaje zwycięstwo na tacy radykalnej lewicy. Posłowie Francji Niepokornej nie zawahali się wykorzystać tej sytuacji, przedstawiając się jako jedyni obrońcy wolności we Francji. To zarazem bolesna porażka bloku centrowego: dwie flagowe ustawy dziesięciolecia Emmanuela Macrona, reforma emerytalna i „ochrona młodzieży”, zostały zawieszone. Centryści nie będą zatem w stanie wprowadzić kontroli informacji przed przyszłymi wyborami.
Do przegranych należy także prawica „narodowa”. Ponieważ wstrzymała się od głosu nad ustawą, nie może przypisać sobie zasług za jej zablokowanie. Wspomina o tym Sarah Knafo, wiceprzewodnicząca prawicowej Reconquête: „Cóż za upokorzenie dla Emmanuela Macrona i niemal całej klasy politycznej, która dopuściła do uchwalenia tej ustawy, w tym Zjednoczenie Narodowe”. Politycy bloku centrowego nie składają jednak broni i zapowiadają kolejne prace ustawodawcze, aby jeszcze przed wyborami przyjąć ustawę poprawioną zgodnie z zastrzeżeniami Rady Konstytucyjnej. „Musimy doprowadzić do skutku tę kluczową reformę dla naszego kraju” – ogłosiła Anne Le Hénanff, minister do spraw sfery cyfrowej i sztucznej inteligencji.
Ingerencja Rady Konstytucyjnej
Decyzja Rady rodzi jednak jeszcze jedno pytanie, tym razem o ingerencję niedemokratycznej władzy w życie polityczne kraju. Sędziowie Rady Konstytucyjnej nie są wybierani w wyborach powszechnych. Nominują ich ośrodki władzy politycznej – prezydent, Zgromadzenie Narodowe i Senat – oni sami nie podlegają jednak demokratycznej kontroli. Mimo to mogą blokować ustawy uchwalane przez Parlament. Podobny spór powraca, gdy wymiar sprawiedliwości wszczyna śledztwa lub skazuje polityków zaledwie kilka miesięcy przed kluczowymi wyborami, zwłaszcza jeżeli wobec pierwszoplanowych postaci życia publicznego orzeka zakaz kandydowania.
Analityk polityczny Paul Cébille celnie opisuje tę sytuację na Twitterze: „Ingerencja Rady Konstytucyjnej w rolę ustawodawcy nigdy nie jest dobrą wiadomością. Dzisiaj Rada opowiada się po waszej stronie, ale jutro uniemożliwi wam podjęcie działań w innej sprawie. Koniecznie potrzebny jest plan działania mający na celu ograniczenie jej uprawnień, a powód jest prosty: w demokracji to naród i tylko on decyduje o zasadach, które go dotyczą – albo poprzez swoich przedstawicieli, albo w drodze referendum”.
Debaty tej z pewnością by nie było, gdyby nie istniały wątpliwości dotyczące niezależności Rady Konstytucyjnej od wpływów politycznych i gdyby zawsze orzekała ona zgodnie z Konstytucją. Jej rola polityczna wzrosła jednak w warunkach rozbitego Zgromadzenia Narodowego. Stała się ostatecznym sędzią ustaw głosowanych przez rząd, który nie ma bezwzględnej większości i pozostaje pod stałą presją opozycji.
Kontrowersje związane z ingerencją władzy sądowniczej w procesy polityczne mogą stać się istotnym tematem kampanii przed wyborami prezydenckimi. Sprzyjają temu złe notowania sędziów wśród opinii publicznej. Z sondażu przeprowadzonego w czerwcu 2026 roku przez instytut Elabe dla telewizji BFM TV wynika, że wymiarowi sprawiedliwości nie ufa 65 proc. badanych. Zyskać na tym mogą partie „skrajne”, zwłaszcza Francja Niepokorna Jean-Luca Mélenchona.
Nathaniel Garstecka
