Spotkanie Donalda Trumpa i Xi Jinpinga. Najważniejsza wizyta amerykańskiego prezydenta
Wizyta prezydenta Donalda Trumpa w Chinach, rozpoczęta 13 maja 2026 roku, to wydarzenie, podczas którego obydwaj przywódcy będą rozmawiali o najważniejszych kwestiach polityki międzynarodowej.
Dla Donalda Trumpa najważniejsze będzie:
- Uzyskanie gwarancji, że Pekin będzie w mniejszym stopniu wspierał Iran, Kubę oraz Rosję.
- Wstawienie się za japońskim rządem Sanae Takaichi, który jest jednym z najbliższych sojuszników USA na Dalekim Wschodzie.
Xi Jinping będzie chciał uzyskać:
- Ustępstwa w sprawie Tajwanu, niepodległej wyspy stale prowokowanej przez chińską armie.
- Gwarancje zakończenia wojny handlowej między USA a Chinami.
Donald Trump mówił o swoich planach związanych ze spotkaniem z Xi Jinpingiem podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Pytany o to, czy USA będą nadal sprzedawać broń Tajwanowi, prezydent odparł, że będzie na ten temat rozmawiać.
– Przewodniczący Xi chciałby, byśmy tego nie robili i odbędziemy tę dyskusję – powiedział. Dodał, że choć zamierza rozmawiać o sprawie Tajwanu, to spodziewa się, że to Xi będzie bardziej zależało na rozmowie na ten temat. Porównał przy tym sytuację do wojny w Ukrainie, która – jak znów powtórzył – nigdy by się nie wydarzyła, gdyby on był prezydentem.
– Trochę to przyrównałem do tego (Ukrainy): jeśli ma się odpowiedniego prezydenta, nie sądzę, żeby to się stało. Myślę, że wszystko będzie dobrze. Mam bardzo dobre relacje z prezydentem Xi – zaznaczył. Dodał jednak, że Tajwan znajduje się „bardzo daleko, bardzo, bardzo daleko, tylko 9500 mil” od USA, podczas gdy odległość od Chin wynosi 67 mil.
– To niewielka różnica. Ale, wiecie, jest duże poparcie dla Tajwanu, ze strony Japonii i krajów z tego regionu – powiedział.
W grudniu ub.r. administracja Donalda Trumpa ogłosiła sprzedaż rekordowego pakietu broni dla Tajwanu o wartości ponad 11 mld dolarów. Wkrótce potem jednak Chiny nałożyły sankcje na 20 amerykańskich firm zbrojeniowych oraz rozpoczęły wielodniowe manewry wojskowe wokół wyspy. Pekin miał też ostrzec, że dalsza sprzedaż broni może doprowadzić do odwołania planowanej wizyty Donalda Trumpa w Chinach. W odpowiedzi Trump zdecydował się wstrzymać proces. W poniedziałek do zaaprobowania transakcji wezwała go grupa senatorów i kongresmenów z obydwu partii.
W podobnie ambiwalentny sposób Donald Trump mówił o swoich planach poruszenia tematu uwolnienia hongkońskiego biznesmena i działacza opozycji Jimmy’ego Laia. Ocenił, że chciałby, by Xi uwolnił więzionego od 2020 r. Laia, lecz sugerował, że na miejscu chińskiego przywódcy by się na to nie zgodził.
Dyrektorzy największych amerykańskich firm i koncernów – w tym Boeinga, Citigroup i Qualcomma – będą podróżować z Donaldem Trumpem, potencjalnie w celu zawierania umów z chińskimi firmami. Te spotkania będą więc testem kruchego rozejmu handlowego między Waszyngtonem a Pekinem. Cła zostały już wstrzymane po ostatnim spotkaniu Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w Korei Południowej w październiku 2025 roku, lecz groźby z obu stron nie ustają. Wspólne rozmowy o gospodarce mogą więc ostatecznie zakończyć ten gospodarczy konflikt.
Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping poinformował, że wspólnie z prezydentem USA Donaldem Trumpem wyznaczył nowy kierunek dla relacji między oboma państwami. Jak przekazało chińskie ministerstwo spraw zagranicznych, współpraca między Pekinem a Waszyngtonem ma opierać się na konstruktywnym dialogu, strategicznym podejściu i stabilności.
Podczas spotkania w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie przywódcy rozmawiali o najważniejszych kwestiach międzynarodowych i regionalnych. Wśród tematów znalazły się sytuacja na Bliskim Wschodzie, wojna w Ukrainie oraz napięcia na Półwyspie Koreańskim.
Wcześniej komentatorzy wskazywali, że poza sporami handlowymi i technologicznymi Donald Trump może poruszyć także temat konfliktu amerykańsko-izraelskiego z Iranem oraz rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
Z komunikatu chińskiego MSZ wynika, że Xi Jinping określił „konstruktywną strategiczną stabilność” jako fundament relacji chińsko-amerykańskich na najbliższe lata. Według niego współpraca obu mocarstw ma łączyć kooperację z kontrolowaną konkurencją i długofalową stabilnością, co ma umożliwić skuteczniejsze zarządzanie różnicami interesów.
W otwartej dla mediów części rozmów Xi podkreślił, że świat znajduje się dziś w przełomowym momencie, a stabilne stosunki między Chinami i Stanami Zjednoczonymi leżą w interesie całej społeczności międzynarodowej. Dodał również, że oba państwa powinny traktować się jako partnerzy, a nie przeciwnicy.
Maciej Bzura
