Słabość kolumbijskiej lewicy może oznaczać, że prezydentem zostanie sojusznik Donalda Trumpa

Kolumbia wybiera swojego prezydenta – kampania wyborcza była brutalna, kraj jest jest głęboko spolaryzowany, a sam wynik może zdecydować nie tylko o tym, jak Bogota będzie walczyć z gangami i rebelią, ale też o tym, z kim politycznie mocniej zwiąże się w regionie. W tle jest jeszcze konflikt z Ekwadorem, który jest oskarżany o próbę wpływania na wybory..

Ostatnie dni przed wyborami pokazały, jak krucha jest sytuacja bezpieczeństwa wewnętrznego w Wenezueli. W regionie Cesar trzeba było przenieść lokal wyborczy po ataku drona na siły bezpieczeństwa, w którym ranny został żołnierz. Władze rzuciły do zabezpieczenia głosowania 408 tys. żołnierzy i policjantów, a obserwatorzy alarmują, że ponad jedna czwarta gmin w kraju jest obciążona realnym ryzykiem przemocy.

Kończy się kadencja Gustavo Petro, pierwszego lewicowego prezydenta w historii współczesnej Kolumbii, który nie może ubiegać się o reelekcję. Jego obóz wystawił Ivána Cepedę – polityka, który obiecuje dalszy ciąg reform społecznych i kontynuację strategii „pełnego pokoju”, czyli prób negocjowania ze zbrojnymi grupami w kraju zamiast samego militarnego tłumienia ich działalności..

Problem jest jednak to, że ten model coraz słabiej broni się politycznie. Rozmowy z grupami zbrojnymi w wielu miejscach ugrzęzły albo się rozsypały, a Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża oceniał niedawno, że miniony rok był dla ludności cywilnej najgorszy od dekady.

To właśnie na tej słabości lewicy buduje się dziś prawica. Abelardo de la Espriella, prawnik i przedsiębiorca, idzie do wyborów jako kandydat antyestablishmentowy, choć ideowo stoi po twardej stronie sceny. Obiecuje „żelazną pięść” wobec przestępczości, inspiruje się Donaldem Trumpem, Javierem Mileiem i Nayibem Bukele, a na wiecach buduje obraz polityka walczącego, czasem występując w kamizelce kuloodpornej albo za pancerną szybą. Reuters i AP opisują go jako kandydata, który chce połączyć retorykę porządku, wolnorynkowy język i wizerunek człowieka spoza starego układu.

Obok niego stoi Paloma Valencia, kandydatka tradycyjnej konserwatywnej prawicy i polityczka blisko związana z byłym prezydentem Álvaro Uribe. Jej kampania jest mniej widowiskowa niż kampania de la Esprielli, ale też opiera się na twardej krytyce „pełnego pokoju”, obietnicy ostrzejszej polityki bezpieczeństwa i gospodarczym konserwatyzmie: mniejszym państwie, ulgach podatkowych i wsparciu dla przedsiębiorczości. Różnica między nią a de la Espriellą nie polega na celu, tylko na stylu. Oboje próbują przekonać wyborców, że po latach chaosu kraj potrzebuje silniejszej ręki.

Sondaże pokazują, że pierwsza tura raczej nie przyniesie rozstrzygnięcia. Reuters notował tuż przed głosowaniem, że Cepeda prowadzi minimalnie z wynikiem 38,7 proc., a de la Espriella depcze mu po piętach z 37,3 proc. Valencia zostawała wyraźnie z tyłu, ale zachowywała znaczenie jako kandydatka, która może przesunąć głosy centroprawicy w drugiej turze. Coraz więcej wskazuje więc na to, że o prezydenturze zdecyduje dopiero dogrywka 21 czerwca.

W tych wyborach ważny jest też wymiar międzynarodowy. Relacje Gustava Petro z Donaldem Trumpem były przez ostatnie miesiące napięte, zwłaszcza wokół handlu narkotykami, polityki USA w regionie i stosunku do Wenezueli. Donald Trump oskarżał Gustava Petro o zbyt słabą walkę z kokainą, a sam Petro odpowiadał, że jego rząd przejął rekordowe ilości narkotyków, choć jednocześnie produkcja kokainy w kraju wzrosła do historycznych poziomów według danych ONZ. Obaj przywódcy częściowo złagodzili ton po spotkaniu w Białym Domu w lutym, ale sam spór nie zniknął.

Wybory w Kolumbii są więc ważnym wydarzeniem geopolitycznym: czy kraj zostanie bliżej kursu Petro, czy też mocniej wejdzie w prawicową, proamerykańską oś regionalną. I właśnie dlatego wynik tych wyborów będzie miał znaczenie daleko wykraczające poza samą Bogotę.

Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.07.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się