Giorgio Armani

Signor Armani – wyrafinowanie przez prostotę

W czasach, gdy w modzie męskiej wciąż dominowały style pochodzące jeszcze z epoki wiktoriańskiej, on stawiał na elegancję poprzez prostotę. Szybko stał się ikoną mody definiującą trendy przez długie lata. 4 września 2025 świat obiegła wiadomość. tym, że zmarł Giorgio Armani.

Signor Armani – jak go nazywaliśmy z szacunkiem w firmie, odszedł spokojnie, otoczony bliskimi” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez założoną przez Giorgio Armaniego firmę. „Tu zawsze czuliśmy się częścią rodziny. Dziś, z głębokim wzruszeniem, odczuwamy pustkę po tym, który założył i pielęgnował tę rodzinę z wizją, pasją i oddaniem. Ale to właśnie w jego duchu my, pracownicy i członkowie rodziny, którzy zawsze pracowali u boku pana Armaniego, zobowiązujemy się do ochrony tego, co zbudował, i do kontynuowania jego firmy ku jego pamięci, z szacunkiem, odpowiedzialnością i miłością” – pisze dalej firma w imieniu zarządu i pracowników. 

W czerwcu tego samego roku Giorgio Armani, wbrew swojemu wieloletniemu zwyczajowi, nie pojawił się na pokazie marki podczas Tygodnia Mody Męskiej w Mediolanie. Był to pierwszy raz w jego karierze, gdy opuścił własny pokaz mody. Firma wydała wówczas oświadczenie, że Armani „obecnie wraca do zdrowia w domu”, nie podając jednak żadnych szczegółów o jego kondycji.

Kilka dni przed śmiercią na łamach Financial Times ukazał się wywiad z Giorgio Armanim dotyczący tego, jak wyobraża sobie sukcesję swojej władzy w firmie. Powiedział wówczas, że wyobraża sobie ten proces jako etapowy i spokojny:

Moje plany na sukcesję opierają się na stopniowym przekazywaniu obowiązków, które dotąd cedowałem najbliższym osobom z mojego otoczenia. Takim jak Leo Dell’Orco, członkowie mojej rodziny i cały zespół. Chciałbym, aby sukcesja przebiegła w sposób organiczny i bez pośpiechu – powiedział Armani w rozmowie z „Financial Times”. 

Wspomniany Pantaleo Dell’Orco to współpracownik Armaniego od 40 lat, stojący w chwili jego śmierci na czele działu mody męskiej. To właśnie od reprezentował projektanta na pierwszym pokazie mody w Mediolanie, który ten opuścił.

W chwili śmierci założyciela firma Giorgio Armaniego przygotowywała się do zaplanowanych na koniec września hucznych obchodów 50-lecia marki. Wygląda na to, że zostaną one przyćmione przez uroczystości pogrzebowe założyciela.

Giorgio Armani – narodziny marki

Urodzony 11 lipca 1934 r. w Piacenzy na północy Włoch Giorgio Armani był projektantem mody i miliarderem, którego majątek szacowano na 8,6 mld dolarów. Jago pozostający w długoletnim związku homoseksualista był uznawany za najbogatszą osobę LGBTQ na świecie. 

Zaczynał jako dekorator wystaw sklepowych i sprzedawca w domu towarowym La Rinascente w Mediolanie. Sławy jako znakomity projektant mody męskiej dorobił się w innej marce Nino Cerruti, po godzinach projektując również dla innych. Dość szybko postanowił renomę przekuć we własny interes, ale stało się to dopiero, gdy poznał młodego architekta Sergia Galeottiego, który na wiele lat stał się jego partnerem w relacjach prywatnych i biznesowych. Najpierw wspólnie otworzyli biuro projektowe, a potem 24 lipca 1975 r. zarejestrowali własną firmę pod nazwiskiem Giorgio Armaniego, wystawiając najpierw autorską kolekcję mody męskiej, do której rok później dołączyła i linia damska. 

Od początku jego kolekcje i ogólnie spojrzenie na modę charakteryzowało traktowanie jej jako jedną ze sztuk wizualnych. Często jego pokazy towarzyszyły wystawom dzieł sztuki i odwrotnie. Tym, co było charakterystyczne dla jego stylu, było zerwanie z ciągle obowiązującymi w latach 70. zasadami wiktoriańskimi w modzie męskiej. Armani pokazywał, że można być wyrafinowanym w prostocie.

„Jego geniusz tkwił w zrozumieniu, że prawdziwy luksus nie krzyczy, lecz szepcze – swobodna konstrukcja i płynne linie marynarek Armaniego uwalniały zarówno mężczyzn, jak i kobiety od ograniczeń skrajnej formalności. Sukces biznesowy Armaniego polegał w istocie na tym, że ta koncepcja dyskretnej elegancji przerodziła się w wielomilionowe imperium” – pisze na łamach „The Conversation” prof. Pedro Mir z Uniwersytetu w Nawarze.

Tym jednak, z czego najbardziej Giorgio Armani zostanie zapamiętany, jest wynalezienie tzw. mody czerwonego dywanu – zjawiska w którym kreowanie mody i wizerunku marki odbywa się poprzez ubieranie celebrytów do udziału w środowiskowych wydarzeniach, takich jak gale, festiwale, wernisaże, premiery. Paradując przed fotoreporterami na sławnym czerwonym dywanie pokazują nie tylko siebie, ale i promują to, co na sobie noszą.

Ważnym przełomem w jego karierze było podpisanie na początku lat 80. XX w. umowy z L’Oreal na produkcję własnej linii perfum. 

Bardzo szybko odkrył, że kluczowa dla rozwoju rozpoznawalności jego marki jest współpraca z przemysłem filmowym, dlatego w roku 1980 zaprojektował część kostiumów do filmu „Amerykański żigolak”, specjalnie dla aktora Richarda Gere’a, który wcielił się w główną rolę Juliana Kaye’a. To w tym filmie pojawił się jeden z pierwszych przykładów lokowania produktu, gdy główny bohater otwierał szufladę z idealnie złożonymi koszulami Armaniego, z widocznymi metkami. To powiązanie z przemysłem filmowym sprawiło, że jego nazwisko i marka dotarły do ​​znacznie szerszej publiczności. Łącznie Armani zaprojektował kostiumy do ponad stu filmów, z których jednym z najważniejszych był „Nietykalni” z 1987 r. 

Po śmierci swojego partnera i współzałożyciela marki Armani kontynuował rozszerzanie horyzontów handlowych i zawieranie umów licencyjnych. Otworzył Armani Japan i wprowadził linię okularów (1988), skarpetek (1987), kolekcję prezentów (1989) oraz nową, „podstawową” linię męską i damską dla Ameryki, znaną jako A/X Armani Exchange (1991). Po burzliwej ekspansji lat 90. kiedy to rynek podbijała jego odzież sportowa, zegarki, okulary, kosmetyki, artykuły domowe i nowe kolekcje akcesoriów), rok 2000 – dwudziesta piąta rocznica istnienia marki – przyniósł falę inwestycji, w tym wyprzedaż akcji i nabycie nowych mocy produkcyjnych, mających na celu zwiększenie kontroli Armaniego nad jakością i dystrybucją jego produktów.

Prywatnie Giorgio Armani był zapalonym żeglarzem i znaczą część czasu wolnego spędzał na swoim 200-metrowym jachcie.

Anna Druś

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2025.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się