Sahara Zachodnia. Punkt zapalny w Afryce Północnej

Sahara Zachodnia od ponad pół wieku pozostaje jednym z ostatnich nierozwiązanych sporów kolonialnych w Afryce. Maroko kontroluje większość terytorium i proponuje mu ograniczoną autonomię, podczas gdy Front Polisario domaga się prawa do niepodległości. Układ sił coraz wyraźniej przesuwa się jednak na korzyść Maroka. Stany Zjednoczone, Francja, Hiszpania i kolejne państwa popierają rozwiązanie marokańskie, a prezydent Donald Trump ponownie stawia na bliski sojusz z królem Muhammadem VI.

Sahara Zachodnia leży na atlantyckim wybrzeżu Afryki, między Marokiem, Algierią i Mauretanią. Większość jej powierzchni zajmuje pustynia, ale obszar ma długą linię brzegową, bogate łowiska, złoża fosforytów i dobre warunki do produkcji energii słonecznej oraz wiatrowej. Maroko kontroluje ponad trzy czwarte terytorium, w tym główne miasta, porty i kopalnię fosforytów w Bu Kra. Rabat nazywa ten obszar swoimi południowymi prowincjami albo Saharą Marokańską. Pozostałe tereny, położone głównie na wschód od zbudowanego przez Maroko wału obronnego, znajdują się pod kontrolą Frontu Polisario. Polisario reprezentuje część ludności saharyjskiej i powołał Saharyjską Arabską Republikę Demokratyczną. Państwo to nie należy do ONZ, ale jest członkiem Unii Afrykańskiej i nadal jest uznawane przez część krajów. Organizacja Narodów Zjednoczonych traktuje Saharę Zachodnią jako terytorium niesamodzielne, którego proces dekolonizacji nie został zakończony.

Do połowy lat 70. Sahara Zachodnia była kolonią hiszpańską. Gdy Hiszpania się wycofała, prawa do terytorium zgłosiły Maroko i Mauretania. Front Polisario rozpoczął przeciw nim walkę partyzancką. Mauretania zawarła pokój z Polisario w 1979 roku i zrezygnowała ze swoich roszczeń. Maroko zajęło wtedy pozostałą część terytorium i kontynuowało wojnę z saharyjskimi separatystami. Rabat powoływał się na historyczne związki miejscowych plemion z marokańskim sułtanem. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał w 1975 roku, że takie więzi istniały, ale nie stanowiły marokańskiej ani mauretańskiej suwerenności nad Saharą Zachodnią. Sąd nie znalazł podstaw, które przekreślałyby prawo mieszkańców terytorium do samostanowienia.

W 1991 roku zawarto rozejm. Na miejscu rozmieszczono misję MINURSO, która miała przygotować referendum dotyczące przyszłości Sahary Zachodniej. Głosowanie nigdy się nie odbyło. Strony nie potrafiły uzgodnić, kto powinien mieć prawo udziału, a Maroko z czasem całkowicie odrzuciło możliwość niepodległości regionu. W 2007 roku rząd

przedstawił plan szerokiej autonomii Sahary Zachodniej w granicach Maroka. Region miałby własne władze ustawodawcze, wykonawcze i sądownicze, ale polityka zagraniczna, obrona oraz sprawy religijne pozostałyby w rękach rządu centralnego.

Polisario nie zgodziło się na takie rozwiązanie. Domaga się referendum, w którym jedną z możliwości byłaby pełna niepodległość. Dla Maroka jest to obecnie warunek nie do przyjęcia.W 2020 roku trzydziestoletni rozejm się załamał. Po interwencji marokańskiego wojska podczas protestu w strefie Guerguerat Polisario ogłosiło wznowienie walki zbrojnej. Od tego czasu dochodzi do ostrzałów, ataków rakietowych i uderzeń dronów, choć konflikt pozostaje znacznie mniej intensywny niż wojny w Sudanie czy Strefie Gazy. W maju 2026 roku ONZ informowała między innymi o ataku Polisario w pobliżu Smary.

Największa zmiana nastąpiła w grudniu 2020 roku. Pod koniec swojej pierwszej kadencji Donald Trump uznał marokańską suwerenność nad Saharą Zachodnią. W zamian Maroko zgodziło się na normalizację stosunków z Izraelem. Było to odejście od wcześniejszego stanowiska Waszyngtonu, który popierał proces ONZ i referendum. Po powrocie do Białego Domu Donald Trump utrzymał tę politykę. Jego administracja uznała marokański plan autonomii za jedyną podstawę dalszych negocjacji i zaczęła zachęcać amerykańskie firmy do inwestowania na kontrolowanym przez Rabat terytorium.

Pod koniec lipca 2026 roku Stany Zjednoczone zaoferowały pierwsze finansowanie prywatnej inwestycji przemysłowej w Saharze Zachodniej. Chodzi o projekt produkcji amoniaku. Kilka dni wcześniej Maroko nadało imię Donalda Trumpa nowej trasie Tiznit–Dakhla, prowadzącej wzdłuż wybrzeża i przez sporne terytorium. Amerykański ambasador podczas podpisywania umowy inwestycyjnej oświadczył, że USA są obecne w „Marokańskiej Saharze”.

Trump ponownie potwierdził poparcie dla marokańskiej suwerenności nad regionem. Według jego administracji dalsze domaganie się pełnej niepodległości jedynie przedłuża konflikt. Nie ma natomiast wiarygodnego potwierdzenia, że Donald Trump obiecał Maroku Ceutę. Ceuta jest hiszpańskim miastem położonym na afrykańskim wybrzeżu, do którego Rabat zgłasza roszczenia. Hiszpania uważa ją za integralną część swojego państwa. Najnowsze napięcia wokół Ceuty dotyczą przede wszystkim masowego napływu migrantów i oskarżeń, że Maroko wykorzystuje kontrolę granicy jako narzędzie nacisku na Madryt.

Stany Zjednoczone nie są już odosobnione. Francja uznała marokańską suwerenność nad Saharą Zachodnią i wspiera negocjacje oparte na autonomii. Hiszpania, dawna potęga kolonialna, poparła marokański plan w 2022 roku. Później podobne stanowisko zajęła Wielka Brytania, a także kolejne kraje europejskie i afrykańskie. W kwietniu 2026 roku Mali wycofało poparcie dla Saharyjskiej Arabskiej Republiki Demokratycznej i uznało plan autonomii za najbardziej realną drogę rozwiązania sporu. Maroko rozwija przy tym współpracę z wojskowymi władzami Mali, Nigru i Burkina Faso, oferując im dostęp do portów atlantyckich.

Marokańska dyplomacja łączy sprawę Sahary Zachodniej z handlem, inwestycjami, bezpieczeństwem i kontrolą migracji. Dla Francji i Hiszpanii współpraca z Rabatem jest ważna w walce z terroryzmem, ograniczaniu nielegalnej migracji oraz utrzymywaniu wpływów w Afryce Północnej i Zachodniej. W październiku 2025 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ przyjęła rezolucję, która wskazała marokański plan autonomii jako podstawę dalszych rozmów. Misję MINURSO przedłużono do końca października 2026 roku. Polisario odrzuciło kierunek negocjacji, ponieważ nie przewiduje on referendum z możliwością wyboru niepodległości.

Konflikt o Saharę Zachodnią jest jednak przede wszystkim częścią rywalizacji Maroka i Algierii. Algier wspiera Polisario, udziela mu pomocy i pozwala działać z okolic Tindufu. W tamtejszych obozach od dziesięcioleci mieszkają saharyjscy uchodźcy. Stosunki obu państw pozostają bardzo złe. Algieria zerwała relacje dyplomatyczne z Marokiem w 2021 roku. Zbliżenie Rabatu z Izraelem i rosnące poparcie Zachodu dla marokańskiej kontroli nad Saharą pogłębiły konflikt. Sahara Zachodnia ma dla Maroka również znaczenie gospodarcze. Region zapewnia dostęp do złóż fosforytów, łowisk i wybrzeża Atlantyku. Maroko buduje tam drogi, porty i elektrownie, próbując połączyć terytorium z resztą kraju i stworzyć sytuację, której trudno będzie później odwrócić.

Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się