Od zarania dziejów człowiek szukał sposobów na to, by jeść lepiej i żyć dłużej. Współczesna nauka o żywieniu kontynuuje tę drogę, odkrywając coraz to nowe zależności między tym, co trafia na nasz talerz, a tym, jak długo i w jakiej kondycji żyjemy. Choć wiemy już sporo o równowadze kalorii, białek, tłuszczów, witamin czy minerałów, temat ten wciąż kryje w sobie wiele tajemnic. Zwykle słyszymy ostrzeżenia przed produktami szkodliwymi, których należy unikać, jednak równie istotne jest pytanie o to, co nam służy. I tu pojawia się pojęcie wyjątkowo ciekawe – bioróżnorodność żywieniowa, czyli różnorodność w diecie.

Różnorodność w diecie, jako sekret długowieczności

Od zarania dziejów człowiek szukał sposobów na to, by jeść lepiej i żyć dłużej. Współczesna nauka o żywieniu kontynuuje tę drogę, odkrywając coraz to nowe zależności między tym, co trafia na nasz talerz, a tym, jak długo i w jakiej kondycji żyjemy. Choć wiemy już sporo o równowadze kalorii, białek, tłuszczów, witamin czy minerałów, temat ten wciąż kryje w sobie wiele tajemnic. Zwykle słyszymy ostrzeżenia przed produktami szkodliwymi, których należy unikać, jednak równie istotne jest pytanie o to, co nam służy. I tu pojawia się pojęcie wyjątkowo ciekawe – bioróżnorodność żywieniowa, czyli różnorodność w diecie.

Dietetycy od lat mówią o trzech fundamentach zdrowego odżywiania: równowadze, umiarze i odpowiedniej ilości pokarmu. Rzadziej wspomina się o filarze czwartym, równie istotnym: różnorodności. Oznacza to po prostu liczbę gatunków roślin i zwierząt, które wchodzą w skład naszej codziennej diety.

Łatwo to zobrazować prostym przykładem:
• Osoba A: zjadła pieczywo, ser parmezan, pomidora, wypiła mleko, zjadła stek wołowy i dwie jabłka – w sumie 4 różne gatunki.
• Osoba B: jej jadłospis obejmował pieczywo, ser, ryż, kurczaka, pomidora, bakłażana, cebulę, pomarańczę i banana – czyli aż 9 gatunków.

Obie osoby przyjęły mniej więcej tyle samo kalorii i podstawowych składników odżywczych, ale dieta drugiej była znacznie bardziej urozmaicona.

Różnorodność w diecie jest kluczowa z dwóch perspektyw:
1. Zdrowie człowieka – większa liczba gatunków oznacza większą podaż zróżnicowanych składników odżywczych i związków bioaktywnych, a także zdrowszą mikrobiotę jelitową.
2. Zdrowie planety – sięganie po więcej gatunków ogranicza presję na środowisko i pomaga spowolnić utratę bioróżnorodności.

Najważniejsze pytanie brzmi jednak: czy większa różnorodność w diecie może realnie przełożyć się na dłuższe życie? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali naukowcy z Universitat Rovira i Virgili (URV) oraz Institut d’Investigació Sanitària Pere Virgili (IISPV). W ramach dużego projektu badawczego PREDIMED przeanalizowano związek między bioróżnorodnością diety a śmiertelnością w grupie ponad 7 200 osób w wieku od 60 do 80 lat, u których stwierdzono wysokie ryzyko sercowo-naczyniowe.

Badanie trwało średnio sześć lat. Uczestnicy regularnie wypełniali szczegółowe kwestionariusze żywieniowe, a naukowcy opracowali wskaźnik nazwany Dietary Species Richness (DSR) – czyli Różnorodność Gatunkowa Diety. Pozwalał on oszacować, ile różnych gatunków roślin i zwierząt składa się na codzienne posiłki danej osoby.

Okazało się, że każdy dodatkowy gatunek spożywany regularnie zmniejszał ryzyko śmierci z jakiejkolwiek przyczyny o 9 procent. Przy bardziej szczegółowej analizie wyszło, że ryzyko zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych spadało o 7 procent, a z powodu nowotworów – o 8 procent.

Co istotne, efekt ten był niezależny od jakości odżywczej diety. Innymi słowy, nawet osoby stosujące się do zasad diety śródziemnomorskiej nie zawsze czerpały korzyści, jeśli ich jadłospis był monotonny. Z kolei osoby, które jadły różnorodnie, zyskiwały dodatkową ochronę zdrowotną.

Mechanizm tej zależności nie został jeszcze w pełni poznany, ale istnieją przekonujące hipotezy:
• większa liczba gatunków oznacza większe zróżnicowanie składników odżywczych i substancji bioaktywnych;
• różnorodność pokarmów sprzyja bogatszej i bardziej zrównoważonej mikrobiocie jelitowej, co wpływa na układ odpornościowy i metabolizm.

Wnioski badaczy są jednoznaczne: nawet jeśli dostarczamy sobie odpowiednią ilość kalorii i klasycznych grup pokarmowych, to zwiększając liczbę gatunków w diecie, zyskujemy dodatkowe korzyści zdrowotne. Bioróżnorodność żywieniowa to nie tylko wsparcie dla środowiska naturalnego, ale również potencjalny sposób na wydłużenie życia.

Dodatkowym atutem jest fakt, że różnorodna dieta czyni jedzenie ciekawszym i mniej monotonnym. Jak mówi znane angielskie powiedzenie: “variety is the spice of life” – czyli „różnorodność to przyprawa życia”. Teraz, dzięki nauce, możemy dodać: to także jeden z sekretów długowieczności.

Oprac. Laura Wieczorek

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się