Roblox walczy o bezpieczeństwo

Roblox walczy o bezpieczeństwo najmłodszych graczy

Roblox walczy o bezpieczeństwo dzieci posiadając platformę z 100 milionami graczy dziennie, którzy są w każdej kategorii wiekowej.

W obliczu narastającej krytyki firma ogłosiła, że jeszcze w tym roku wprowadzi nowe mechanizmy weryfikacji wieku. Celem jest ograniczenie kontaktów pomiędzy dorosłymi, a nieletnimi graczami, o ile nie znają się oni w świecie rzeczywistym.

Decyzja nie jest przypadkowa. Według danych Roblox, około 40% użytkowników to dzieci poniżej 13. roku życia, grupa szczególnie narażona na zagrożenia online. Choć gra ma bajkową, „zabawkową” grafikę i uchodzi za bezpieczną przestrzeń do kreatywnej zabawy, już od kilku lat ciągną się za nią oskarżenia o niewystarczającą ochronę najmłodszych.

Latem 2024 roku stan Luizjana złożył przeciwko Roblo’xowi pozew, oskarżając firmę o ułatwianie dystrybucji nielegalnych treści i narażanie dzieci na kontakt z przestępcami seksualnymi. Jeszcze wcześniej, w 2023 roku, firma Hindenburg Research zarzuciła platformie m.in. zawyżanie liczby aktywnych użytkowników i brak skutecznych narzędzi do ochrony nieletnich przed drapieżnikami online.

Firma odpiera część oskarżeń, ale faktem jest, że wokół gry narasta presja opinii publicznej i regulatorów. Nowe systemy łączące estymację wieku, weryfikację dokumentów tożsamości i zgodę rodziców mają być odpowiedzią na ten kryzys zaufania.

Roblox to tylko wierzchołek góry lodowej. Z podobnymi wyzwaniami mierzą się niemal wszystkie platformy internetowe, które w naturalny sposób przyciągają dzieci i młodzież.

W Wielkiej Brytanii przyjęto już Online Safety Act, który nakłada na serwisy obowiązek stosowania rygorystycznych metod weryfikacji wieku. We Francji i innych krajach UE trwają testy specjalnych narzędzi mających uniemożliwić dostęp nieletnich do treści dla dorosłych. Z kolei w Stanach Zjednoczonych coraz głośniej mówi się o konieczności stworzenia „cyfrowej karty praw dziecka”, która miałaby chronić najmłodszych użytkowników internetu.

Podobne problemy dotykają innych gigantów. TikTok był wielokrotnie krytykowany za niewystarczające filtry weryfikujące wiek użytkowników. w 2023 roku władze USA i UE naciskały na platformę, by ograniczyła ekspozycję nieletnich na szkodliwe treści. YouTube Kids także nie uniknął afer, gdy ujawniono, że w aplikacji pojawiają się nieodpowiednie materiały w przebraniu bajek.

To, co czyni Roblox wyjątkowym, czyli swoboda tworzenia własnych „gier w grze” jest jednocześnie źródłem ryzyka. Otwarta platforma oznacza, że każdy użytkownik może zaprojektować własny świat i udostępnić go innym. W praktyce oznacza to ogromne możliwości edukacyjne i kreatywne, ale też ryzyko, że niektóre z tych światów będą nieodpowiednie lub wręcz niebezpieczne.

Dana otwartość była argumentem krytyków, którzy zarzucają Robloxowi, że nie ma wystarczających narzędzi do moderacji przy tak gigantycznej skali aktywności użytkowników.

Nowe działania twórców to krok w stronę uspokojenia obaw rodziców, którzy coraz częściej domagają się przejrzystości i skutecznych narzędzi kontroli. Firma podkreśla, że planowane zmiany nie tylko zwiększą bezpieczeństwo, ale też pozwolą dzieciom korzystać z platformy w bardziej przewidywalnym środowisku.

Jednocześnie eksperci ostrzegają, że technologia weryfikacji wieku, zwłaszcza ta oparta na dokumentach tożsamości, budzi pytania o prywatność. Czy rodzice będą chcieli przekazywać kopie dowodów lub paszportów, aby ich dziecko mogło grać na platformie?

Dyskusja o Robloxie to część większej debaty o tym, jak będzie wyglądać „cyfrowe dzieciństwo”. Dzieci rodzą się w świecie, w którym granica między światem fizycznym, a wirtualnym praktycznie nie istnieje. Gry, media społecznościowe i platformy edukacyjne stają się równoległym środowiskiem dorastania.

Dlatego rozwiązania takie jak te wprowadzane przez Roblox choć spóźnione, mogą wyznaczać kierunek całej branży. Roblox obiecuje zaostrzenie kontroli wieku, ale prawdziwym testem będzie skuteczność i akceptacja nowych rozwiązań. Historia TikToka, YouTube Kids, czy nawet Facebooka pokazuje, że sama deklaracja to za mało. W obliczu globalnej presji ze strony rodziców, regulatorów i opinii publicznej, platformy cyfrowe muszą znaleźć złoty środek między wolnością użytkowników, prywatnością a bezpieczeństwem najmłodszych.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się