Spotkanie Putin-Modi. Czy Rosja może liczyć na wsparcie Indii?
Władimir Putin przybył do Indii, gdzie został przywitany z honorami i osobiście przyjęty przez Narendrę Modiego. Wiele wskazuje na to, że rząd w Nowej Delhi sygnalizuje tym samym chęć rywalizacji z Stanami Zjednoczonymi. Donald Trump kilkakrotnie krytykował Indie za bliskie stosunki dyplomatyczne z Rosją, a spotkanie Putin-Modi wydaje się być wyzwaniem rzuconym rządowi w Waszyngtonie.
Media, komentujące wizytę rosyjskiego prezydenta są zgodne; Indie ciepło powitały Władimira Putina. To jego pierwsza wizyta od czasu inwazji na Ukrainę. Są jednak podstawy by uważać, że to wydarzenie jest ważniejsze dla gospodarzy, i samego Narendy Modiego. Tak ciepłe przyjęcie rosyjskiego dyktatora może być intepretowane jako sygnał sprzeciwu Indii wobec administracji Donalda Trumpa, która już raz ukarała finansowo Nowe Delhi za zakupy rosyjskiej ropy.
„Przesłanie jest przede wszystkim takie, że Indie mają możliwości wyboru” – zaznaczał w mediach Chietigj Bajpaee, jeden z ekspertów brytyjskiego Chatham House. „To próba potwierdzenia relacji indyjsko-rosyjskiej w czasie, gdy Indie znajdują się pod rosnącą presją, by je zerwać, a przynajmniej w pewnym sensie je osłabić”.
Indie od dawna szczycą się „niezależną” polityką zagraniczną, ale zbliżyły się do Rosji już wiele dekad temu, gdy ta była jeszcze Związkiem Radzieckim. Polityka ta była odpowiedzią na poczucie bycia osaczonym na północnych granicach: Pakistan był sprzymierzeńcem Stanów Zjednoczonych, a na początku lat 70. XX wieku doszło do otwarcia stosunków między Waszyngtonem a Pekinem. Taki rozwój wydarzeń zagrażał rządowi w Nowym Delhi, Indie i Chiny mają bowiem ponad 3200 kilometrów spornej granicy w Himalajach, która już nieraz spłynęła krwią podczas zbrojnych starć z Chińczykami.
Co ustalono na spotkaniu Putin-Modi? Która strona zyskała więcej? Obydwie strony ogłosiły zawarcie umowy umożliwiającej większej liczbie obywateli Indii podejmowanie pracy w Rosji, a Władimir Putin oświadczył w oświadczeniu, złożonym za pośrednictwem tłumacza, że jego kraj jest „gotowy kontynuować nieprzerwane dostawy paliwa dla szybko rozwijającej się gospodarki Indii”.
Indie znacznie zwiększyły zakupy rosyjskiej ropy po inwazji na Ukrainę i obecnie są jednym z największych nabywców na świecie. Nadal sprzedają również rosyjskie produkty naftowe. Indyjskie firmy ograniczyły jednak zakupy rosyjskiej ropy w ostatnich tygodniach, po tym jak administracja Donalda Trumpa podwoiła cła na Indie do 50%, a amerykańskie sankcje zostały nałożone na powiązanych z Kremlem rosyjskich producentów ropy. Teraz jednak ten stan rzeczy może się zmienić… Jeżeli indyjskie deklaracje zostaną utrzymane, Nowe Delhi podaruje rządowi w Moskwie większą swobodę finansową, co może być kluczowe w kontekście wojny na Ukrainie.
Najbliższe miesiące pokażą jednak, czy za dyplomatyczne obietnicami nastąpią faktyczne działania. Indie będą prawdopodobnie oczekiwały reakcji Donalda Trumpa, który być może będzie musiał zaproponować korzystniejsze warunki. W takim scenariuszu Indie mogłyby szybko wycofać się z obietnic złożonych Władimirowi Putinowi.
Maciej Bzura
