Sprawa Do Kwona
Screenshot TerraLuna/pl.tradingview.com

Sprawa Do Kwona zakończona 15 letnią odsiadką

Sprawa Do Kwona pokazuje, jak kryptowaluta budowana głównie na zaufaniu, a nie fundamentach może spowodować ogólnoświatową panikę na rynku.

Sprawa Do Kwona stała się jednym z najgłośniejszych przykładów załamania rynku kryptowalut i konsekwencji, jakie może ponieść jego architekt. Amerykański sąd federalny skazał twórcę Terraform Labs na 15 lat więzienia za oszustwa finansowe, które doprowadziły do utraty około 40 miliardów dolarów środków wśród inwestorów. Upadek ekosystemu TerraUSD i powiązanego z nim tokena Luna w maju 2022 roku wstrząsnął globalnym rynkiem cyfrowych aktywów. W szczytowym momencie łączna kapitalizacja obu projektów przekraczała 50 miliardów dolarów, co pokazuje skalę zaufania, jakim obdarzyli je inwestorzy indywidualni i instytucjonalni.

Kluczowym elementem afery była konstrukcja TerraUSD, reklamowanej jako tzw. stablecoin, czyli kryptowaluty opartej na twardej walucie w postaci dolara amerykańskiego. W praktyce stabilność opierała się na algorytmicznym mechanizmie i powiązaniu z tokenem Luna, a nie na realnych rezerwach. Eksperci po czasie porównywali ten model do piramidy finansowej, w której wypłaty dla jednych uczestników zależą od napływu kapitału od kolejnych. Gdy zaufanie do systemu zaczęło słabnąć, mechanizm stabilizacji załamał się w ciągu kilku dni, prowadząc do gwałtownego spadku wartości obu aktywów niemal do zera.

Przed krachem Do Kwon był przedstawiany jako wizjoner nowej ery finansów. Media w Korei Południowej określały go mianem „geniusza”, a magazyn „Forbes” w 2019 roku umieścił go w zestawieniu 30 Under 30 Asia. Sukces marketingowy Terraform Labs przyciągnął miliardy dolarów inwestycji i tysiące drobnych inwestorów, którzy często lokowali w projektach swoje oszczędności życia. Po upadku firmy Kwon opuścił Koreę Południową i przez wiele miesięcy unikał organów ścigania, aż do zatrzymania w Czarnogórze w marcu 2023 roku z fałszywym paszportem.

Wyrok amerykańskiego sądu i nakaz konfiskaty ponad 19 milionów dolarów to jeden z najsurowszych sygnałów ostrzegawczych wysłanych rynkowi kryptowalut. Prokuratura wskazała, że Kwon celowo wprowadzał inwestorów w błąd, fałszując obraz stabilności i bezpieczeństwa projektów. Sprawa Do Kwona wpisuje się w szerszy trend zaostrzania regulacji po serii spektakularnych upadków firm kryptowalutowych. Dla regulatorów to dowód na konieczność większego nadzoru, a dla inwestorów bolesna lekcja, że innowacja bez przejrzystości i odpowiedzialności może prowadzić do katastrofalnych skutków.

Szymon Ślubowski

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.03.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się