Referendum w sprawie chust islamskich. Marine Le Pen wraca do jednego z głównych tematów swojej kampanii
Marine Le Pen ponownie zapowiada zmiany dotyczące noszenia chust islamskich we Francji. Jej ugrupowanie Rassemblement national chce, aby po ewentualnym zwycięstwie w wyborach prezydenckich w 2027 r. Francuzi wypowiedzieli się w referendum na temat zakazu noszenia chust w budynkach publicznych. Według polityków RN byłby to pierwszy etap szerszych zmian.
Zapowiedź przedstawił wiceprzewodniczący partii Sébastien Chenu. W wywiadzie dla telewizji TF1 powiedział, że celem jest ograniczenie obecności symboli, które jego ugrupowanie wiąże z islamizmem. Podkreślił przy tym, że nie chodzi o walkę z islamem jako religią, lecz z ideologią islamistyczną. Dodał również, że wszystkie zmiany miałyby być wprowadzane stopniowo.
Nie jest to nowa propozycja Marine Le Pen. Już podczas poprzednich kampanii wyborczych opowiadała się za zaostrzeniem przepisów dotyczących noszenia chust islamskich. W 2022 r. mówiła o zakazie obowiązującym w przestrzeni publicznej, argumentując, że takie rozwiązanie miałoby chronić prawa kobiet i wzmacniać republikański charakter państwa.
Tym razem ważnym elementem zapowiedzi jest referendum. Rassemblement national od dawna przekonuje, że w najważniejszych sprawach dotyczących przyszłości kraju decyzję powinni podejmować bezpośrednio obywatele. Podobne rozwiązania partia proponowała wcześniej również w kwestiach związanych z migracją i zmianami ustrojowymi.
Na razie nie wiadomo jednak, jak wyglądałyby szczegółowe przepisy. Politycy RN mówią o zakazie obowiązującym w budynkach publicznych, ale jednocześnie nie ukrywają, że ich celem pozostaje znacznie szersze ograniczenie obecności chust w przestrzeni publicznej. Nie przedstawiono jeszcze projektu ustawy ani treści ewentualnego pytania referendalnego.
Obecnie francuskie prawo zakazuje zakrywania twarzy w miejscach publicznych, dlatego nie można nosić między innymi burki i nikabu. Przepisy nie obejmują jednak zwykłej chusty zakrywającej włosy, ponieważ twarz pozostaje odsłonięta. Inne zasady obowiązują natomiast w szkołach publicznych oraz wobec części pracowników administracji państwowej, którzy podczas wykonywania swoich obowiązków muszą zachować neutralność religijną.
Właśnie dlatego propozycja RN budzi pytania natury prawnej. Wielu ekspertów zwraca uwagę, że całkowity zakaz noszenia chust przez osoby prywatne mógłby wywołać spór dotyczący zgodności nowych przepisów z francuską konstytucją oraz europejskimi standardami ochrony praw człowieka.
Dla Marine Le Pen jest to jednak przede wszystkim element kampanii wyborczej. Po wielu miesiącach, gdy francuska debata koncentrowała się na jej sytuacji prawnej i możliwości kandydowania, liderka RN ponownie kieruje uwagę na kwestie programu. Tematy bezpieczeństwa, migracji, integracji i laickości państwa od lat należą do najważniejszych punktów jej politycznej oferty.
Można się spodziewać, że propozycja referendum stanie się jednym z głównych tematów kampanii prezydenckiej. Zwolennicy Marine Le Pen będą przekonywać, że chodzi o skuteczniejszą walkę z islamizmem i obronę republikańskich wartości. Jej przeciwnicy odpowiedzą natomiast, że nowe przepisy mogłyby ograniczyć wolność religijną i prowadzić do dyskryminacji części obywateli.
Spór o chusty islamskie od wielu lat powraca we francuskiej polityce. Wszystko wskazuje na to, że również przed wyborami prezydenckimi w 2027 r. będzie należał do najważniejszych tematów dzielących kandydatów i francuską opinię publiczną.
Arkadiusz Jordan
