treści AI

Szkoły na całym świecie coraz częściej uczą korzystania z AI

Sztuczna inteligencja przestała być w szkołach wyłącznie problemem związanym ze ściąganiem i pisaniem prac przez chatboty. Coraz więcej państw wprowadza zasady, które mają nauczyć dzieci, czym AI jest, jak sprawdzać jej odpowiedzi i kiedy w ogóle z niej nie korzystać. Podejścia są różne: jedne kraje stawiają na ostrożne używanie chatbotów pod nadzorem nauczyciela, inne zaczynają tworzyć osobne programy nauczania i szkoły wyspecjalizowane w sztucznej inteligencji.

Najbardziej widoczna zmiana zachodzi obecnie w Stanach Zjednoczonych. Po pierwszej fali zakazów związanych z pojawieniem się ChatGPT wiele szkół zaczęło uznawać, że całkowite wyeliminowanie takich narzędzi jest nierealne. Do 2026 roku 37 stanów opublikowało już własne wytyczne dotyczące AI w szkołach, choć nie ma jednego ogólnokrajowego programu nauczania. Poszczególne stany i okręgi szkolne zachowują dużą swobodę.

Przykładem jest obwód Charleston w Karolinie Południowej, obejmujący około 50 tys. uczniów. Okręg najpierw opracował zasady korzystania z generatywnej AI, konsultując je z nauczycielami, rodzicami i uczniami, a w roku szkolnym 2026/2027 rozpoczął szkolenia oraz stopniowe wprowadzanie narzędzi do klas. Uczniowie mają nie tylko nauczyć się obsługi chatbotów. Jednym z głównych tematów jest sprawdzanie ich odpowiedzi i rozpoznawanie tak zwanych halucynacji, czyli przypadków, gdy model przedstawia zmyślone informacje jako fakty.

Podczas jednego ze szkoleń w Charleston nauczyciel poprosił AI o stworzenie mapy świata. Program pomylił nazwy państw, błędnie je rozmieszczał i generował nieistniejące podpisy. Demonstracja miała pokazać uczniom coś bardziej praktycznego niż instrukcję pisania dobrych promptów: odpowiedź komputera trzeba umieć zakwestionować.

W Wielkiej Brytanii podejście jest bardziej regulacyjne. Departament Edukacji nie nakazuje szkołom używania generatywnej AI. Placówki mogą same zdecydować, czy udostępniać ją uczniom, w jakich przedmiotach i grupach wiekowych oraz do jakich zadań. Rządowe wytyczne wymagają jednak przestrzegania ograniczeń wiekowych, zasad ochrony danych i bezpieczeństwa dzieci. Treści przygotowane przez AI powinny być kontrolowane przez nauczyciela.

Od 2026 roku brytyjski regulator egzaminacyjny udostępnia szkołom również materiały dotyczące wykorzystania AI przy pracach podlegających ocenie. Uczniowie mają rozróżniać sytuację, w której chatbot pomaga w przygotowaniu lub analizie materiału, od przypadku, gdy generuje pracę przedstawianą następnie jako własna. Ten drugi jest traktowany jako oszustwo egzaminacyjne i może prowadzić do utraty oceny, a w skrajnych przypadkach kwalifikacji.

Singapur idzie dalej i wpisuje kompetencje związane z AI w cały proces edukacji. Ministerstwo edukacji zapowiedziało określone etapy rozwijania wiedzy o sztucznej inteligencji w programie nauczania, zajęciach dodatkowych i materiałach do samodzielnej nauki. Program „Code for Fun”, obecny w szkołach podstawowych i średnich, ma zostać rozszerzony o większą liczbę zagadnień związanych z AI. Od 2027 roku nowa wersja ma być dostępna we wszystkich szkołach.

Singapur łączy naukę obsługi technologii z edukacją dotyczącą dezinformacji. Zajęcia z bezpieczeństwa cyfrowego obejmują między innymi sprawdzanie informacji wygenerowanych przez AI i rozpoznawanie deepfake’ów. Nie chodzi więc tylko o przygotowanie przyszłych programistów. Uczeń ma wiedzieć, że wygenerowane nagranie, zdjęcie albo odpowiedź tekstowa może wyglądać wiarygodnie i jednocześnie być fałszywa.

Jeszcze bardziej rozbudowany program powstaje w Korei Południowej. W 2026 roku ministerstwo wybrało 1141 szkół podstawowych i średnich jako placówki specjalizujące się w edukacji związanej z AI. W szkołach podstawowych liczba godzin poświęconych takim zagadnieniom ma wzrosnąć z 34 do co najmniej 68, a w gimnazjalnym odpowiedniku z 68 do 102. Sztuczna inteligencja ma być również łączona z matematyką, naukami przyrodniczymi, językiem koreańskim i przedmiotami społecznymi.

Koreański model obejmuje również etykę i odpowiedzialne korzystanie z technologii. Szkoły mają tworzyć środowisko, w którym uczniowie nie tylko korzystają z gotowych aplikacji, ale poznają podstawowe zasady działania AI i uczą się wykorzystywać ją przy rozwiązywaniu problemów. Rząd chce następnie przenosić rozwiązania wypracowane w szkołach pilotażowych do pozostałych placówek.

Z kolei Finlandia przyjęła mniej scentralizowane podejście.Tamtejsze ministerstwo edukacji przygotowały zalecenia obejmujące wszystkie poziomy, od edukacji przedszkolnej po szkoły średnie i zawodowe. Podstawową zasadą jest podporządkowanie wykorzystania AI celom konkretnej lekcji. Technologia nie ma zastępować nauki czytania, liczenia, pisania ani wiedzy przedmiotowej.

Fińskie wytyczne zwracają szczególną uwagę na krytyczną ocenę wyników. Uczniowie mają poznawać ograniczenia modeli, możliwość występowania błędów i uprzedzeń oraz konsekwencje korzystania z takich narzędzi. Nauczyciel powinien jasno określać, czy AI jest dozwolona przy danym zadaniu i w jakim zakresie. Jeżeli jej użycie jest zabronione, zasady i konsekwencje powinny zostać przedstawione wcześniej. Australia stworzyła natomiast ogólnokrajowe ramy korzystania z generatywnej AI w szkołach. Dokument obowiązuje jako punkt odniesienia dla władz, dyrektorów, nauczycieli, rodziców i uczniów. Opiera się na sześciu obszarach: nauczaniu, dobrostanie, przejrzystości, sprawiedliwości, odpowiedzialności oraz prywatności i bezpieczeństwie. W 2025 roku system został ponownie przeanalizowany między innymi pod kątem rozwoju deepfake’ów.

Podobny kierunek zaczyna być widoczny na poziomie całej Unii Europejskiej. Komisja Europejska i OECD przedstawiły w czerwcu 2026 roku wspólne ramy AI Literacy dla szkół podstawowych i średnich. Obejmują 19 kompetencji związanych nie tylko z używaniem AI, ale także z rozumieniem jej działania, oceną rezultatów, tworzeniem z jej pomocą oraz wpływem technologii na społeczeństwo. Różnice między państwami pozostają duże. Korea Południowa i Singapur budują bardziej systematyczne programy rozwijania kompetencji technicznych. Finlandia i Australia kładą mocny nacisk na reguły pedagogiczne i odpowiedzialność. W Wielkiej Brytanii szczególnie widoczny jest problem uczciwości oceniania, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych wiele rozwiązań powstaje oddolnie na poziomie stanów i okręgów szkolnych.

Wspólny kierunek jest coraz wyraźniejszy. Szkoły przestają traktować AI wyłącznie jako narzędzie do zakazania. Coraz częściej zadaniem nauczyciela ma być pokazanie uczniowi, do czego chatbot rzeczywiście się nadaje, gdzie zaczyna popełniać błędy i dlaczego odpowiedzi wygenerowanej przez model nie należy traktować tak samo jak sprawdzonego źródła.

Maciej Bzura

SUBSKRYBUJ „GAZETĘ NA NIEDZIELĘ” Oferta ograniczona: subskrypcja bezpłatna do 31.12.2026.

Strona wykorzystuje pliki cookie w celach użytkowych oraz do monitorowania ruchu. Przeczytaj regulamin serwisu.

Zgadzam się